Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość milkaa4741

grosik w sklepie

Polecane posty

Gość milkaa4741

czy zdarzyło sie Wam, ze gdy Pani ekspedientka spytala sie czy moze byc bez grosika, to Wy odpowiedzieliscie ze nie? ;) Ja pamietam jak kiedys robilam zakupy w tesco i mi wyszlo chyba za zakupy 23,99. wiec dalam jej w banknocie 20 zl i dwie dwuzlotowki. I mnie sie pyta czy moze byc bez grosza:-) a ja, wowczas bylam na cos zdenerwowana i odpowiedzialam ze "musi byc" . Ta biedna babka byla zdezorientowana :-) chyba pierwszy raz byla w takiej sytuacji :-) no i prrzez walkie talkie wezwala kogos o stopien wyzszego zeby przyniosl jej z innej kasy kilkagroszowek. A na koniec nawet nie odpowiedziala mi na "do widzenia" ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jak niedawno kupowałem cos w małym sklepiku kosztowało 4,05, dałem 5,10, a gośc wydaje mi złotówkę i nawet nie pyta czy może być bez 5 groszy. Myśle sobie nie będę robił awantury to biorę złotówkę, (nawet paragonu nie dał) i mówię Dziękuję, Do widzenia, a burak nawet nie odpowiedział. TO juz wole w markecie wszystko kupować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak fizycznie nie miala tego grosika w kasie to zapytala czy moze byc bez niego. Ja pracowalam jako kasjerka w takiej sytuacji bym ci dala gr, albo nawet 5 gr. Duza to strata by dla mnie nie byla. Zawsze ktos potem nie weźmie reszty i manka bym nie miala bo by sie wyrownalo. A dla Ciebie ten grosz taki wazny? wiadomo, ze zrobilas to zlosliwie. Ale skoro grosika dostalas, bo ktos jej rozmienil to w czym problem? musialas tylko pewnie dluzej czekac i blokowana byla kolejka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkaa4741
A z jakiej racji maja mnie okradac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrobiła to złośliwie??? Ja nie rozumiem Twojego toku rozumowania to jest jej grosz na ktory pracuje i nalezy jej sie jak psu kosc. Srednio mnie obchodzi ze nie ma wydac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkaa4741
Niech lepiej sie zaopatruja w grosze. Wtedy nie bede niemila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ja ci mowie ze normalny czlowiek by to olal, na jednego grosza tak ciezko pracuje? pewnie lepiej zarabia niz ta kasjerka. A grosza i tak dostalam jak powiedziala nie to nie. Jakos wydala. Ja bym pewnie na odczepnego dala jak mowie 2 gr, albo 5 to co bym miala w kasetce. Nie robie problemu tam gdzie go nie ma. Moj tok rozumowania jest normalny, zyciowy raczej. Co innego upierac sie o 10 gr, 1 zlotowke ale o grosz???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkaa4741
Grosz w jednym sklepie w drugim trzecim i przez cale zycie kilka zlotych nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i ten grosz dostalas, bo ktos jej przyniosl.Ale to nie kasjerka zaopatruje sie w nominaly i czasem fizycznie tego nie ma po prostu. No, ale ty sie upierasz o grosz, a kolejna osoba machnie reka i zostawi nawet 20 gr reszty. Ta sprawa tak cie boli ze warta jest zalozenia tematu? ten grosz taki cenny dla ciebie masakra :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od jednego klienta grosz, od drugiego... i tak nazbiera się przez cały dzień!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale tego grosza jej NIE DAROWALAS to w czym widzisz problem teraz? Mnie w calym zyciu ktos moze ze 3 razy zapytal o to, nie zbiednialam od tego. Choćby codziennie ktos cie z grosza okradał to to nie uzbiera sie na jakis majatek, daj zesz spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja dziś robiłam zakupy w sklepie z odzieżą w galerii handlowej, miałam do zapłaty 89zł , dałam kasjerce 200 zł a ona wydaje mi 11 zł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkaa4741
Mnie nie boli. a poza tym sobie przeczytaj poczatek. ja nie uzalam sie tylko opowiadam i chce by inni tez opowiedzieli. A Tobie jak sie nie przydarzylo cos podobnego to nie odpisuj tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkaa4741
Bo jak ktos wyzej napisal jednemu drugiemu trzeciemu itd klientowi nie dadza grosika. To im sie przez dzien nazbiera sporo kasy z to. mowie tu o marketach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkaa4741
upomnialas sie o 100zl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak i kasjerka była bardzo zaskoczona , że upominam się o 100 zł... Może była już zmęczona, bo ludzi w tym okresie przewija się masa w sklepach, ale jeśli przyjdzie ktoś zakręcony i nie zwróci uwagi na takie coś to ma 100 zł do tyłu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milkaa4741
to za duza suma aby nie zauwazyc ze 100 zl brakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zażenowana 88
