Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kania2a

Szukam bratniej duszy w wieku około 40 lat Reaktywacja

Polecane posty

Storczyku, jesteś uprzywilejowana :D:D U mnie zacięło się na pierwszym poście Kani, Ty zobaczyłaś więcej. Ja musiałam popisać, żeby coś zobaczyć :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Małe pocieszenie, że wpuściło mnie szybciej niż Naszatę, bo po ośmiu postach ;) Naszatko, podobno sypnęło u Ciebie śniegiem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sypnęło to mało powiedziane. Mieliśmy odebrać córcię z lotniska. Standardowo oglądam wtedy raporty drogowe. No i pokazuję MM że tam koszmar- auta w rowach przykryte kołdrą śniegu . U nas - deszcz. Wyjeżdżamy - pada. Dojechaliśmy do obwodnicy - zaczęło prószyć . Na obwodnicy z każdym metrem coraz gęściej.I jak zaczęło to ..w życiu nie widziałam czegoś takiego . Wielkie płatki waliły w poziomo w przednią szybę z prędkością światła. Mieliśmy wrażenie że stoimy w miejscu w roju meteorytów. Jazda 70 to już był wyczyn. Dojechaliśmy do lotniska . Odebrałam dziecko i....koniec opadów . Po prostu nic. Z powrotem jechaliśmy suchą drogą .A pod domem wiatr jak w kieleckim. Zwariować można. Zaliczyliśmy już 3 imprezy przez 2 dni. Takie odwiedziny są bardzo pracochłonne. ;) Kaniu - nie dziwie się że MM musi odpocząć . W takim harmidrze jeszcze tylko szczeniaka brakuje. Nie wiadomo kogo przed kim byście musieli ratować . U mnie kombinują , ale ja jestem twarda. Wreszcie mam spokój i tak ma zostać . Będę chciała psa to sobie na youtubie oglądnę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Algira, niestety nie przeczytałam wcześniej od Ciebie:DWidziałam tylko poprzednią stronę, mojego wpisu też nie było. Dopiero przed chwilą doczytałam o chorobach u Kani. Zdrowia wszystkim potrzebującym życzę🌼 Jak dzisiaj rano obudziłam się, 5 minut przed budzikiem, to myślałam, że jest weekend. Oczywiście prawda załamała mnie:PW takiej chwili oddałabym wszystko za przedłużenie snu:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli kafe wszystkiemu winne :D:D Swoja drogą ciekawe czy na innych topikach mają podobne problemy? :p U mnie śniegu niet, za to duje jak diabli i przez to zimnic większa :O Anomalie coraz większe :p co roku wysiewam w doniczkach maciejkę, bo bardzo lubię jej zapach. Jedna doniczka jakoś się w tym roku nie udała, tzn. wszystko wzeszło tak jak trzeba, potem połowa uschła, a druga połowa jakoś nie chciała zakwitnąć. I tak stała sobie wśród innych roślinek. I nagle bach! na początku października zakwitła, a to jeszcze nie koniec, bo mimo, że cały czas stoi na balkonie, kwitnie nadal. Jednym słowem późna wiosna w listopadzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Etap przeziębień mamy już za sobą :o na przełomie września i października wszyscy po kolei wylądowaliśmy na zwolnieniach, mam nadzieję, że dało nam to odporność na cały sezon ;) Zbliżają się imieniny MM, w ubiegłym roku szwagierka, a właściwie jej wnuczka, "zafundowała" mu w prezencie bostonkę. W tym roku MM delikatnie przypomniał jej o tym, więc mam nadzieję, że przyjdzie bez wnuczki. W sumie nie wiem dlaczego ją wzięła, bo byli sami dorośli, etap imprez dla całej rodziny mamy już za sobą. Nie mam możliwości zmieszczenia wszystkich w metrażach jakimi dysponujemy. Młoda na wiosnę kończy 18 lat i raczej na pewno wynajmę coś, bo już nie wyobrażam sobie takiej imprezy w domu :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w niedzielę dzieci umieściły w naszej kuchni 15 gości. Jak śledzie:D ale im było dobrze. Natomiast ani zabawy młodzieży ani imienin MM nie wyobrażam sobie w takim "komforcie" :D:D:D Każda impreza ma swoje prawa. Algira- trzymam kciuki , oby żadnego paskudztwa wam nie przynieśli w prezencie. U mnie białe dachy i piękne niebo . Słońce wzeszło nie zasłonięte przez żadną chmurkę . Oczywiście pies sąsiada drze mordę od rana. Nadal ustrajam dom świątecznie . W czwartek robimy naszą wigilię . Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia- teraz mam święta jak tylko uda mi się skompletować rodzinę ;) Ale mówię wam- ozdoby w listopadzie nie mieszczą sie w mojej świadomości. Jednak co tradycja to tradycja.:D De BE wróciłaś już z wywczasów?? Rzeczywistość cie nie przygniotła? Storczyku- od nadmiaru wolnego też można mieć doła. Zrobiłam dżem z dyni. I raz to wzięłam przepis z netu. Zdecydowanie za dużo cukru . Ale nawet jakby było mniej to nie nasz smak. Trudno- na 4 słoiczki amator się znajdzie. Mam jeszcze 3 dynie będę próbować dalej . przepisów jest dużo:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Algira
Naszatko, moje rodzinne imprezy typu komunie. chrzciny, 18tki to impreza na około 50 osób ;) a mój największy pokój jest mniej więcej taki, jak Twoja kuchnia :D Na bieżąco polecam zupę dyniową ;) z imbirem dobrze rozgrzewa przy wrednej pogodzie ;) Robiłam kiedyś marynowaną, bardzo dobra, teraz nie bardzo mi się chce, jeśli już, to prędzej zrobiłabym gruszki, uwielbiam :) Ja zaczęłam już świąteczne porządki, pierwszy raz tak wcześnie, ale to ze względów zdrowotnych, zresztą siły też już nie te. Ostatnio siadły mi kolana. Jestem chyba dziwolągiem, bo nawet lekarz był zdziwiony, że do tej pory nie miałam problemów. Z racji tego, że w mojej rodzinie występuje RZS, wszelkie dolegliwości kostne powodują moją wizytę u lekarza. Zaczęła boleć mnie rzepka, więc pokicałam do ortopedy. Ten wysłał mnie na USG, które wykazało 70% zwyrodnienie stawów kolanowych, rzepka w porządku. Ortopeda zdziwił się, że do tej pory nic nie odczuwałam, już dawno powinnam mieć bóle. Widać taka moja uroda. Chodzenie nie sprawia mi żadnego problemu ani bólu, kłopot zaczyna się na schodach :O a już wejście na krzesło (myję okna i zmieniam firanki) to prawdziwy wyczyn, bez podpórki niemożliwy do wykonania. Biorę proszki na odbudowę, chodzę na krio i czekam na obiecaną poprawę, bo wchodzenie na moje czwarte piętro zrobiło się trudne :o Dzisiaj piekę ciasta, proste bo T. ma problemy z żołądkiem i żadne kremy czy serniki już nie wchodzą. Przepisy też biorę z netu, to prawdziwa kopalnia :) nie wszystkie się sprawdzają , ale sporo zostaje na dłużej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Super Babka2
Naszatko, moje rodzinne imprezy typu komunie. chrzciny, 18tki to impreza na około 2-3 osoby a mój największy pokój jest jak twój sracz. Na bieżąco polecam urynoterapię z imbirem dobrze rozgrzewa przy wrednej pogodzie. Robiłam kiedyś stolcoterapię, bardzo dobra, teraz nie bardzo mi się chce, jeśli już, to prędzej zrobiłabym okłady z wymiocin, uwielbiam :) Ja zaczęłam już świąteczne porządki, pierwszy raz tak wcześnie, ale to ze względu na moje lenistwo, zresztą siły też już nie te. Ostatnio siadła mi macica. Jestem chyba dziwolągiem, bo nawet lekarz był zdziwiony, że do tej pory nie miałam problemów. Z racji tego, że w mojej rodzinie występuje syfilis i kiła, wszelkie dolegliwości intymne powodują moją wizytę u lekarza. Zaczęła boleć mnie pipka, więc pokicałam do ginekologa. Ten wysłał mnie na USG, które wykazało 70% zwyrodnienie szyjki macicy, łechtaczka