Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lorrein

Jest zły że nie jestem dziewicą

Polecane posty

Gość lorrein

Jestem już od lat zakochana w pewnym facecie, ale on nie wykazywał żadnej większej inicjatywy a kontakt utrzymywaliśmy. Stwierdziłam, że ma mnie gdzieś i przestałam liczyć na cokolwiek. W tym czasie byłam w związku i przeżyłam swój pierwszy raz. Potem sie rozstaliśmy a z tą pierwszą miłością dalej miałam i mam kontakt. W końcu z czasem okazało sie że i On jest we mnie zakochany o czym nigdy wcześniej mi nie powiedział. Teraz chcieliśmy spróbować być razem, ale odkąd dowiedział sie że kogoś miałam, mimo że "twierdziłam że zależy mi na nim", to jest zły i obraził sie na amen. Do tego obraził mnie, bo niby sie puściłam jak d******* A PRZECIEŻ NIE BYLIŚMY RAZEM! I myślałam, że nic z tego nie wyjdzie. Co mam zrobić? On jest strasznie zawzięty. Jak mu to wyjaśnić?? Pomocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lorrein
On nawet sie nie odzywa. A ja nie mam już argumentów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tam tem dostał od tak zaliczył cie więc to za wyróżnienie teraz dla niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli to nie prowo to twój "książę z bajki" to zakompleksiony idiota i nie wiadomo co po ci on