a ja np chodze do sklepu praktycznie codziennie i nigdy nie maja wydać to 1 gr, 5 albo 10. No to do cholery przez np 2 lata troche sie nazbiera.Ja mówie że nie ma problemu ale jak ktoś zyje z ''miesiąca na miesiąć'' to może to być to dla niego duża kwota. Tak więc nie mówcie że ktoś nie zbiednieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No fakt kwota spora, nie da się ukryć, a co do grosików to mi osobiście zdarza się to bardzooo często, nie upominam się o tego grosika, ale jakby policzyć wszystkie te "grosiki" z każdego marketu gdzie to usłyszałam to na dobrą czekoladę bym nazbierała spokojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli chodzi o wydawanie do 200 zł to szczerze powiem,że jak pracowałam na kasie to chyba 2 albo 3 razy zdążyło mi się wydać do 100 zł.czasami klienci cofał się po chwili a ja i tak musiałam przeliczyć całą kasetke albo sprawdziliśmy na kamerze.ale czasami ti byłam przekonana że dobrze wydalam a jednak.prostu rzadko płaci się 200 zł banknotami i odruchowo wydaje się do 100 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak kasjer nie ma wydać, to cacy, ale jak mnie grosza brakuje, to nie sprzeda, chyba, że ktoś z osiedlowego, zaprzyjaźnionego sklepiku. nie robię afery o takie pierdoły, mimo, że jestem bezrobotna, ale taka prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zażenowana 88
to fakt. wtedy mówią że bardzo im przykro ale grosik musi być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choocolatee
Ja pracowałam w sklepie z ubraniami dla dzieci i to wcale nie jest tak, ze my specjalnie nie wydajemy grosika, zeby na tym zarobić ( i tak duzo by tego nie wyszlo :D max 20 transakcji bez wydania grosza = 20 groszy na 3- 4 pracowników. Naprawde majątek ! :D Naprawde w kasie jest duzy problem z drobnymi bo nikt nie płaci groszami, zazwyczaj klient przyjdzie płaci 100 zł, 50 zł i my nie mamy tego grosika a bez sensu wydaje mi sie robić zamieszanie i latac do innych sklepów zeby 10 groszy rozmienić. Jak kilka razy nie wydam grosza a mam np kilka 2 gr to daje klientowi 2 gr i nie wołam, zeby grosza mi oddał. Najlepiej jakby robili ceny pełne to z gr problemu by nie było :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ferrero 1
"od jednego klienta grosz, od drugiego... i tak nazbiera się przez cały dzień!" no ile nazbiera? niech to będzie ze 20 osób dziennie,co daje 20 groszy przez 30 dni w tygodniu (tyle też nie pracuje) co daje 6 zł. w miesiącu, wy to naprawdę nazywacie dorabianiem sobie? :O autorka tematu chciała się po prostu na kimś słabszym wyżyć :O sama napisała "byłam na coś zdenerwowana tego dnia" dla mnie (kasjerką nigdy nie byłam gdyby ktoś pytał, podejrzewał itd. aczkolwiek w życiu różnie bywa, więc się nie zarzekam) autorka była wyjątkowo złośliwa, bo nawet jeśli życzy sobie tego grosza, to można grzecznie odpowiedzieć, a nie warczeć i świadczy to o jej braku klasy, a nie kasjerki, od której zapewne nic tam nie zależy druga rzecz, ktoś napisał, że dla tych co żyją z miesiąca na miesiąc w takich sytuacjach uzbiera się kasa....załóżmy, że ktoś chodzi do sklepu codziennie i codziennie zostawia tam tego...1 grosza, co łącznie przez miesiąc daje 30 groszy (a zapewniam, że codziennie o to nikt nie pyta) a rocznie przy takim, codziennym założeniu suma ta wynosi 3,60 ...tak! 3 złote 60 groszy czy ta osoba, która pisała "od grosza do grosza" dalej uważa, że na tych groszach można się tak dorobić? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo zamiast 3 zł jest 2,99 i klient myśli to tylko 2 zł kupuję. A to jest 3 zł prawie.19,99 zł a klient mysli to tlyko 19 zł biorę, a to 20 zł. To jest tzw manipulacja marketingowa. Powinni pełne ceny nie będzie problemu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3,60 razy 200 klientów? a może 1000?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zażenowana 88
a czy ja napisałam ze chodzi tylko o 1 gr?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jeszcze ani razu nie kazałam dać sobie tego grosza a już nie raz miałam sytuacje w której kasjerka go nie miała. Z drugiej strony jak mi kiedyś zabrakło dosłownie grosza a nie wzięłam ze sobą karty baba nie chciała mi sprzedać całego towaru i musiałam odłożyć jedną rzecz byłam wtedy bardzo zirytowana bo ode mnie tych groszy już wyciągnęli sporo... No ale co zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choocolatee
Szczerze mówiąc to kasjerki nie raz musza same dokładać do kasy, wiec te grosze ida na uzupelnianie braków, jak np cena na metce zdarzy się zła (jest za niska) to sprzedawca musi różnice dołożyć ze swojej kieszeni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choocolatee
Wrzucacie wszystkich sprzedawców do jednego worka. My z dziewczyynami ZAWSZE sprzedajemy klientowi towar nawet jak mu tych 2 groszy braknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×