Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość19872107

w ktora strone pojsc

Polecane posty

Gość gość19872107

Mam 26 lat, on 33. Ze swoim chłopakiem jestem od 6 lat. Od kilku lat zbieramy razem na własne m. Każdy mieszka z rodzicami. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy to ma sens. Wszyscy dookoła podjęli decydujące decyzje, wzięli ślub, mają dzieci lub razem mieszkają. Chociaż to właśnie my jesteśmy ze znajomych najdłużej stażem, to jako jedyni nie zrobiliśmy kroku naprzód. Nawet nie jestem jego narzeczoną. Nawet już nie wiem czy tego chcę. Kiedyś myślałam, że będzie wspaniale razem mieszkać i wspólnie żyć, a teraz coraz częściej mam wrażenie, że to "coś" gdzieś po drodze przepadło. Poza tym denerwuje mnie taka jego niezaradność życiowa. Uważam, że dawno powinien zrobić ten krok, wyprowadzić się od mamusi i poprosić mnie chociaż o rękę. A tak, czuję, że to ja zawsze będę musiała twardo stąpać po ziemii i walczyć o wszystko w życiu. Kurczę, facet powinien czasami wziąść sprawy w swoje ręce, bo czasami może być za późno. Co o tym sądzicie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem czy chce sie z toba ozeniac czy nie ale jezeli ewentualnie to kiedys planuje, to nie dziwie mu sie, ze nie robi tego teraz skoro nawet razem nie mieszkaliscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×