Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość prawdziwa szczęściara

Mam wspaniałą teściową

Polecane posty

Gość prawdziwa szczęściara

Tak się chciałam pochwalić bo serce się cieszy ;) Tak dziś czytałam o problemach z teściami i naprawdę doceniam to co mam. Nie mamy jakiś bardzo zażyłych kontaktów (odległość) ale teściowa jest kobietą ciepłą, życzliwą. Która mojego nieokrzesania (wielka nieśmiałość w stosunku do "dorosłych" kiedy chcę wypaść jak najlepiej) nie wzięła za objaw niechęci bądź złego wychowania tylko cierpliwie dała mi się oswoić z sytuacją :) Owszem - ma trochę cech, które mnie wkurzają ale i ja mam takie, po których pewnie teściowej ręce się trzęsą ze zdenerwowania ;) Podejrzewam, że na tych cechach mogłyśmy zbudować wzajemną niechęć ale na szczęście udało nam się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość informatyk_wlkp
jesli 2 osoby są w miare inteligentne to sie dogadają. Nie dogadają się w przypadku jesli jedna z nich ma z logicznym mysleniem duuuuuzy problem. Tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Właśnie tylko aż mnie to zastanawia czy naprawdę aż tyle jest "wrednych" teściowych? Ale nie wiem, z drugiej strony takie utyskiwania i narzekanie pozwoliły mi bardziej docenić to co mam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marietta_23
nie to tak nie działa. to działa na zasadzie wkręcania sobie. Jak cos ci głupiego powie rodzic to puścisz to płazem ale jak tesciowa to od razu stajesz sie agresywna jak pies. Tylko dlatego ze masz w podświadomości opinie ze ona pewnie jest zła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
A to też prawda :) Często ludzie tu roztrząsają głupoty, dopatrują się złośliwości w jakiś niefortunnych wydarzeniach, wypowiedziach... Może to rzeczywiście wina stereotypów, że teściowa to zawsze jędza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
A może ktoś też ma fajną teściową? :) Może zbierzemy się i wśród tych negatywnych opinii, że wszystkie teściowe plują jadem zrobimy malutkie miejsce, w którym pokażemy, że nie zawsze tak jest? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdyby moja daleko mieszkała też mogłbym uważać ją za fajną...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Wiedziałam, że ktoś się do tego przyczepi :-) Ale nie w tym rzecz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet nie wiesz "jak bardzo w tym rzecz":D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez uważam ze im teściowa dalej mieszka tym wydaje sie milsza Przed ślubem moja dała mi w prezencie złota bransoletkę, to tak, uważałam ja prawie za przyjaciółkę, dziś mam odmienne zdanie, od ślubu minęło 10 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no no,taka madra jestes bo mieszkacie daleko i czesto sie nie widzicie, no pomieszkaj z nia troche ,wspolnie pogotuj, miejcie wspolne rachunki do zaplaty, pospij przy tesciowej do 10godz. to zmienisz zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Spoko, Wy wiecie lepiej chociaż w ogóle nie znacie ani mnie ani mojej teściowej. A co powiecie na taką sytuację: mój ojciec mieszka z teściową w bliźniaku. I naprawdę świetnie się dogadują. Żartują sobie, pomagają, babcia traktuje mojego ojca jak syna :) A mieszkają przez ścianę już przeszło 30 lat ;) To jak to wyjaśnicie? Najlepsza teoria, że tylko dlatego, że mieszkamy daleko to się dobrze dogadujemy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Ale to jest proste. Ja jestem dorosła. Nie muszę mieszkać z teściową :) Mam swój dom i teściowa ma swój. Jak jestem gościem chętnie pomogę ale się nie wtrącam. I w drugą stronę też to tak działa. A wizyty nasze wzajemne trwają długo bo i po miesiąc czasem bywało jak jeszcze studentką byłam i miałam 3 miechy wakacji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojciec dogaduje sie z teściowa, zazwyczaj teściowe nie robią kwasów sieciom ale synowym Nie znasz życia i nie rozumiesz prostych faktów, w jednym domu może być tylko jedna gospodyni, a mieszkając z teściowa to nie ty nią jesteś Twój maź nie jest głowa rodziny a małym synkiem, który robi to co matrona jego mamusia każe Naiwna jesteś skoro myślisz ze taki układ jest zdrowy Dobre relacje maja te synowe które widują teściowe od święta i je wizytują zamiast gościć u siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jak podejrzewalam autorka to młoda siksa nie znająca zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
