Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Matka Alkoholiczka

Polecane posty

Gość gość

A więc jak w temacie moja "matka" jest alkoholiczką i nie wiem zupełnie co mam robić. Napisałem matka w cudzysłowie bo moim zdaniem matką ją nie można nazwać. W ostatecznośc****szę owy temat bo nie radzę sobie z tą całą sytuacją. Na wstępie powiem, że kiedyś pod pijała sobie wieczorem, albo jak wszyscy spali. Kilka miesięcy temu była na odwyku w jakimś szpitalu i siedziała tam 10 dni na oddziale zamkniętym. Dawali leki i kroplówki itp. Po czym wyszła stamtąd to zaczęła chodzić na terapie Anonimowych Alkoholików i było widać po niej, że chce się zmienić. Chodziła tam z 3-4 miesiące i nie piła. Dopiero w połowie grudnia znów zaczęła i to się ciągnie do teraz. Nie pomagają jej już te terapie, ani jej znajomi którzy z nią nie raz rozmawiali, a co najgorsze ja z siostrą, jej własne dzieci do niej nawet nie docierają. (zapomniałem wspomnieć, że mieszkamy we 3 na wynajętym mieszkaniu, ja 16 lat i siostra 10 lat.) Najgorsze jest to, że ona wie o swoim uzależnieniu i mówi, że chce się zmienić, a robi to co zawsze ostatnio [czyt. chleje.] Potrafi w twarz powiedzieć, że nie piła jak ja widzę, że piła i to czuć. Nie chce też by zabrali nas do domu dziecka przez taką beznadziejną "matkę". Nie wiem co zrobić by w końcu się ogarnęła i zrozumiała to co robi. Kiedyś nawet została wyrzucona z pracy bo była pod wpływem alkoholu. Ma również kuratora, a mimo to robi co robi. (napisałem to tak w skrócie bez szczegółów bo by wam ręce opadły.) Błagam pomóżcie i powiedzcie co ja mam robić ?! :C

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A gdzie ojciec,ojcowie wasi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ojciec nie wiem bo zostawił nas i miałem ojczyma, ale nie cały rok temu matka od niego odeszła bo awantury ciągłe itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To w jaki sposób masz problem... moi rodzice kiedy pili nie mogłem mieć nawet własnego komputera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tzn. Ja mógłbym mieć to w d***e i niech chleje, ale jestem na nią skazany i zależny od niej. Więc jak wyrzucą ją z pracy lub sąsiedzi zgłoszą, że dziec**przebywają pod opieką pijanej matki to będzie nie ciekawie, tym bardziej, że ma kuratora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Sam nie poradzisz sobie z matki nałogiem,skoro ona sama tego nie chce.Nie masz rodziny np; babci, dziadka,ciotek? Porozmawiaj z matką gdy utrafisz jak będzie trzezwa.Zapytaj czy chce żeby Ciebie i siostrę zabrali do domu dziecka?! Są takie przypadki ze nawet największe alkoholiczki przestają pić gdy słyszą o odebraniu im dzieci.Skoro matka nie pracuje to za co pije?! Mam nadzieje że głodni nie chodzicie skoro kurator do Was zagląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej nic nie wskórasz, bo jesteś niepełnoletni, więc nawet jak matkę zabiorą na przymusowe leczenie to was, niestety, do domu dziecka albo rodziny zastępczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Doczytałam teraz ze Twoja matka jednak pracuje.Skoro tak , to nie jest jeszcze tak tragicznie.Porozmawiaj z nią KONIECZNIE gdy będzie trzezwa jak napisałam wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość meffff
sorry za brutalnosc, ale z alkoholikiem masz male szanse na wygranie...moj ojciec jest alkoholikiem i gdyby nie mama, to nie wiem co by z nami bylo (mam jeszcze brata)...jak masz jakas dalsza rodzine, to spoboj upchac tam swojega siostre i siebie...z niej juz nic nie bedzie, poprostu jeszcze nie osiagnela dna...ona musi stracic wszystko, zeby zrozumiec, ze to zla droga...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może nie do końca jasno napisałem. Ma pracę i jest fryzjerką (nie wiem czy pije w pracy, ale chyba po pracy kupuje do domu i chowa, lub po drodze.) Rodzina mała jest i ma kontakt z mamą swoją. Właśnie chodzi o to, że nie dociera do niej nawet to, że mogą nas zabrać. Rozmawiam z nią jak jest trzeźwa i ona niby wszystko wie, a potem znowu robi swoje. Trafia mnie szlak jak widzę, że jest po setce czy coś i słyszę po głosie, a ona twierdzi, że jest trzeźwa. -,- Załamać się idzie ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Internet w domu, komputer w domu... telewizor, radio, obiad... to gdzie i co przepija ta twoja matka?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic nie przepija, jedynie zarobioną kasę za którą równie dobrze mogłaby coś do domu kupić. Nie piszę tu bo przepija coś tylko dlatego, że nie chce trafić gdzieś do domu dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość meffff
alkoholik sprzeda wlasne dzieci za wodke, ....i kazdy alkoho,lik powie ci ze nie pil...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mortifer jestes jakis uposledzony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@meffff Właśnie nie mam nawet żadnej rodziny tutaj do której mógłby się przenieść. (już bym dawno to zrobił). Zgłosić też nigdzie nie mogę bo to będzie na moją niekorzyść. :C

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, ale są ludzie co wychodzą z tego i nie piją. Pomagała jej ta terapia i nie piła ok. 3-4 miesięcy i nagle znów zaczęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość meffff
to jest typowe dla alkoholika, potrafi kilka tygodni nie pic a potem znowu wpada w cug chociaz wie, ze nie powinnie i zawsze po alkoholu przyrzeka, ze to ostatni raz...ehh wspolczuje co z calego serca ...i wiem co przechodzisz....jednak nie potafie ci dac dobrej rady, sama w pewnien sposob ucieklam zagranice od mojego ojca....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba nic nie da się zrobić już, bynajmniej już nie mam sił. Dzisiaj mówiła, że jest trzeźwa itp. choć tak nie wyglądała, ale brnęła w to na upartego. Kupiłem test jednorazowy na stacji paliw i nawet nie chciała dmuchnąć w balonik. Wydało się i już tak nie twierdzi. Nikomu nie życzę takiej "MATKI".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×