Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jest dziwnie

Czy mam zostawić to bez ostatecznej rozmowy?

Polecane posty

Gość wwrrr
Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pprowokatorr
Napisałem wcześniej. Niech rozum i serce przeprowadzą razem rozmowę. Gdy będziesz wiedziała, znała wynik wtedy podejmiesz decyzję. Moze i jestem romantykiem. Ale wierzę. W swoje własne serce, w swój rozum i rozwagę. To nie znaczy że gdy uczucie mówi tak i ma większą siłe, a rozsądek mówi powoli, poczekaj i tylko nieśmiało szepce. Nie znaczy że uczucie musi wziąć górę. Pisałem. Rozważ za i przeciw. Wybierz to co uważasz za słuszne i uczciwe. Rozmowa musisz odbyć. Właśnie żeby być uczciwą wobec samej siebie. Żeby nie zawieść własnego sumienia. To nie tak dużo zadzwonić i powiedzieć że musi przyjść do ciebie. Że to jest jego obowiązek. Jeżeli nie spełni twojego życzenia, to faktycznie. Nie warto rzucać tych pereł przed niego. Wiem że piszę dziwnym językiem jak dla kafeterian. Bo jestem sam dziwolągiem. Czasem po latach wspominamy chwile które minęły. Nie daje nam spokoju, że można było zrobić jeden krok. Jeden gest. Odwrócić głowę i spojrzeć prosto w oczy. Spój w jego. To co zobaczysz będzie odpowiedzią. Nie słowa czy gest. Spojrzenie. Gdy będzie tam zimno i nieprzyjemnie będziesz wiedzieć. Ale gdy dostrzeżesz jakiś cień uśmiec*****akąś radość. Nie wiem czy warto. Moze jednak tak. Dla siebie samej. Dla spokoju. Żeby potem było lżej oddychać. Tak pełną piersią. Przecież jutro będzie nowy dzień. Jutro mozna zacząć od nowa. Ale najpierw skończ to co zaczęłaś. Nie odkładaj. Żebyś po prostu nie żałowała. zy jest wart tego ? Nie wiem. TY znasz go lepiej. Widziałaś jego przeobrażenie. Jaki był kiedyś, jaki teraz. Co go tak odmieniło. Kto. To jest skomplikowane. Tak jak całe życie. Wiec żeby jutro mogło się zacząć, musi skończyć się dzisiaj. Musi przyjść moment gdy spokojnie przymkniesz powieki i sen będzie ukojeniem, a nie koszmarem. Masz wybór i szansę. Jutro z nim lub bez niego. Podejmijcie razem decyzję. Powiedz jak to widzisz i czego chcesz. Moze wtedy dowiesz sie prawdy o sobie. Jaka jesteś i na czym stoisz. Tu nikt właściwie nie powie ci co masz zrobić. Słowa o rozstaniu łatwo mówić obcym. Samemu trudniej to zrobić. To boli jak cholera. To czasem nie pozwala nawet żyć dalej. Ale mozesz mieć wtedy pewność słuszności decyzji. On musi wiedzieć ze to jest twoje ostatnie słowo. Albo poprosi ZOSTAŃ. Albo usłyszy ŻEGNAJ. Ale szczerość mu się należy. Bądź uczciwa do końca. Jestem tylko facetem. Moze i ładnie to brzmi. Może dziewczyna lubi słuchać takich słów. Nie każdy potrafi to napisać czy powiedzieć. Mnie się udaje czasem strzelić w dziesiątkę. często też popełniam błędy. Ale jak moja żona mówi, facec***odobno są przewidywalni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy coś podjęłaś konkretnego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
dostałam od niego SMSa o bardzo zabawnej i niezrozumiałej treśc***** czym wysłał kolejnego, że wiadomość miała być do jego przyjaciela i zebym mu wybaczyła. Odpisałam "co ci mam wybaczyc? to ze dobrze się bawisz" .Odp.: "nie, to ze napisałem do ciebie". Komentarz raczej zbędny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet narozrabiał. Chce wrócić. Głupio mu się przyznać. Nie wie jak zacząć wszystko od nowa. Ty nie ułatwiasz mu zadanie. On głupieje do reszty. Może walnąć jakąś głupotę której będzie żałował do końca życia. Jeżeli czujesz coś do