w porządku. Ginekolog zdziwił się, że do tej pory nic nie odczuwałam, już dawno powinnam mieć bóle. Widać taka moja uroda. Bzykanie się nie sprawia mi żadnego problemu ani bólu, kłopot zaczyna się na schodach jak chcę walnąć szybki numerek z sąsiadem a już na krzesło jak mnie rzuci i chce ostro zrąbać to prawdziwy wyczyn, bez podpórki niemożliwy do wykonania. Biorę proszki na odbudowę macicy i pochwy, chodzę na wymrażanie afy i czekam na obiecaną poprawę, bo wchodzenie na moje czwarte piętro przy takiej liczbie stosunków z sąsiadami zrobiło się trudne. Dzisiaj masuję piczkę, proste bo T. ma problemy z żołędziem i żadne kremy czy żele już nie wchodzą. Porady też biorę z netu, to prawdziwa kopalnia nie wszystkie się sprawdzają , ale sporo zostaje na dłużej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Algira
Szkoda mi ludzi, którzy nie mają nic do zaoferowania, a próbują zwrócić na siebie uwagę :o to tak na marginesie ;) Naszatko, jak Twoja listopadowa wigilia? U mnie już po imprezce :) od kiedy spotykamy się w mniejszym gronie czyli tylko rodzeństwo, takie spotkania uważam za bardzo udane :) było sympatycznie, dawno tak się nie uśmiałam i przez to spojrzałam na szwagierki łaskawszym okiem ;) Wnuczka, ta sama co w zeszłym roku, też była, ale do dzisiaj MM nie ma żadnych dolegliwości, więc chyba przeszło gładko :) Młody po raz trzeci oblał egzamin teoretyczny na prawko :o masakra jakaś :o miska olejowa w samochodzie wymieniona i w kieszeni zrobił się przeciąg 😭 młoda "szaleje" na praktykach - zrobiła dziś 115 mielonych ;) szkoda tylko, że w domu trudno namówić ją do kilku sztuk :p Dzisiaj, po raz pierwszy w tym sezonie, wszystkie samochody pod blokiem były białe, kierowcy skrobali aż miło :p wczoraj rano była zadymka czyli niestety zima :O:O:O Po południu eksperymentuję z bolońskim garnkiem, znalezionym w necie przepisem na potrawę jednogarnkową czyli szybko i smacznie :D oby! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naszata
Jeju- c za cudo? sprawdzęw necie;) szkoda że sie chłopak nie przyłożył za pieniążki rodziców, Jego nie boli? myśli że to z kosmosu? :( Impreza udana. tylko dzieciaki marudzą że znów przytyły;) ale jak nie zjeść skoro tatuś takie smakołyki zrobił??:D Przyszły obie babcie- posiedziały , pogadały. A że nie na temat to szczegół :D Dzis poszalałysmy z córcią na zakupach . Znaczy szalała ona bo ja mam przeciąg w kieszeni. Tu 20 , tu 30 i kasy nie ma a w siatce niewiele. Widziałam naprawdę ładne ozdoby ale dałam na wstrzymanie. Teraz ona nadal szaleje w innej galerii, ja wróciłam. Umyłam auto- i przezornie wytarłam zamki i drzwi by rano nie mieć niespodzianki. Odkurzanie zostawiłam sobie na jutro bo jak szaro to i zimno. Wysprzątałam tylko bagażnik , bo jak córcia kupiła walizkę to ledwie włożyłyśmy . Trochę bambetli się nazbierało. Były dzieci w domu to wszystko szło utartym trybem. Teraz jak przyjadą to sodoma i gomora- wszędzie pędem , a i tak nie możemy zdążyć:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie tylko chodzi o to, że się nie przyłożył, tutaj jak zwykle chodzi o pieniądze. Jak raz się potkniesz na głupim pytaniu, to już wiesz, ale co zrobić jak tych głupich pytań jest więcej? Przykład - czy oparzony palec można chłodzić pod zimną wodą? Tak lub nie. Jak odpowiecie? W końcu mu się uda :D:D Teraz całe życie jest pędem :O w pracy dokładają obowiązków, za Bóg zapłać oczywiście, bo można to zrobić "przy okazji". Przychodzę do domu i padam jak pies Pluto, a tu, chociaż czasem, trzeba coś zrobić ;) zastanawiam się jak w tym roku ogarnę święta??? SKS :O:O Dobrze, że od dwóch dni świeci słońce, to jakoś tak przyjemniej ;) Strzelił mi suwak w zimowej kurtce, teraz mają takie pomysły, że do zimowych kurtek wszywają cienkie suwaki byłam w poprawkach dowiedzieć się o koszty - nowy suwak ok. 10zeta, wszycie .... 50zeta :O ale się cenią! Całe szczęście dzisiaj piątek :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kania2a
