Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chcę się przeprowadzić ale on nie chce bo to daleko od jego córki

Polecane posty

Gość gość

Z moim mężczyzną jestem razem trzy lata i tworzymy udany związek. Chcę się przeprowadzić do dużego miasta, jakieś 280 km od miejsca, w którym teraz mieszkamy, bo dostałam tam świetną pracę - 15,800 zł na rękę, służbowe auto, ewentualne premie. Mąż ma własny biznes, który nie wymaga jego codziennej obecności w pracy. On niby mówi "ok", ale ciągle jakby to do niego nie docierało - mówi np. "a co posadzimy na wiosnę wokół domu?", a przecież my się przeprowadzamy. Ciągle też mówi jak jego 11-letnia córka będzie za nim tęskniła. Wiem, że sytuacja nie jest prosta, ale no niestety takie są konsekwencje rozwodu. Jak potem mężczyzna decyduje się na założenie drugiej rodziny, to musi liczyć się z tym, że nie zawsze będzie różowo.Ja naprawdę ciężko pracowałam na to, żeby zdobyć taką posadę. To nie jest praca załatwiona przez tatusia, dużo w tym potu i łez. Pracuję odkąd zdałam maturę, skończyłam dwa kierunki, nauczyłam się trzech języków, nie miałam od nikogo pomocy, nie wiem co to wakacje, bo w wakacje harowałam w obcych krajach - naprawdę doszłam ciężką pracą do miejsca, w którym jestem. Żal mi serce ściska jak widzę jego smutną twarz, ale mam teraz z tego zrezygnować ze względu na jego dziecko ? Chyba nie potrafię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ee 280 km to nie australia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to się z nim rozwiedź, kurcze facetowi zalezy na dziecku, a Ty narzekasz, chyba wiedziałaś z kim się wiążesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macocha86
a gdzie autorka tutaj narzeka, nie widzisz, że jest w kropce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to nie koniec świata te 280 kilometrów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań pieprzyć i fantazjować durna babo-taka wykształcona i w ogóle a na kafe wylewa swoje żale...ty byś chciała skończyć studia i mieć propozycję takiej pracy ale na razie to skończ chociaż liceum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co to ankieta ale
18:57] [zgłoś do usunięcia] gość Przestań pieprzyć i fantazjować durna babo-taka wykształcona i w ogóle a na kafe wylewa swoje żale...ty byś chciała skończyć studia i mieć propozycję takiej pracy ale na razie to skończ chociaż liceum x xx juz jakas zazdrosna pipa sie znalazła, co na oczy takiej kasy nie widziala:D autorko, zrozum faceta, nie bedzie sie czesto widywal z corką, jej tez bedzie przykro, to nie jest łatwa decyzja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on,jako ojciec,jest tutaj przykladowy...Pogratulowac dziecku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To Twoje życie, szczęście i kariera - za to jesteś odpowiedzialna. Dziecko nie jest Twoje - za nie nie jesteś odpowiedzialna. Ja bym się nie oglądała na kogoś, tylko zrobiła to, co jest najlepsze DLA MNIE, a nie dla cudzych dzieci. To tylko 280 km, trzy godzinki samochodem. Możecie zapraszać małą na ferie, wakacje i święta. Od czego są telefony i skype?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale jaki to problem? W weekendy może jeździć do dziecka, zabierać je na ferie czy wakacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
maz powinien Cie wspierac****ozwolic speniac marzenia, 280 km to nie tak daleko, weekendy tez przeciez sa do dyspozycji..Przeprowadz sie, ale wczesnej rozmawiaj z mezem o tym..jesli Cie kocha podazy za Toba..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Patrz się kobieto na siebie a nie na OBCE dla Ciebie dziecko, co cię to obchodzi, że będą za sobą tęsknić, altruzimem kariery nie zrobisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko ma priorytet,glupie,egoistyczne baby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"...ale no niestety takie są konsekwencje rozwodu. Jak potem mężczyzna decyduje się na założenie drugiej rodziny, to musi liczyć się z tym, że nie zawsze będzie różowo"---wez to tez dla siebie,autorko...Facet juz mial nie tylko zone,ale i dziecko.Z dzieckiem rozwodu nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedź, pomarudzi a potem mu przejdzie. Haha znowu zlot internetowych altruistów odnośnie dziec***artnerów, jak macie nadmiar uczuć to idzicie na wolontariat do domu dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popieram powyzszego goscia. Trzeba byc rgoista szczegolnie jesli chodzi o szczescie i kariere!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka samosia
Skoro ta praca jest dla ciebie wszystkim to się przeprowadź. Obserwuj jak się twój facet będzie dalej zachowywał. Może zrozumie, przyjedzie, a może nie. Jesli dojdzie do rozstania to wina będzie taka sama po obu stronach, bo żadne nie chciało się poświęcić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pierwsze to szkoda zaprzepaścić taka szanse na rzecz 11 letniej howniary dla której za chwile wazniejsze będą kolezanki niż jakiś tam tatus,po drugie są telefony, Skype, weekendy,wakacje ferie, a dziecko jest juz w takim wieku ze tatus to będzie przede wszystkim bankomat, masz szanse to sie rozwijaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
durne baby-dziecko wazniejsze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×