Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tepaaaaaa123456765432

Nie nadaję się do żadnej pracy

Polecane posty

Gość tepaaaaaa123456765432

skończyłam studia (zarządzanie) niczego mnie nei nauczyły. Nie znam języków, może trochę angielski, dużo rozumiem ale jeśli miałabym coś powiedzieć i byłabym pod wpływem stresu to koniec, nic nie powiem. Nie lubię ludzi, nie lubię z nimi przebywać, uśmiechać się sztucznie, męczy mnie to. Nie mogę pracować w galeriach i sklepach bo mam jakąś fobią, po prostu w galeriach robi mi sie słabo gorącą i odlatuje. Nie nadaję się tez do niczego co ma związek z pieniędzmi czy rachunkami. Jeśli istnieją ludzie którzy mają dysleksję to ja jestem osobą która ma to samo tylko w dziedzinie matematyki i liczenia, pod tym względem jestem chyba upośledzona. Mam prawo jazdy które robiłam kilka ładnych lat temu ale nie umiem kompletnie jeździć samochodem, jestem antymobilna umysłowo. Choćbym się uczyła jezdzić rok to i tak się nie nauczę. W obecnych pracach trzeba być: przebojowym pewnym siebie myśleć analitycznie potrafić jeździć samochodem znać języki Nie mam ani jednej z tych cech w dodatku w sytuacjach stresowych głupieję do reszty a dodam że dla mnie prawie każdy kontakt z człowiekiem jest sytuacją stresującą. Co ktoś taki jak ja, poza strzeleniem sobie w łeb, mógłby robić ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a z wygladu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mozesz podac gg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość radio Zlote Przeboje
coz, bywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez tak mam pozostaje ci jedynie najprostsza praca za minimum wage. ja pracuje w fabryce pomidorow w uk i stac mnie na wiele rzeczy i ciesze sie z tego co mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tepaaaaaa123456765432
ten podszyw po batach bardzo smieszny, normalnie ha ha ha :o za granice nie wyjade, nie mam do kogo. Poza tym cholernie się boję zmieniać kraj i jechac w nieznane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgłoś się na psychoterapię najlepiej metodą psychodynamiczną.Nastaw się na co najmniej 2 lata cięzkiej pracy. Wiem to na pewno - jesteś neurotyczką. Takim ludziom bardzo trudno się zyje i pracuje. Wiele lęków i zachamowań blokuje ich mozliwości. Żal mi ciebie. Gdybyś urodziła się 50 lat temu miałabyś jakąś spokojną posadkę w jakimś urzędzie a tak to będzie ciężko. Może praca w jakiejś recepcji, solarium, bibliotece?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie provo. mozesz zawsze zsinteresowac sie jakims fajnym kolesiem z platynowymi kartami w innym przypadku czarno to widze bo za 1000zl w pl nie da sie zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tepaaaaaa123456765432
nie zainteresuje się facetem z platynowymi kartami bo w całej swojej głupocie nie potrafię byc z kims dla kasy. A psychoterapia ... super, tylko za co ? Na nfz w moim mieście nie ma co liczyć na psychoterapię :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tepaaaaaa123456765432
a praca w recepcji to coś co chciałabym robić ale w tym moim 50 tysięcznym mieście pytałam już o nią we wszystkich hotelach i nigdzie nie było takich etatów, poza jednym hotelem gdzie potrzebowali kogoś z doświadczeniem na podobnym stanowisku a ja takiego nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzkaaaaawww
Daj sobie nowy cel w życiu. Zmień obecny stan bo źle się w nim czujesz. Wyznacz sobie walkę z kazdą z fobii ,które wymieniłaś bo one Cię ograniczają. Człowiek jest wolny i sam o sobie decyduje, nie pozwól zeby strach Cię mamił. Weź się w garsć dziewczyno i postaraj się znaleźć jakies źródło finansowe np. udzielaj lekcji dzieicom z podstawówki cokolwiek kup kilka dodatkowych lekcji jazdy, spotykaj się z ludźmi w celu nabrania odwagi i garnij się do życia bo Ci minie zanim skończysz ziewać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzkaaaaawww
podaj mi osobę, która byków nie stawia, czy nie popełnia błędów ? one są po to by wyciągać z nich wnioski, traktuj je jako wskazówkę i z każdym dniem będzie coraz lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko, jesteś jaka jesteś, ale na pewno nie jesteś głupia taką analizę własnej osoby przeprowadza człowiek inteligentny to co napisałaś mogłabym dokładnie napisać o sobie, choć wszystkie objawy mam z mniejszym niż u ciebie natężeniem po prostu z wiekiem nieco to ogarnęłam i nie uważam się za głupią, czy tępą ty też sobie nie wkręcaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tepaaaaaa123456765432
To nie tak że mam doła bo popełniam błędy, ja jestem jednym wielkim błędem. Naprawdę zdaję sobię sprawę ze swoich ograniczeń, nie potrafię ich przełamac, próbował nie raz... Potrzebuję pracy, mam 100 zł w portfelu, co dzień sprawdzam ogłoszenia w urzędzie pracy i pomijając fakt że 3/4 ofert dotyczy mężczyzn to reszta która zostaje wymaga od kandydatów : prawa jazdy, doświadczenia na danym stanowisku albo języka obcego a ja żadnych z tych rzeczy nie posiadam albo nie potrafię. Dodam jeszcze że jako osoba aspołeczna nie mam praktycznie żadnych znajomości więc załatwienie czegokolwiek po znajomościach też odpada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbym o sobie czytala..W czasach szkolnych nigdy nie mialam klopotow z nauka.Nie musialam w zasadzie nic robic,a co trzeba bylo wiedziec,wiedzialam.Uwielbiam czytac,szperac w ksiazkach poszukiwaniu nowych wiadomosci,na studiach bylam najlepsza na roku..Ale..Kompletnie nie potrafie sie odnalezc w zyciu zawodowym.Nie wiem,co bym chciala robic,to raz.Dwa,jestem introwertyczka,wiec mam taki kontakt z ludzmi jak swinia z wroblem.Duze skupiska ludzi mnie przerazaja,mam ochote uciekac i tylko w domu czuje sie swobodnie i bezpiecznie.Samochod..Coz..Nie jestem w stanie patrzec na droge,ludzi i znaki drogowe w tym samym czasie.Albo ja bym kogos niechcacy ukatrupila,albo sama bym w cos walnela.Jak sie zdenerwuje,a to ma miejsce zawsze,gdy chce sie pokazac z jak najlepszej strony,masakra..Podam jeden przyklad,nigdy tego nie zapomne.W liceum na okres wakacji poszlam do pracy w takiej malej wytworni ciastek i lodow.Rano trzeba bylo towar popakowac,np.45 sztuk lodow w jeden karton.Bylam tak zestresowana,ze nie umialam liczyc do 45.Kladlam te lody po pare razy,a i tak nastepnego dnia byla maniana,bo sklepy zrobily zwrot.W paru kartonach bylo lodow za malo..Kiedy zdawalam egzaminy,musialam wkuwac do lba takie kobyly,ze to niepojete,a w pracy zapomnialam jak sie liczy..Niezaleznie od wiedzy teoretycznej jaka posiadam,czuje sie jak jakas sierota,zycie mnie przerasta.Jestem pewna siebie tylko wowczas,gdy jestem na "swoim terenie",gdy nie mam nad soba szefa,gdy to ja jestem sterem,zeglarzem i okretem..Mlotek i w leb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tepaaaaaa123456765432