niego zrób lekką furtkę. Jeżeli nie chcesz go znać powiedz mu to otwarcie i wprost. Na razie wygląda to na zabawę w chowanego. Jak dwoje dzieci. Chłopak wstydzi się kolegów że ma dziewczynę i mówi im że to taka tam jakaś. No bo jak to. Tak ma sie przyznać ze ma dziewczynę !! Dziewczyna z kolei uważa że trzeba zachowywać się podręcznikowo. Etapy w kolejności. Czas odpowiedni na każdy etap. Miejsce na poszczególne fragmenty. Bo koleżanki.... Może bez ceregieli. Bez sztuczek i fochów, bez udawania i obojętności. Ludzie rozstają sie w kłótni z powodu drobiazgu. Potem żałują swoich słów. Wstydzą się przyznać do własnych błędów. No bo jak to tak. Bez ETYKIETY, niepodręcznikowo ? o znajomi powiedzą. A przecież to ich dotyczy, a nie otoczenia. Czy to z otoczeniem jedliśmy lody i trzymaliśmy się za ręce ? Z otoczeniem czy z nim całowaliśmy sie w parku ? Moze wystarczy wyciągnąć rękę, Napisać przyjedź, porozmawiamy. Ale teraz młodzi załatwiają smsami wszystko. Wyznają miłość i się rozstają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
Wydaje mi się, że furtek już mu za dużo uchylałam. Nie zostawiłam mu tego samego, bo wiedziałam, że aby stworzyć związek obie osoby muszą się starać. I ja się starałam. Już nawet nie chce mi się pisać w jaki sposób, ale czy było warto? Chyba nie. Mówiłam mu, że oboje się musimy zaangażować na co on dość często "przecież odpisuje ci na SMSy i spotykam się z tobą, więc chyba odpowiednio się staram". No cóż..Jego szorskie wypowiedzi bardzo raniły, ale starałam się o niego rok, by przywrócić to wszytsko. Miałam dość tego, że się spotykaliśmy, on otwierał lapka i grał w jakieś durne gierki 2-3 godz i nie przejmował się tym, że siedze obok i nie wiem co ze sobą zrobić. Nie, to nie miłość. Koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To powiedz mu to otwarcie. Sama robisz dziwne podchody. Chcesz skończyć to skończ. A ty ciągniesz temat. Masz jeszcze jakąś nadzieję i przeciągasz strunę. Postępujesz jak każda kobieta. Ty myślisz że on się domyśla. Dajesz mu jakieś sygnały dymne, a on tego nie widzi. Każdy facety jest prosty jak konstrukcja cepa. Myśli wprost, a nie dookoła. Powiedz otwarcie i jawnym tekstem. Prosto jak krowie na miedzy. Że jak mućka pójdzie w owies to wyślesz ją do rzeźni. Jak będzie się pasła na swoim pastwisku do wieczorem dasz jej siana. Ale ty jesteś taaaaaka inteligentna. Szkoda słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:) Dobre. Krótko to podsumowałeś/aś ale dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Dawid
powiem tak, jezlei Ci na nim zalezy to nic nie pisz i nie rób i czekaj. Natomiast uwazam ze "prowokatorr" nie ma racji akurat w tym ząłozeniu. Tylko czysto socjologicznie niestety. Twierdze że jeżeli facetowi naprawde by zalezało na Twojej osobie to byłby przy Tobie, wiele gestów naprawde nic nie kosztuje. Nie mówie tu o zmusznaiu. Co ciekawe kiedy dostał od Ciebie kosza "że to koniec" to zapaliło mu się pod dupa.. stanał na wysokości zadania (częsciowo) żeby wymyslic to czy tamto. Nie zdziwiłbym sie gdyby okaząło ise że to typ faceta "macho" któremu do głowy kłada koledzy bo na to wygląda. że ma sój swiat a Ciebie moze traktowac jako pole do wyładowania emocji. Skoro takze wykazuje pewna oziebłośc może warto sie przyjżec czy nie ma kochanki? Z mojego punktu widzenia wystarczyłaby m ijakakolwiek niejasnosc sugerująca "podstep" i poprostu zrywam kontakt przestaje odbierac teleofny i dowidzenia. Także moim zdaniem "kochasz" go tylko dlatego że Cie zlewa, gdyby się starał i latał za Toba miałabys go w D. Pozrawiam p.s. jeżeli chcesz porozmawiac to pisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
