Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kolorowe witraze

dziwne uczucie i bezsilnosc

Polecane posty

Gość kolorowe witraze

Witam was forumowiczki, temat jak kazdy inny na tym forum. Mam bardzo silny instynkt macierzynski ale rozum i tak wygrywa. Najgorsze jest to ,ze prawie wszystkie moje kolezanki sa w ciazy w tym 2 moje najlepsze przyjaciolki, nawet moja starsza siostra stara sie o drugie dziecko. A ja nie moge. Mimo tego ,ze zyje juz na wlasna reke , mam narzeczonego i mieszkamy razem - dajemy sobie rade ... to i tak mam ta blokade przez moj wiek. Mam 21 lat. Z jednej strony czuje sie gotowa i wiem ,ze dalibysmy sobie rade a z drugiej strony czy nie jestem za mloda? Moja starsza siostra urodzila pierwsze dziecko w wieku 22 ale rodzice sie jej nic nie czepiali - bo juz dom sie budowal i wziela slub. Ja natomiast slub biore za 6 miesiecy- ale i tak nie mam wlasnego mieszkania czy domu i wiem ,ze dlugo miec nie bede. Na takie rzeczy pracuje sie lata. Wiem ,ze moj narzeczony jak bym spomniala slowo o dziecku to by sie ucieszyl ale niestety z drugiej strony nie mam sil na to aby wysluchiwac od mojego Ojca ,ze zmarnowalam sobie zycie. Chce sie tylko wygadc i szukam jakiegos pocieszenia. Z gory dziekuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorowe witraze
Ale ja nic nie wspomnialam o tym ,ze my sie nie kochamy ?? co to wogole za pytanie? Oczywiscie ,ze sie kochamy i przez ostatnie 6 miesiecy bez jakiego kolwiek zabezpieczenia do konca i nic :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za bardzo chcesz i za dużo o tym myślisz, więc dlatego nadal nic :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorowe witraze
Chodzi o to ,ze my nie uwazamy - licze na to ,ze wpadne ( tak wiem ,ze to glupio brzmi ) wiem ze moj narzeczony tez tego chce i jak bym powiedziala ,ze chce sie starac o dziecko nie bylo by problemu. Problem tkwi w tym ,ze mam 21 lat wynajmuje mieszkanie i moi rodzice beda zatruwac mi zycie , a szczegolnie moj tato - nie da mi zyc! wiem ,ze nawet jak zajde w ciaze to poronie. Bede wysluchiwala ze zmarnowalam sobie zycie itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorowe witraze
jesze jakis kretyn zabralk mi nicka spoko ! sami idioci na tym forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile zarabiacie,ile placicie za wynajem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rób to co podpowiada ci serce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorowe witraze
Oboje mamy lekko ponad 4 tys miesiecznie. za wynajem placimy razem z rachunkami z 1500 mieszkanie 2 pokojowe ( male ) - jak by sie uprzec to z dzieckiem do roku czasu mozna by bylo tam mieszkac ale jezeli bylo by juz dziecko szukalibysmy czegos wiekszego... ja w razie czego dostane mecierzynskie- sami sobie placimy za slub i nie bierzemy od nikogo zadnych pieniedzy ani zadnej pomocy. Chcialabym robic to co podpowiada mi serce ale to trudne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie jest zle,mieszkanie/dom nie mysi byc wlasnosciowe tylko u nas sie tak utarlo i nadal panuje takie przekonanie a przeciez na zachodzie to norma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorowe witraze
My mieszkamy w Angli - przyjechalam do UK jak mialam 12 lat z rodzicami i poznalam tutaj mojego faceta ( Polak). Wiec zycie tutaj nie jest takie tragiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorowe witraze
Moi rodzice tez bardzo lubia mojego faceta i wiedza ,ze on nam zapewni wszytsko ale zawsze jest jakies ale :/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×