Dziewczyno z 20:14:34 jakbym o sobie czytała ... Mam dokładnie tak jak Ty. Pamiętam jak w pierwszej pracy (praca w sklepie) kazano mi zapamiętać gdzie są krawaty i koszule i w jakich rozmiarach. Kobieta tłumaczyła mi to przez pół godziny i kazała powtórzyć, nie potrafiłam. Po prostu mialam pustkę w głowie nie wiedziałam co ona mówiła, co ja mam powiedzieć i najchętniej bym stamtąd uciekła, z resztą i tak pracowałam tam tylko 2 dni. Na stażu w urzędzie nie potrafiłam przepisac przy szefie pisma na komputer bo gubiłam zdania a jak potem zobaczyłam naniesione poprawki to nie mogłam uwierzyć że byłam tak nieuwazna. Po prostu w czasie stresu tracę kontrolę nad swoim myśleniem i mam wrażenie jakby mózg mi się wylączał. Gdy jestem sama myślę logicznie ale wystarczy tylko kontakt z obcymi ludzmi, bądz stresująca sytuacji i nie wiem jak się nazywam. W jezdzie samochodem boję się dokładnie tego co Ty. Ogarnięcie znaków, ludzi i prowadzenie samochodu to dla mnie za wiele :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość y677
iuhyfdety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam podobnie, w dodatku dołuję mnie to ze jest dzisiaj tyle atrakcyjnych, przebojowych kobiet, które świetnie radzą sobie w życiu zawodowym, znają biegle po 2 języki, są dobrymi kierowcami a mi właściwie nic nie wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tepaaaaaa123456765432
Mój facet uwielbia takie przebojowe kobieta, wszystkie jego poprzednie były pewnymi siebie, zaradnymi dziewczynami a teraz jest z taką niedojdą. Na razie zaślepiony miłością ale jak przejrzy na oczy, zacznie do niego docierać że ze mną nic dobrego go nie czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zabierz sie za rodzenie dzieci, bo taka oferma nawet na kase w tesco sie nie nadaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to chociaż masz faceta, chociaż racja że będzie kiepsko jak zauroczenie minie i zobaczy twoją nieporadność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zakladalas juz podobny temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze dobrym wyjsciem by byl dla nas wlasny interes,co?Wiesz,ja wynajmuje ludziom swoje mieszkanie.Moze to slaby przyklad,ale musialam ogarnac te wszystkie kruczki prawne,umowy,przepisy,skarbowki,notariuszy.Klelam jak szewc,rwalam wlosy z glowy,bo mialam klopoty z lokatorami,ale..czulam sie jak ryba w wodzie.Bieganina,zalatwianie,satysfakcja gdy sie udalo.Teraz mam wszystko w malym palcu,znajomi czesto dzwonia po rady w kwestii wynajmu.Zmierzam do tego,ze gdy nikt nie stoi mi nad lbem,nie pilnuje,to potrafie i nie jestem glabem.A z tym doswiadczeniem,to tez jasnista mnie bierze.Pracowalam w PZU,musialam ogarnac ich oferte,system pracy,przepisy.Pojde do innej firmy tego pokroju,to i tak jestem zielona,bo maja tam przeciez inne warunki i zasady pracy.Mam wrazenie,ze nowicjuszem jest sie za kazdym razem,gdy zaczyna sie w nowej firmie,ale moze to te cholerne nerwy wypaczaja mi obraz rzeczywistosci..Mieszkam w malej miescinie,niemal kazdy maly biznes tu upada,rotacja sklepow roznej masci jest przeogromna,a kroluja markety..Normalnie zmienie imie na pomylka.Tak narzekamy,ze zaraz nas siekierami przegonia.Trzymaj sie autorko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tepaaaaaa123456765432
