Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie luubie tesciowej

Polecane posty

Gość gość

kto rowniez nie lubi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja to rura a opowiedz coś więcej. Lepiej jak się opowiada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruby on Rails
A ja swoją lubię. Spoko babeczka! :) Zastanów się czy masz powód, czy po prostu coś sobie roisz, że teściowa to zło i w niewinnych rzeczach doszukujesz się złośliwości ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co to znaczy rura?ruro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo to stara i wredna rura. Zresztą jak temat wskazuje :Kto nie lubi swojej teściowej. Tak więc o co Kaman? Mogę się wypowiedzieć. Starałam się włazi w d**ę mojej teściowej i robiłam wszystko aby mnie polubiła ale jak się jest starą i wredną rurą to niestety....zresztą nawet jej rodzinka ma o niej wyrobione zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruby on Rails
No cóż... jeśli Ty między budowaniem poprawnych relacji bez uprzedzeń a włażeniem komuś w tyłek nie widzisz innych zachowań to ja nie mam pytań ;) Już nie mówiąc o tym, że nie jesteś w stanie kulturalnie się wyżalić, tylko musisz zwyzywać od starej rury...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na poczatku staralam sie robic wszystko zeby mnie polubila prezenty, obiadki i tym podobne.. ale ona caly czas mnie krytykowala, rowniez prezenty, ktorych DEMOSTRACYJNIE NIE UZYWALA;/ POTEM zaczelam sie klocic z mezem, ze mnie nie broni i nie staje po mojej stronie potem przestalam sie z nia widywac coraz rzadziej jestem coraz bardziej spokojna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja swoją lubię, dobra kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uwazam, ze rodzina meza powinna rowniez wykazac sie odrobina checi w nawiazaniu dobrych relacji ja z bratowa mam swietny kontakt a tesciowa i szwagierki nie straja sie i jest tego efekt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat byłam dla mojej teściowej bardzo miła zresztą nie znasz mnie to nie gadaj bzdur. Moja teściowa zawsze się do mnie uśmiechała i myślałam, że jest ok zresztą na początku też bardzo ja lubiłam. A jak się okazało obsmarowała mnie u jednej swojej koleżaneczki(nie było by nic złego w tym ale akurat córka tej jej koleżanki jest moja dobrą znajomą) więc się dowiedziałam i jakoś samo poszło. Ja przez parę lat wypowiadałam się o mojej teściowej pozytywnie(chwaliłam ja, nawet mojej własnej matce mówiłam, że lepszej teściowej nie mogłam sobie wymarzyć) Ile razy siadałyśmy przy kawie i rozmawiałyśmy. Ale po tym co o mnie powiedziała i to zupełnie bezpodstawnie to sama na miano rury zasłużyła. Zresztą jak poznałam bardziej rodzinę męża to po wypowiedziach (ciotek i kuzynek męża) na temat mojej teściowej to tobie akurat by szczena opadła jak byś wiedziała do czego ta kobieta jest zdolna. A sama jak jesteś zakochana w swojej treściowej to sobie bądź ale nie wypowiadaj się jeżeli kogoś nie znasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a mi dziś nastawiła łeb i powiedziała żebym jej p*****lneła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
alei tak nie wierze tesciowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruby on Rails
Nie jestem zakochana w teściowej. Zakochana jestem w mężu. Natomiast uważam, że to jak odnosisz się nawet do osoby, która zalazła Ci za skórę świadczy już tylko o Tobie. Swoją drogą miałaś odwagę powiedzieć wprost co Ci nie pasuje? Czy frustracje tylko na forum, anonimowym wylewasz? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też swojej nie lubię. Jak byłam młodsza to ta stara baba mnie normalnie wykorzystywała, zwalała się do nas co 2 mis. na 2 tygodnie i nawet szklanki po sobie do kuchni nie odniosła , wszystko trzeba było jej pod nos podstawiać. Śniadania, obiady, kolacje i wszystko na mojej głowie. Jak my jechaliśmy raz w roku do niej na weekend to też u niej musiałam wszystko robić : śiadania, obiady i kolacje włącznie ze zmywaniem. Aż pewnego dnia zmądrzałam i zaczęłam się zachowywać u niej tak jak ona u mnie. Jak mnie zapytała co będzie na obiad to odpowiedziałam -co mamusia ugotuje i od tej pory jak do niej jedziemy (co zdarz się rzadko, bo ona wiecznie nie ma czasu albo woli przyjechac do nas,niestety) to jemy w restauracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do gosc z 22:22 tez mnie t. obsmarowuje, wiec Cie doskonale rozumiem uwazam ze o dobre relacje powinny sie troszczyc 2 strony ale strare rury (to dobre okreslenie) uwazaja ze synowe beda im wchodzic w d**y NIE! TERAZ SYNOWE SA niezalezne , samodzielne i nie potrzebuja ani kasy ani dobrych rad od tesciowych jedynie czego oczekuja to swiety spokoj !!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja też mnie wiecznie obgaduje. Standard kiedyś jak ją rodzina z tym wydała to sie popłakała i zwiała do kuchni. Mój mąż powiedział że mamie jest przykro i żebym do niej moze poszła. Wkurzyłam się na maks i go opierniczyłam że to ona mnie powinna przeprosić a nie ja ją, zrobiło mu sie głupio i przyznał mi rację później pogadał z mamusią i mnie przyszła przeprosić, ale od tego czasu wie że nie ma za sobą syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
super, że się ze mną zgadzasz. A co do kobitki, która mnie atakuje powiem tylko tyle: tak rozmawiałam z moją teściową i już od 5 lat to robię nieustannie, prosiłam że jak ma do mnie jakieś pretensje niech powie mi prosto w oczy a nie cała rodzina musi o takich rzeczach wiedzie lub wysłuchiwać bzdur. Oczywiście struga debila, że nie wie o co chodzi. Jestem osobą, która przykłada uwagę do porządku i muszę mieć wszystko poukładane ale dla mojej teściowej jak to sama określiła jestem brudasem(jak to usłyszałam to pomyślałam śmiech na sali)i jeszcze parę innych nieprzyjemnych rzeczy. A jak się okazało to jest zła bo jak się urodził nasz syn to chciała go wychowywać, decydować a jak jej jasno postawiliśmy granice to zaczęło się...... On wie lepiej, ja robię wszystko źle bo jestem młoda i głupia...w ogóle nikogo nie słucha i swoje racje lubi pokazywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruby on Rails
Nikogo nie atakuję. Ale nigdy nie ma tak, że jedna osoba jest kryształowa a druga to czyste zło ;) I uważam za zachowanie poniżej godności nazywanie kogoś "starą rurą". Obgadywanie i oczernianie kogoś kto nawet nie może się bronić i przedstawić swojej wersji - nawet jeśli to anonimowe forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czasami nazwanie kogos stara rura to rzeczywiscie jakis upust emocjom w rzeczywistosci bym tak nie pow. RACZEJ bym to przemilczala choc moja t. milczec nie lubi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eteryczna12
a co ty brałaś ślub z teściową? nie masz swojego życia tylko sie głupotami zajmujesz w stylu kto bzyka, kto pierdzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nikt nie jest krystaliczny - to oczywiste ale dlaczego ma sie starac tylko synowa a tesciowa jest tylko od dawanie dobrych rad i krytykowania? ja od jakiegos czasu mowie nie jak mnie wku,,,,,,,,,,,,,, to pokaze asertywnosc dosc grzecznosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do Eteryczna nie bralam slubu z tesciowa ale mam wrazenie ze t. tego nie pojmuje......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruby on Rails
Nigdy nie powiedziałam, że tylko synowa ma się starać :) A asertywność (prawdziwa asertywność) to właśnie sztuka powiedzenia nie, postawienia granic stanowczo ale GRZECZNIE :) W tym rzecz. Po prostu uważam, że kulturalny człowiek znajdzie lepsze sposoby odreagowania niż wylewanie żali, stosowanie takich określeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie ja wole obsmarować moja teściową tutaj na tym forum anonimowo niż robić tak jak ona...ja złego słowa do rodziny na nią nie powiedziałam jednak ona to robi nagminnie. Ona uważa, że jeżeli jest moją teściową to ja mam się przed nią położyć i prosi o rady jak mam żyć jak wychowywać dzieci, co robić na obiad mojemu mężowi. Ona ma na wszystko w******e ma swoje zdanie i koniec a to, że inni mówią inaczej to mało ważne. A o asertywności w jej przypadku to mogę pomarzyć. Fakt ja również czasami powiem o sławo za dużo ale sama pierwsza zadymy nie szukam. To moja teściowa wszystko wie i robi najlepiej..... i nie daj Boże masz inne poglądy to już masz przej****e

