Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

niechciane prezenty

Polecane posty

Gość gość

Hej! Mam problem z rodziną mojego męża, a raczej "prezentami" od nich. Jak, że kiepsko u mnie z asertywnością, nie umiem im wprost powiedzieć, że te ich podarki tylko zagracają nam i tak małe mieszkanko. Od teściowej dostaje masę ubrań, niby dla mnie, ale o 2-3 rozmiary za duże, zupełnie nie w moim guście, przynosi też jak mamy urodziny jakieś gratisowe dodatki do gazet. Moim zdaniem to nieładnie dawać prezent dla syna, gdzie z tyłu widnieje napis "nie do sprzedaży, gratis" :/. Z kolei babcia męża to fenomen: dostaliśmy już: solniczkę z oddrapaną farbą, uszkodzone filiżanki, starą kanapę, mydła Aro, żelazko, które popsuło się po 2 dniach nieznanej badziewnej firmy bez gwarancji jakiejkolwiek, 2 łyżeczki zaśniedziałe - wymieniać bym mogła bez końca. Czuję się, jakby ktoś traktował nas niepoważnie, naprawdę nie oczekuję żadnych prezentów od nikogo, nie chcę, żeby ktoś traktował nasz dom jak śmietnik. Jak im zwrócić uwagę, żeby ich nie urazić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyrzuć do śmietnika przy niej i po bólu. I wiesz co, odważ się powiedzieć jej, że zawsze będziesz tak robiła jak cokolwiek przyniesie. Powodzenia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
powiedz wprost "mamo to nie mój rozmiar, bluzka pasowałaby raczej na ciocię Krysię. Nie opłaca mi się jej przerabiać u krawcowej" I tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja mam taką ciotkę, ale kupuje mi coś z odzieży tylko raz w roku. Ostatnio dostałam od niej sweterek XXXL, gdzie ja noszę S/M :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak nie chcesz urazić rodziny to zwyczajnie wywal potem to co się nie nadaje to co sie może przydać a tobie nie odpowiada oddaj biednym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
04.12.13 [zgłoś do usunięcia] oreore Wyrzuć do śmietnika przy niej i po bólu. I wiesz co, odważ się powiedzieć jej, że zawsze będziesz tak robiła jak cokolwiek przyniesie. Powodzenia ! _____________________________________________________________ Ależ jesteś "uczuciowa". Niedoczytałaś że utorka nie chce nikogo urazić? _____________________________________________________________ Autorko, upominki od babci możesz traktować z przymróżeniem oka. Solniczka ze schodzącą farbą czy zaśniedziałe łyżeczki są może antyczne,? Co nie jest wam przydatne,, to oddaj do sklepu z używanymi rzeczami, a co obite....po prostu wyrzuć. Zawsze możesz powiedzieć że się coś stłukło czy zepsuło. Możesz również podziękować a zarazem mówić że już nie masz miejsca na bibeloty ani meble Mąż też może coś powiedzieć swojej rodzinie. Co do ubrać, zgadzam się z Gościem 14:41

