Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takasobiep

Razem a on jakby daleko

Polecane posty

Gość takasobiep

Nie wiem jak sie zblizyc do swojego wlasnego mezczyzny. Mieszkamy razem, oddalamy sie od siebie. Wszystko jest nie tak. Serce mi peka. Nie radze juz sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinaiga
rozumie.... wiem o co chodzi a rady nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co rozmawiać nie umiecie ze sobą na temat co was oddala od siebie, co jest przyczyną? Brak rozmów= rozpad związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiep
Rozmawiac ciezko... on nie chce rozmawiac. Nie na temat problemow. Woli miec "spokoj". Myslicie, ze to oznaki tego, ze mu nie zalezy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiep
Zyjemy wlasciwie bez wiekszych planow... jak poruszam ten temat, to tez zbywa mnie jakims jednym zdaniem. Po co on ze mna jest? Nic z tego nie rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też nie wiem po co jest skoro nie potrafi nic wyjaśniać, ciekawe jak on chce tak żyć bezproblemowo i mieć spokój jak on sobie życie wyobraża, życie to nie bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dora09
zawsze był taki mruk ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobiep
Wlasciwie ciezko powiedziec, czy zawsze. Kiedys raczej taki nie byl. Choc na powazniejsze rozmowy moglam jedynie liczyc po wypiciu paru piw. Ale duzo sie zmienilo. Odnosze wrazenie, ze mu juz nie zalezy. Nie wiem juz sama, czy kiedykolwiek zalezalo. On twierdzi, ze to moja wina, bo mysle o bylych. Ale to nie tak. Po prostu zastanawia mnie to, dlaczego dla swojego wlasnego faceta nie jestem kims naprawde waznym. Czy to dziwne, ze widzac cos sprzecznego z normalnoscia, probuje znalezc jakies wyjasnienie? Dlaczego ktos inny potrafi mnie docenic bardziej, a on uwaza mnie za jedna z takich jakich jest miliony. Nic wyjatkowego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dora09
Sprobuj wyluzować, może da mu to cos do myslenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takasobiep Zyjemy wlasciwie bez wiekszych planow... jak poruszam ten temat, to tez zbywa mnie jakims jednym zdaniem. Po co on ze mna jest? Nic z tego nie rozumiem... xxxxxxxxxxxxx przecież ktoś musi sprzątać i żarcie podstawiać pod nos zanim się trafi następna, nie? a i z kija trzeba czasem gdzieś spuścić! ale ty niedomyślna jesteś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×