Chyba nie każdy zrozumiał co napisałam, albo nie czytał dokładnie. W temacie zawarłam pytanie: "Czy zostawić to bez ostatecznej rozmowy?". Tak jak już pisałam wcześniej - nie chce już z nim utrzymywać kontaktu. Ale nie wiem czy warto się po raz kolejny spotkać z człowiekiem, którego nawet nie obchodzi czy jeszcze żyję, (choćby po tej operacji) czy po prostu odpuścić sobie ostatnią rozmowę " baj baj". Ona nic nowego by nie wniosła, a on jak się nie odzywa tak się nie odzywa. Warto dla takiego dzwonić kilka razy, aż łaskawieodbierze i zgodzi się spotkać? Czy po prostu już sie nie odzywać do niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Dawid
nie odzywac, nie jest tego wart - zauwaz że nie ma czasu. Tymbardziej szkoda Twojego. Sporo odpowiedzi na pytania masz we własnej wypowiedzi. Nie ma sie nad czym rozwodzić. A jeżeli nie rozumiesz to zadam C**pytanie. "czy człowiek którego trzeba prosic o zainteresowanie, jest wart jakichkolwiek wyjasnień? to brak szacunku"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
Masz rację. Po prostu nie warto. Zadałam to pytanie, bo wiele ludzi mówi w ten sposób "każdem należy się wytłumaczenie; trzeba powiedzieć to prosto w oczy". Ale te zachody chyba nie miałby sensu.. Tak jak napisałeś Gość Dawid. Przygnębiające jest to, że po takim szmacie czasu jesteś dla tej osoby gdzieś na niższej półce niż obcy z ulicy. Trudno, takie życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
facet traktuje cie jak smiecia. to nie jest zwiazek i nic sie nie zmieni - sama widzisz ze jest tylko gorzej. nie trac czasu bo mozesz go spedzicprzyjemniej z kims kto na to zasluguje. trzymaj sie a jego kopnij w tylek i pamietaj, ze to nie jest facet z ktorym cokolwiek sie naprawi. szczerze to mysle, ze u was nie ma od dawna milosci i nawet nie ma czego naprawiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Dawid
no niestety to obieg zamknięty, cos sie konczy.. inne sie zaczyna :) Pamietaj tego kwiata jest pół świata i czasem szkoda czasu na podlewanie roslinki która nie urosnie bo okazało się że jest jednoroczna także zainwestuj w nowe nasionko! Idzie wiosna takze wiesz :D Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
Dzięki : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pprowokatorr
A ja nie socjologicznie, tylko z poczucia przyzwoitości i uczciwości. Uważam zawsze że człowiek z ogładą i kulturą osobistą zawsze stawia sprawę jasno. Milczenie jest oznaką lekceważenia drugiej osoby. Różne mogą być zachowania człowieka. Jeden jest nieśmiały inny jest po prostu głupcem, a jeszcze inny nie potrafi się komunikować z ludźmi. Milczenie nie jest rozwiązaniem. To oznaka takich samych problemów ze swoim ja, jak u faceta autorki. Obydwoje nie potraficie sobie poradzić z wzajemnymi relacjami. Pisanie OLEJ GO świadczy o ptasim móżdżku. Pisało tu już parę osób. Rozmowa jest to komunikacja pomiędzy ludźmi. Opieranie się na sugestiach i domysłach tworzy fałszywy obraz rzeczywistości. Następuje wtedy przekłamanie obrazu. Uśmiech jest często mylnie rozumiany. Uśmiechasz się do kogoś w pojęciu okazania grzeczności. Zazdrosny facet odczuje to jako zdradę. To właśnie jest przekłamaniem stanu faktycznego. Jeżeli powiem: Kocham cię i chcę z tobą być. To oznacza to co zostało powiedziane. Jeżeli powiem: Wydaje