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jesteś już dziewicą, więc dla prawdziwego mężczyzny nic nie znaczysz. Jak możesz oczekiwać, że mogłoby być inaczej? Daj mu spokój i zapomnij o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem facetem i mi by nie przeszkadzało bo sam prawiczkiem nie jestem. To idiotyzm oceniać ludzi po czymś takim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kiedyś też miałam okazję pogadać z takim oszołomem, który twierdził, że mu się cholernie podobam (gdy w pokoju obok był mój facet, a ja nie robiłam tamtemu oszołomowi ani aluzji, no nic, zwykła gadka o pierdołach przy herbacie). No i ten oszołom powiedział, że "nie mógłby już ze mną być, bo jest pewny, że nie jestem dziewicą, bo mam faceta z którym na pewno ..." hehe, rozbroił mnie tym, bo ja bym go patykiem nie dotknęła, wcale mi się nie podobał, ale do mnie gadki wstawiał, jakby coś się kroiło :-D \ daj se spokój, nie musisz mu nic wyjaśniać, jakby mocno chciał być z tobą, to nie przeszkadzałoby mu to. Mój obecny mąż też mi kiedyś powiedział, że troszkę mu przykro, że nie był moim pierwszym. No a skąd ja mogłam wiedzieć, że z tym debilem, co to zrobił mi nie wyjdzie? Ja byłam cholernie zakochana i miałam nadzieję, że tak zostanie do końca życia, a że ciul zrobił mnie w bambuko (zdradził i to nie raz), to nie wyszło. Poza tym ja mu wtedy odpowiedziałam, że on też nie jest czyściutki i że mi także to przeszkadza, że był z laską, która bywała w tym towarzystwie często potem, mało tego - jej wierzył w kalendarzyk, ja go uświadomiłam, że są dni bezpieczne, ale zawsze, ale to zawsze jest % ryzyka i .... skończyło się na tym, że ze mną zawsze się zabezpieczał :-D nie wiem, tamtej niby mocno nie kochał , mnie tak, ale jej bardziej ufał, choć go nie uświadomiła (młodsza od niego 4 lata, ja 2) ... a mnie nie do końca, bo bał się już bez zabezpieczenia ... :classic_cool: ech, życie \ laska, daj se spokój, jak kocha to sam sie odezwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trzeba było się szanować, teraz jest po wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kobiety chcą roochaczy więc im wręcz imponuje jak facet sypiał z kim popadnie mężczyźni natomiast chcą porządnych kobiet dlatego im przeszkadza jak kobieta sypia z kimś od tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie od tak a w związku który miał przetrwać. A mi by nie imponowało jakby mój obecny mąż w młodości był *****czem. Miał co prawda kilka dziewczyn z którymi sypiał. Ja miałam 2 chłopaków przed nim. Tragedii z tego nie robił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On jest wolnym czlowiekiem i ma prawo tak czuć. Widocznie z jakichś powodów jest to dla niego ważne i wedlug takich wartości ma prawo dobierać sobie partnerkę. Ma wybór tak jak Ty go mialas i teraz pora ponieść konsekwencje takiej a nie innej decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie to dno :D nie dziwie sie ze tak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
faceci są źli, że kobieta nie jest dziewicą a kobiety są złe, że faceci są prawiczkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym nie byla zla, ze facet jest prawiczkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
większość kobiet gardzi prawiczkami szczególnie te tzw. kłody to one wręcz usilnie wymagają by facet miał jak największe doświadczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lorrein
Widzę, że ile ludzi tyle opini. Ja osobiście nie cieszyłabym sie gdyby mój facet w przeszłości miał tabuny lasek zaliczonych. Rozumiem, że dla faceta może być to ważne żeby kobieta była dziewicą, ale czy ja jestem prorokiem i miałam sie domyślać, że on coś jednak czuje? Skoro tego nie okazywał. Chciałam zrezygnować z tej znajomości, bo ja jego kochałam a on (jak wtedy myślałam) traktuje mnie jak kumpele. Taki układ był bez sensu. Znalazłam z czasem kogoś "odpowiedniego", ale jednak po czasie to sie rozpadło. Miałam czekać na niego wieki?Nic na siłe, nie chciałam związku z jakiejś litości czy coś. Chciałam żeby był szczęśliwy i dałam temu spokój. A on nagle mi mówi, że mu zależy, że kocha ale bał sie o tym powiedzieć od razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój facet mial kogoś przede mną i jest mi przykro ze juz nie będę dla niego pierwsza. Dlatego trochę rozumiem "Twojego" faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lorrein
Oczywiście, też staram sie go zrozumieć, ale czy on nie przesadza? Przecież kocham Go bardzo. Latami ryczałam w poduszke po nocach, bo nie odwzajemniał moich uczuć. Teraz gdy wszystko mogłoby być pięknie, moglibyśmy być razem, to wychodzi na to że ja zawaliłam... Ironia losu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no tak, z żalu ryczałaś w poduszkę, a na pocieszenia nadstawiałaś zadka pierwszemu, który się nawinął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lorrein
Pierwszemu, który sie nawinął? Nie jestem taka. To, że kogoś miałam i z nim poszłam do łóżka, to coś złego? Byłam z nim w związku. I to nie był facet na pocieszenie, pierwszy lepszy.. Po bardzo długim czasie potrafiłam komuś zaufać i wejść w związek. To nie stało sie tak z dnia na dzień. Ale dziękuję bardzo, że tak mnie oceniacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestes skonczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
te rzeczy są względne i nie należy zbyt pochopnie i łatwo osądzać ludzi... człowiek ma inne oczekiwania i zasady, jak jeszcze tego nie robił, a inne jak już jest po... dlatego trudno jest takim parom, gdzie jedna osoba uprawiała już seks, a druga jeszcze nie - ta druga na pewno będzie się czuła niefajnie, gorzej... a swoją drogą ciekawi mnie, po jakim czasie w związku dziewczyny godzą się na seks? jeśli po 2 miechach, to kiepski argument, że było się w związku... kiedyś to było ileś lat, jeśli nie dopiero po ślubie ^^. ... jednak nie oznacza to, że jak ktoś robi to po 2 miechach, to źle i trzeba taką osobę źle osądzać... po prostu związek wtedy nie jest zbytnim argumentem... a to ile, z kim i jak ktoś uprawia seks, to kwestia preferencji, a osobom o różnych preferencjach nie od dzisiaj trudno się dogadać :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"a swoją drogą ciekawi mnie, po jakim czasie w związku dziewczyny godzą się na seks? jeśli po 2 miechach, to kiepski argument, że było się w związku... kiedyś to było ileś lat, jeśli nie dopiero po ślubie ^^." skąd wiesz ile to było "kiedyś"? siedziałeś pod materacem tym ludziom kiedyś, że wiesz, po jakim czasie szli do łóżka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"kiedyś" było tak samo jak teraz z tym, że ludzie byli większymi hipokrytami (pod względem seksu) i się o tym głośno nie mówiło. np. teraz wszyscy tak srają żarem, że 16nasto latki zachodzą w ciąże, że to patologia etc (z czym się zgadzam) ale sto lat temu TUWIM opisał w wierszu "wiosna" ciężarne 14(!)latki. I opisał ogólnie seksualne zbydlęcenie ludzi jako powszechne zjawisko wiosną. Więc KIEDYŚ było TAKIE SAME jak DZIŚ ;). A ludzie mówiący "kiedyś było lepiej" to zdziadziali staruszkowie ktorzy patrzą na przeszłość przez pryzmat swojej młodości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
heh dokładnie 2 miesiące i widywali się tylko w weekend :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, on nie przesadza. On tak czuje i juz. Powiedz komuś kto jest glodny, ze przesadza, ze wcale nie powinien odczuwać z tego powodu dyskomfortu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lorrein
Byłam z tym facetem związana jedynie pół roku a znamy się mniej więcej rok. Gdybym tylko wiedziała, że mam szanse u TEGO PIERWSZEGO, to wyglądałoby teraz inaczej. I co teraz? Od tygodnia odpisuje mi półsłówkami, nie raczy odebrać telefonu. Mam iść do Niego i mu wygarnąć co leży na sercu? Rozmawialiśmy ostatnio właśnie w zeszłym tygodniu, wtedy opowiedziałam mu co się działo w moim życiu uczuciowym. Z początku słuchał, przytakiwał a potem nagle rzucił się na mnie, jak jakaś tykająca bomba. Wykrzyczał parę niemiłych słów, trzasnął drzwiami i tyle go widziałam. Faceci, czasami jesteście nie fair. Naprawdę. Że też z Niego taka wrażliwa dusza. Wiedziałam o tym, ale ta reakcja jednak... odrobinę mnie zaskoczyła. Nie martwcie sie, nie mam 16 lat ;) Byłam związana z facetem starszym o 10 lat, a moja pierwsza i obecna miłość jest w tym wieku co ja, tzn. mamy po 20 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
łee to młode szczyle jesteście :D no cóż, jak chłopak wrażliwy i prawiczek, to w sumie nie dziwota, że tak zareagował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedynie co przychodzi mi do głowy to facet jest pier..dol..nie..ty..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lorrein
A no młodzi, młodzi. On jest wrażliwy, a ja nie pomyślałam że tym mogę go zranić... Mój błąd. Chociaż szczerość przede wszystkim. Dlaczego miałabym to przed nim ukrywać, prawda? To mogłoby dopiero go rozwścieczyć. Chociaż wcale nie miałam zamiaru tego ukrywać, bo i po co. A jego zachowanie i mnie dotknęło, bo na pewno nie jestem " puszczalską d****ą".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×