No ale błagam Cię... kto się każe do czyjegoś domu wprowadzać? Nie lepiej być na swoim? I mówi Ci to osoba, która długo wynajmowała mieszkanie. Ale pewnie - lepiej wleźć komuś do domu i jeszcze marudzić, że się nie jest gospodynią ;) Dzięki Tobie jednak zrozumiałam skąd się biorą problemy wielu ludzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Słuchaj - może siksa ale samodzielna a nie mieszkająca z rodzicami męża :)) Wiesz... jak wchodzą zależności to na ogół się wiele psuje - dlatego trzeba być NIEZALEŻNYM. Ależ to trudno zrozumieć, nie? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to wyobraź sobie ze ja nie mieszkam z teściowa a ona mimo to od początku sie we wszystko wtrąca i krytykuje Wiesz co to znaczy despotyczny charakter ? To ze sie mieszka na swoim nie oznacza sielanki jeśli trafi sie na teściowa z zaburzeniami osobowości Sa różni ludzie i maja rożne temperamenty Moja mama mieszkała całe życie w domu teściowej i nigdy nie było nieporozumień czy wzajemnej niechęci, babcia była mądra i kulturalna osoba....ale bywają teściowe które nie maja pojęcia o zasadach społecznego wspolzycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Dobra ale mam uwierzyć, że Ci wszyscy z problemami to nagle mają despotyczne teściowe z zaburzeniami? Myślę, że wielu ludzi wyolbrzymia. Nie mam podstaw żeby Tobie konkretnie nie wierzyć albo innej iksińskiej ;) Ale statystycznie rzecz biorąc większość kobiet jest po prostu uprzedzona ;) Albo właśnie wprasza się komuś do domu i się dziwi, że nie jest wielką panią domu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jak napisałam znasz tylko jeden przykład, swój własny i piejesz wniebogłosy Ja poznałam rożne teściowe i wiem ze rożnie bywa Łatwo pisać farmazony gdy widuje sie teściowa dwa razy w roku To ze przed ślubem u niej mieszkałam to inna sprawa, wiele teściowej przed ślubem sie hamuje a dopiero po ślubie daje popis swoich możliwości, taka była moja tesciowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Tak, tak znam jeden przykład bo żyję pod kloszem a w zasadzie nie mam znajomych, z domu nie wychodzę ;) Eh ludzie, ludzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak napisałaś, teściowa ma cechy które cię wkurzają, ale tolerujeszje bo nie musisz sie z nimi zmagać dzień po dniu Inaczej byś śpiewała gdybys miała ja widywać codziennie i wtedy te wkurzające cechy by cię odprowadzały do permanentnej frustracji Ty masz super teściowa bo nie uczestniczy w twoim życiu Gdybym ja widywala swoją dwa razy do roku to nie miałabym okazji ja bliżej poznac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Js tez mam fajna tesciowa , tesc marudny ale nie jest zly, wgl oni nigdy nie wtracali sie w zwiazki 3 swoich dzieci, bo sami mieli nielatwo, oczyw. Nie wtracaja sie , jesli nie dzieje sie cos zlego jednego ziecia niezbyt lubia, bo fakt, jest gburem, ale poki widza, ze dobrze zyje z ich corka, ze sa szczesliwi i dzieci corki yez, to im nic do tego, na swiets jakos wytrzymuja spotkania i nic nie pokazuja traktuja go ok, bo sa normalni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Nie, nie roz.umiesz. Wiele osób ma wiele c.ech, które mi nie pasują - ta.kże moja pr.zyjaciółka, kt.órą do.browolnie widuję codziennie, także moja siostra, z którą mieszkałam przez 16 lat w jednym d.omu. I moi rodzice też a z nimi mieszkałam 19 lat. Po prostu nie ma l.udzi id.ealnych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
wyskakuje mi spam więc już nie piszę dziś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też mam świetną teściową :-) Mieszkamy w tej samej miejscowosci więc widujemy się często i bardzo mnie to cieszy. Jest osobą ciepłą, do bólu troskliwą i fajnie się z nią gada. Często przychodzę do niej na kawkę.Nie narzuca się - daje dobre rady odnośnie mojego synka ale nie jest nachalna (a rady naprawdę sensowne). Zależy jej na mnie bardziej niż mojej wlasnej matce, która ma mnie w głębokim poważaniu. Ostatnio gdy zachorowałam - to teściowa odwiedzała mnie i dzwoniła z pytaniami o samopoczucie. Bardzo miłe :-) I ciągle naskakuje na swojego syna,bo jej zdaniem powinien mnie nosić na rękach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
O to, to ;) Moja teściowa też uważa, że mąż powinien mnie na rękach nosić ;) Jest wspaniała, troskliwa ;) Może nie widujemy się codziennie ale to nie tak, że widujemy się raz na ruski rok i poza tym zero kontaktu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa szczęściara
Swoją drogą kobieta jest wdową od 10 lat, córkę i syna ma daleko w związku z czym ja i mąż staramy się jechać raz na jakiś czas, zaprosić nawet na weekend teściową. Jak była chora to też jechaliśmy pomóc. Ale teściowa tego nie wymaga, mówi wręcz żeby mąż aż tak się nie przejmował, że teraz my jesteśmy ważni - bo jesteśmy małżeństwem (choć tak nas traktowała od samego początku). :) Fajna kobita, no! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niemetaliczna
A ja dopiero ostatnio zmądrzałam. Byłam właśnie bardzo, bardzo uprzedzona. Moja mama była gnojona przez swoją teściową, napatrzyłam się na to... i nie potrafiłam swojej teściowej zaufać. We wszystkim doszukiwałam się ataku na mnie, jakiejś nieakceptacji... W zasadzie pękło coś we mnie w te święta. I zrozumiałam, że teściowa była i jest mi życzliwa tylko znamy się ledwo kilka lat, nie znamy się na tyle dobrze, żeby zachowywać się w stu procentach swobodnie. A jak się ludzie spinają to często coś palną nieświadomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ojej ja też miałam z******ta teściowa na odległość, zamieszkaj z nia i dopiero się odzywaj. Od razu zmienisz zdanie. Będzie się wp*****lac we wszystko co ma coś wspólnego z jej synkiem. Żenada po całości. Nic tylko Cie wyśmiać buhaahahaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×