mi się że coś do ciebie czuję. Jest to określenie enigmatyczne i o wielorakim znaczeniu. Można czuć sympatie, złość, nienawiść, obojętność, miłość, itp. Wiec pozostając w milczeniu stosujemy NIEDOMÓWIENIA. Wtedy wyobrażenie o nas stawia nas w podwójnym świetle. Uczciwość i przyzwoitość jakiej oczekujesz od faceta nie ma odzwierciedlenia w twoim postępowaniu względem niego. Więc nie wymagaj od faceta określenia się, gdy sama stosujesz te same metody. Zadaj pytanie, dostaniesz odpowiedź. Nie ma pytania, nie ma odpowiedzi. Czy teraz wyraziłem się jasno ????? A gość Dawid ma ograniczone możliwości umysłowe jak 2 letni brzdąc z piaskownicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak w ogóle to była jakakolwiek rozmowa pomiędzy wami, czy każde z was czeka na krok drugiej osoby ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagamaa
do pprowokatorr WOW WOW WOW jedyna normalna osoba na kafeterii Gratuluję Ci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
BYŁO MNÓSTWO, MNÓSTWO, MNÓSTWO ROZMÓW, aż mi bokiem wychodzą... Teraz się zastanawiam jak można dogadać sie z osobą, która najpierw daje słowa, a potem bawi sie w kotka i myszkę. Znam tego faceta ogólnie z 5 lat. Wiem jak z nim rozmawiać, ale już nie mam siły na to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gagamaa
To porozmawiaj ten ostatni raz Jeśli to naprawdę nie pomoże to ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
i tak to musi poczekać, bo narazie nie wstaje z łóżka. Poza tym zapewnie troche by minęło, aż łaskawy pan odbierze tel. i również łaskawie zgodzi się spotkać, jak to już nie raz bywało. A takich rzeczy przecież nie załatwie SMSem, nie jestem nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pprowokatorr
Z twoich postów przebija tylko jedno. Tobie zależy na nim. Ciągniesz temat i ciągniesz. Nie wiem jaki on jest. Z twoich opisów wyłania się osoba na której tobie zależy. Dostrzegasz jakieś jego błędy, ale w ogólnym kształcie przedstawia dla ciebie wartość. Nie wszystko mona o[pisać w dwóch zdaniach. ą pewnie niuanse o których nie piszesz. Są relacje między wami których też nie pokazałaś. Czasem forma rozmów i ton doprowadzają do pewnego ignorowania. Ale generalnie to wszystko wygląda z zewnątrz tak jakbyś ty biła głową w ścianę a tam tylko echo odpowiada. Pomyśl. Moze ja sie mylę. Namawiam do rozmów o konkretach. O zadanie pytania wprost i żądania prostej odpowiedzi. W dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie na takie załatwienie definitywne układu. Jeżeli chce być z tobą OK. Jeżeli mu się tylko wydaje, albo jest mu taki układ wygodny, to szkoda twojego czasu. Miłości nie szukaj na siłę. Nie można kochać za dwoje. To jest uczucie które po latach staje się inne. To przyjaźń, przyzwyczajenie, stabilność i poczucie bezpieczeństwa. Nie ma motylków i drżenia nóg. To inne, odmienne niż na początku. Wiec jeśli widzisz jakąś szansę to walcz. Jeżeli tylko jemu się wydaje, to szkoda, nie warto. Dowiesz się po rozmowie. Nie obiecuj sobie wiele. Lepiej być mile zaskoczoną niż obudzić się z ręką w nocniku. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest dziwnie