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do gość z 15:09 - ano jestem. Lepiej więc być hipokrytką i udawać przy nich, że wszystko w porządku i cieszyć się z prezentu, a kiedy wyjdą obgadywać wszędzie gdzie się da, że takie prezenty dostała lub zakładać na "kafeterii" temat jak wyżej. Wystarczy nauczyć się artykułować to, z czego się nie jest zadowolonym, i mówić to tym ludziom. W innym wypadku uczysz ją tzw.półprawd, czyli, pisząc jaśniej, piszesz jej, żeby była z kimś nieszczera, i, żeby "oddawała" te rzeczy do "sklepu z używanymi rzeczami. Można i tak ! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
04.12.13 [zgłoś do usunięcia] oreore do gość z 15:09 - ano jestem. Lepiej więc być hipokrytką i udawać przy nich, że wszystko w porządku i cieszyć się z prezentu, a kiedy wyjdą obgadywać wszędzie gdzie się da, że takie prezenty dostała lub zakładać na "kafeterii" temat jak wyżej. Wystarczy nauczyć się artykułować to, z czego się nie jest zadowolonym, i mówić to tym ludziom. W innym wypadku uczysz ją tzw.półprawd, czyli, pisząc jaśniej, piszesz jej, żeby była z kimś nieszczera, i, żeby "oddawała" te rzeczy do "sklepu z używanymi rzeczami. Można i tak ! smiech.gif _____________________________________________________________ Wiesz, nie będę się z Tobą wykłócać. W życiu bywają takie sytuacje że czasami jest lepiej "przymknąć kufę" niż rozpoczynać niesnaski, szczególnie w rodzinie. W końcu autorki sytuacja niezagraża jej życiu. Dobrze jest mieć dystans do samej siebie i troche pobłażliwości dla innych. Są ludzie którzy dając komuś present, myślę że dają jakieś "cudo", więc po co im odbierać tę przyjemność? Ja nieznoszę dzieci. gdy słyszę jak się jakieś wydziera w sklepie albo autobusie to mam podejść do rodzica i wygłosić wszemi wobec żeby dziecial "mordę stulił" ? Więc jestem hipokrytką bo nie mówię nic. Wiem że poryczy, popłacze i w końcu przestanie.:-) To tylko dla przykładu., żyjemy między ludźmi i czasami trzeba po prostu być ponad swoje wymagania i widzi-mi -się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na twoim miejscu zabrałabym teściową na zakupy i pokazała jej jakie rzeczy mi się podobają i jaki rozmiar noszę. niby wspólne zakupy a między wierszami pokazywałabym mój rozmiar i gust. a co do babci męża ha ha nie wiem. powiedziałabym jej ,że kanapę już mamy i żeby dała ją komuś bardziej potrzebującemu. a resztę drobiazgów bym wyrzuciła po kilku dniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie baw się w sentymenty, prezenty wyrzuc i zwróć uwagę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam wrazenie,ze robią ci to na zlosc z tego co piszesz. Bo chyba potrafia odroznic czy nosisz rozmiar XXXL czy S/M....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niekoniecznie robią jej na złość. znam osobiście starszych ludzi, którzy naprawdę chcą pomóc nieudanymi prezentami. np. dają osobie o wysokości 180cm garnitur w rozmiarze 170cm ale cieszą się bo przecież ten garnitur kupili w Norwegii.starsi ludzie czasem nie wiedzą co robią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najlepsze jest to, że delikatnie próbowałam kiedyś jego babci zasugerować, że niczego nie potrzebujemy do domu, a rzeczy, które chcemy kupić zawsze starannie dobieramy pod wystrój mieszkania, kuchni itd. Z tym żelazkiem to było najlepsze, bo mieliśmy, ale takie z zamierzchłych czasów...jak byłam jeszcze studentką nie potrzebowałam lepszego :). No i kiedyś babcia pyta nas, co byśmy chcieli na gwiazdkę pod choinkę, mój małż niewiele myśląc odparł, że żelazko, bo ciągle mu suszę głowę, żeby mi kupił :), ale jeżeli byłby to problem ( chodziło głównie o finanse ) to po prostu jakieś słodycze. Babcia oczywiście podarowała nam żelazko, no, ale właśnie...firma nijaka, brak gwarancji, a po podłączeniu do prądu nastąpiło zwarcie i tak się skończył żywot tegoż urządzenia. Nie rozumiem po co kupować i tracić pieniądze na takie bazarowe rzeczy. Już bardziej ucieszyłabym się z tych słodyczy. Ehhh szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znam ten bol, mnie tesciowa tez czasami chce raczyc jakimis starymi rzeczami typu ubraniami alb niepotrzebnymi mi krzeslami. Mowie wprost, ze nie sa w moim guscie, lub ich nie potrzebuje. Oczywiscie stroi fochy, bo ona chce dobrze. Sama nie wiem, moze rzeczywiscie lepiej wziac****otem wyrzucic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i też się zgadzam, że starszym ludziom nie idzie nic przetłumaczyć. Żyją chyba poprzednią epoką, kiedy nic w sklepach nie było i ludzie ratowali się jak mogli właśnie takim zbieractwem. A mi się dziwnie robi jak dostaje jakieś stare rzeczy pamiętające Gierka, a nawet Gomułkę. Traktują nas jak jakichś nieudaczników, którzy nic nie mają i trzeba im dać. A my obydwoje pracujemy i stać nas na kupno wyposażenia do mieszkania, zwłaszcza takiego, które nam się podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też jestem teściową i daje pieniądze w kopercie niech zrobią z nimi co chcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja miałam podobny "problem" z prezentami dla mojej córki. Jest pierwszą wnuczką i jedyną dziewczynką w rodzinie męża /teściowa ma 4 synów/ i teściowa po jej narodzinach powiedziała, że "nareszcie ma komu kupić sukienki" ;-) jej zakupy były tragiczne, ale żeby nie urazić nic nie mówiłam a nawet wkładałam czasami te ubrania. Na kolejną okazję mała dostała 3 sukienki - brązowa, miodową i zgniłozieloną ;-( niby ładnie odszyte, ze sklepu, ale te kolory dla dwulatki... teściowa powiedziała gdzie kupiła i że jak coś nie tak z rozmiarem to mogę odmienić i zapytała jak się podobają. Przełamałam się i powiedziałam szczerze, że nie podobają mi się. Od tego czasu nie daje już ubrań, najwyżej jakiś drobiazg i pieniądze. Myślę, że to nie wstyd powiedzieć, że nie są C***otrzebne ubrania czy meble, bez przesady dać komuś wersalkę ;-( jeżeli chodzi o babcię i filiżanki to potraktuj ją ulgowo, wyrzuć najwyżej, ale nic nie mów, bo będzie nieprzyjemnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niechcianyy
Mam podobny problem co autorka i doskonale to rozumiem. Z tym, że ja często otrzymuje takie nietrafione prezenty od siostry męża, która ma zaledwie 30 lat i wydawałoby sie ze ma gust. Rodzina męża w ogóle ma tradycje zarzucania prezentami, czego ja nie lubie w nadmiarze. Szczególnie, że często odbieram je mimio wszystko na zasadzie spychologii, nie wazne co byle by było. Teraz spodziewam sie dziecka i siostra meza przyleci do nas samolotem z prezentem!....Kołdrą do łóżeczka?!!! Mąż już wczesniej mówił, że prawie wszystko mamy kupione, a ta nie pytając o nic sama kupiła kołdrę. Rozumiem pościel bo trzeba zmieniac, ale kołdrę ? Kiedy jej powiedziałam ze juz mamy i moze wymieni na cos innego to migała sie Może to błachy problem, ale mam bardzo małe mieszkanie i staram się nie magazynowac rzeczy. Przez to tylko kłócę sie z mezem, ze niby mam cos do jego rodziny, a to nie prawda Zwyczajnie nienawidze bezsensownych prezentów i chyba jej to powiem w koncu w twarz zamiast kłócic sie o to z mezem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×