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruby on Rails
Cóż, nie musimy się zgadzać. Nie sądzę jednak, że powinniśmy równać w dół. Zrobię tak bo przecież ona i tak robi gorzej! Więc i tak będę lepsza. Ja się wylogowuje ;) Dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i bardzo dobrze, a to że akurat tobie trafiła się fajna teściowa to jedno...inaczej byś śpiewała jakbyś miała wredną zołzę. Cyba za mało wrednych ludzi w życiu poznałaś, że wszyscy są tacy fajni i asertywni dla ciebie. Zresztą jak jest w temacie piszą tu osoby, które nie luba swojej teściowej a moja sobie na taka opinię sama zasłużyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruby on Rails
Ale czy Ty myślisz, że tylko teściowa może być dla kogoś niemiła? Mam w swoim otoczeniu osoby, których nie darzę sympatią. I niestety też jestem z nimi związana. Jednak nie obrażam, nie piszę o tych osobach na forum :) A też nie raz za skórę zalazły, nie raz skrzywdziły. Nie będę jednak zachowywać się tak jak one, bo jak wtedy mogłabym mówić, że są złe skoro sama zachowywałabym się tak samo źle? Jeszcze raz, dobranoc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak mówicie o teściowych,ja nie wypowiem się w tej kwestii,nigdy jej nie poznałam,ale teścia nienawidzę jestem z mężem 15lat malżeństwem 12lat...a swojego teścia trzeźwego nie widziałam NIGDY a wiecie jak po pijaku i do tego strasznie zgryźliwy do mnie nic nie mówi złego raz próbował to mąż go tak potraktował że sama się wystraszyłam,ale na codzień jak traktuje córki dorosłe baby to aż opisać trudno delikatny przykład:siedzimy u szwagierki mówi spróbujcie bigosu ale coś mi nie wyszedł,mięsa chyba mało...teść sobie nałożył na talerz spróbował,wypluł a resztę z talerza walnął obok stołu na dywan i mówi jakbym wiedział że z ciebie taka debilka będzie to bym zabił zaraz po urodzeniu....to była moja pierwsza wizyta u rodziny męża i tu się nawet teść hamował...ponoć:)a bywało straszniej...od jakiegoś czasu unikamy kontaktów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×