" to nie ładnie zostawić to bez słowa; jak to wygląda?; to jest nie wporządku względem niego!" - aha, ja jestem w stosunku do niego nie-okej. A on w stosunku do mnie jaki jest? Dobry? Normalny? Przeciętny? Bo z niektórych wypowiedzi wyłania mi się taki opis... Ja zerwałam, na co on "będę walczyć". Okej człowieku daje ci szansę. Nie zrobił nieczego żebym do niego wróciła. I co teraz ja mam pukać do jego drzwi i co? Dać kolejną szansę? A może to ja powinnam błagać żeby to on w jakimś sensie do mnie wrócił. To głupie. Znam swoją wartość i przestałam czołgać się jak dżdżownica. W końcu! Tu nie ma miłości i tyle. Zezłościłam się troche... Nic na siłe. NIe interesuje go, no to trzeba się pożegnać. Nie chce go już nawet widzieć. Dzięki Bogu, że mam rodzinę, która się mną opiekuje, bo inaczej już bym chyba była w stanie "roślinki". Do PPROWOKATORR: ile można dawać szans? 1? 2? 67?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dumplika
on powinien dziewuche po rekach calowac za szanse ktore dostał a nie numery odstawiac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
można dać szansę/ dawać szanse, ale bez przesady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale trochę dziwnie to wszystko wygląda. Już nie rozumiem tego wszystkiego. Więc to ty z nim zerwałaś a on chciał żebyś pozostała z nim. Chciał walczyć. Ale ta jego walka w twoich oczach wygląda nie tak jak ty chcesz ? Naprawdę pogubiłam się w tym topiku. To wygląda jak farsa. Ty go rzucasz, on prosi zostań, ty udajesz że dajesz mu szansę, on odbiera to dziwnie. Ty robisz mu wyrzuty, ale sama utrudniasz relacje pomiędzy wami. :) Sorry. Ale to wygląda jak telenowela. Każdy odcinek pisze ktoś inny nie znając treści fabuły. Znani są tylko bohaterowie. Może tak prościej. Napisz, albo zadzwoń do niego że jesteś po operacji i nie możesz chodzić. Potrzebujesz opieki. JEGO opieki którą będzie mógł się wykazać. Dziwna jesteś:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też zaczynam się gubić w tym topiku. Jaka jest prawda. On zawinił czy ty. Kto powinien [przyznać sie do błędu. O co ci właściwie chodzi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sposób na zdrowy rozsądek
To proste. Na początku był chaos. Pan Bóg powiedział. Niech się stanie światłość. I dlatego świeci nam słońce w dzień. A księżyc w nocy. Zaraz, powoli. Nie do końca. Często jest tak że w dzień są takie chmury że słońca nie widać. W nocy to samo. Jak się zachmurzy to łysego nie ma i można sobie guza nabić. Wszyscy zapominają że w każdym związku, nie tylko w małżeństwie, są ciche dni, kłótnie i obrażanie. Bywa że chciałoby się nawet zabić. Za brak zrozumienia, za brak czułości. Za brak zainteresowania i odrobiny współczucia. Niech go jasna cholera zabije. Niech go szlag trafi. Żeby zdechł parch jeden. :P No i to są te pobożne życzenia. A tak naprawdę ? Niech on wreszcie przyjdzie. Brakuje mi go. Tęsknię za nim. Tak mi smutno, tak mi źle. Jestem taka samotna. Zadzwoń chociaż jak nie możesz przyjść. Bądź tu mądry człowieku. Co jest prawdą, a co tylko chlapnięciem języka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwrrr
''Żeby zdechł parch jeden'' Boze, naprawde tak myslisz? W zyciu mi sie nie zdarzylo w najwiekszej zlosci zyczyc komus, kogo kocham. A do prowokatora: nie masz racji, nie kazdemu, nie zawsze nalezy sie wyjasnienie. Chlopak autorki (wnioskujac z jej opisu, ale nic innego nie mamy, on musialby opisac nam swoja wersje zebysmy mogli byc obiektywni) zostal juz poinformowany o tym, czego ona od niego potrzebuje i oczekuje, juz dostal szanse, i nadal wyglada na to, ze ma to gdzies. Narzucac sie z wyjasnieniami komus, kto ewidentnie ma cie w nosie, to juz ponizanie sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciężka sprawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×