Gdybym miała możliwośc wynajęcia mieszkania to na pewno bym to zrobiła. A o własnym biznesie długo myślałam ale skoro nie ma nic na czym bym się znała, nawet własnego samochodu mi brakuje. W moim mieście wszystko upada, trzeba mieć naprawde niezły pomysł, być obrotnym i mieć kapitał na początek. .. nie, nie zakładałam takiego tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obydwie jesteście neurotyczkami. WIEM co piszę. Ja też taka jestem. Prawie wszystko sprawia trudność. Najlepiej byłoby zycie przesiedzieć w ciepłym fotelu zatopić się w marzeniach. Ja też w stresie mam wyłączony mózg i każdy myśli ze jestem nierozgarnięta. Blokuje mnie strach przed tym ze ktoś mnie ocenia. Naprawdę radzę poczytajcie o neurotyźmie bo zanim zacznie się walczyć ze swoim wrogiem to trzeba go poznać, polecam ksiazki Karen Horney napisane 70 lat temu a nadzyczajnie aktualne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakbym czytała o sobie, nie bede się rozpisywać ,kiedyś byłam bardzo przebojowa towarzyska, w głębi dyszy niby też do dziś taka jestem,mam wspanialego męża i dzieci, najlepiej czuje się w domu, nie jestem leniem ale nawet jak idę na podworko psu dać to jeść to lecę biegiem z powrotem do domu, sama siebie nie rozumiem, z zawodu jestem pielęgniarką, ja myślałam że mam depresje, ale jak piszecie o sobie to normalnie jakbym widziała siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam podobnie, mam prawie 30 lat i nigdy nie pracowalam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko! Możesz polepszyć się w każdej dziedzinie i znaleźć odpowiednią pracę, ale... wolniej niż inni. Pomyśl - ZDAŁAŚ prawo jazdy. Czyli byłaś w stanie nauczyć się do egzaminu i go ZDAĆ. Niektórzy wsiadają po egzaminie w samochód i jeżdżą bardzo dobrze, inni potrzebują nawet kilku lat by to opanować. Powiem ci szczerze, że ja najpierw z planem mojego miasteczka opracowywałam drogę jak dojechać np. do sklepu i wrócić. Przez 3 lata nie pojechałam do większego miasta bo się BAŁAM. Teraz mam prawko 7 lat i jeżdżę wszędzie, ale NADAL bała bym się jeździć po Warszawie czy Paryżu ;) Kolejna kwestia to praca z ludźmi. Ja miałam też taką tremę, że masakra!!! Jak miałam odezwać się do klienta to albo się czerwieniłam, albo pociłam jak nienormalna i głos mi drżał. Poprosiłam moją ciotkę czy mogę PRACOWAĆ w weekendy za grosze (NAJPIERW ZA DARMO) żeby się jakoś wprawić. Wiesz ile mi zajęło, żeby nabyć odwagi? Pół roku! Wcześniej też nie mogłam zapamiętać najprostszych poleceń. Ta praca mi dużo dała. Kolejne to nauka języka. Naprawdę mogłabym biegle mówić po angielsku ale niestety mam MEGA tremę, ale i tak lata pracy nad sobą i językiem spowodowały, że teraz przynajmniej powiem co muszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha nie dodałam że moja ciotka ma sklep spożywczy. Tam właśnie pracowałam najpierw za darmo, potem za 4 zł na godzinę :P Do dziś uważam że jestem bardzo, bardzo nieśmiała, ale zrobiłam naprawdę duże postępy. Musze przyznać że pomógł mi w tym mój obecny mąż. Może wyda ci się to śmieszne, ale pomaga np. trenowanie jakiegoś sportu, najlepiej w grupie. Np. zapisz się na step czy aerobik. W ogóle dbanie o siebie, bardzo dużo daje. To samo z mówieniem do siebie (codziennie) "jestem fajna", "jestem ładna", "dziś będę pewna siebie" - dużo to daje. I codziennie trzeba próbować zrobić coś WBREW SOBIE,np. zagadać przechodnia o coś typu o drogę, albo iść do banku i wypytać o założenie konta chociaż się go nie chce zakładać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zacznijcie pracować nad sobą już dzisiaj, im szybciej tym lepiej. PRAWDA jest taka, że życie należy do przebojowych, ale nie trzeba być super pewnym siebie żeby chociaż normalnie funkcjonować. Trzeba też sobie ORGANIZOWAĆ każdy dzień, wszystko robić wedle planu. Żeby eliminować zbędny stres. Organizacja dnia pozwoli wam poczuć KONTROLĘ nad własnym życiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×