:) Na początek dnia kawa przy sobocie :) (_) Budzimy się 🌼 Dzieciaki ledwie wyzdrowiały, chyba znowu zaczynają chorować, zwłaszcza przedszkolak. :( Wieczorem słyszałam jak znów kaszle przy zasypianiu. I panie w przedszkolu mówiły że na leżakowaniu brzydko kaszlał. Neosine nie pomaga.... MM 5go idzie do szpitala na zabieg. Młoda ma podobne objawy jak MM. Jedzie na kompleksowe badania 20go. Moje kłopoty z pracą się skończyły to życie postanowiło nam dołożyć z innej strony. Mnie boli łapsko prawe. Nie mogę podnosić niczego, zasuwać zamka u torebki, otwierać portfela ;) Tak mnie coś syka od łokcia do palca grubego i rozchodzi się na całą dłoń przez nadgarstek. Na szczęście mam pod ręką masażystów, fizjoterapeutów.... Ratowali mnie przez dwa dni na przerwie śniadaniowej. Jak nie masaż to wyciąganie mrożenie i elektro coś tam. ;) Rękę mam oklejona jakimiś fachowymi plastrami i chodzę tak. Ale chyba bez pomocy lekarza się nie obejdzie. Nawet boli kiedy śpię. Porządki przedświąteczne muszą poczekać. Z powodu ręki chyba zmienię lekarza prowadzącego i przychodnię. Będę mieć bliżej, bo teraz to bym musiała wolne brać żeby pójść do siebie. W sumie można zmieniać bezpłatnie 2 x do roku, wiec nie strace na tym. MM stwierdził że jak ja zmienię to i on zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No proszę ..... ;) Swój post widzę już po chwili od wysłania :D Coś nowego.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Algira
Naszatko, ja też ;) Ale pytanie było czy do zimnej wody? Odpowiedział, że tak i okazało się źle :p można do chłodnej lub letniej, a do zimnej nie! 😠 Tylko nikt nie sprecyzował różnicy między chłodną a zimną wodą :o:o I na takich pytaniach się ślizga :o Lecę myć okno, bo jutro ma padać :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kania2a
dzień dobry :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naszata
Też bym padła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość DeBe
udało mi się otworzyć stronę, bo ostatnio coś maszyneria mi się zawiesza, a na nową środków niet,,,:( dziecina coś poczarowała, może jeszcze podziała. Kania, gratulacje!!! Super że Ci się udało. Ból ręki może być spowodowany pracą przy komputerze. Poproś o badanie przewodnictwa nerwowego, może coś z nadgarstkiem i jest ucisk , takie objawy o jakich piszesz daje cieśń nadgarstka. Kup sobie profilowaną podkładkę pod myszkę, (http://allegro.pl/ap10-zelowa-podkladka-pod-mysz-nadgarstek-myszke-i6692199772.html albo http://allegro.pl/ak135-podkladka-pod-mysz-myszke-nadgarstek-reke-i6839661486.html ) żeby odciążyć przegub, skuteczne, tak samo jak tapping (te plastry, o ktorych piszesz, też to przerabiałam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie pomogło jak zmieniłam miejsce komputera - po prostu miałam źle ułożone ręce na klawiaturze i przy dłuższym pisaniu takie dawało efekty. Do tego jeszcze mam stołeczek pod biurkiem na wyższe ułożenie nóg - to na marginesie by nie puchły nogi lub nie bolały żylaki. Dziecko jeszcze do jutra. Czy można iść na L4 po wizycie dzieci w domu???;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×