Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Manatra

Zaplątałam się we własną grę

Polecane posty

Gość Manatra

Zacznę od tego, że jestem gotowa na wszelka krytykę co więcej chyba właśnie tego mi trzeba. Mam 16 lat i od zawsze dobre oceny, poukładane towarzystwo, sęk w tym, że od ponad pół roku regularnie co tydzień piję. Teraz jestem finalistką konkursu wojewódzkiego z biologi ze średnią na półrocze 4,93. Mam opinię świetnej laski i zawsze miałam się za lepszą od tych twz ,, łatwych lasek'' tylko, że co z tego, że umiem godzić zabawę ze szkołą jak wcale nie jestem lepsza od tych lasek. 4 razy przelizałam się z dziewczyną po pijaku 6 razy z nieznanymi kolesiami klnę jestem wulgarna, ale w szkole anioł. Może ja juz się stoczyłam dawno, a poczucie wyższości dają mi oceny. Jak uważacie czy jeśli godzę naukę z imprezami i daje sobie z tym radę od ponad 8 miesięcy to dalej mam tak żyć? Prowadzić podwójne życie? Mieć przyjaciół i do tańca i do różańca czy zacząć szukać pomocy? Bo prawdę powiedziawszy czuję, że się staczam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli potrafisz powiedzieć stop i nie pić i trochę odpocząć od imprez - to znaczy, że tylko wykorzystujesz młodość jeśli to dla ciebie nałóg i nie potrafisz tego odstawić - potrzebujesz pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po tytule spodziewałem się jakiejś zawiłej intrygi...a to problemy alkoholowe młodocianej. jeśli jesteś dobra z biologi to miej na uwadze spustoszenie jakie powoduje alkohol w naszych organizmach. świadoma zagrożeń bierz z życia ile możesz póki jesteś młoda :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Manatra
Masz rację tytuł trochę nieadekwatny. Ciężko tak dokładnie opisać w moim przypadku czym tkwi problem. Może opisze to tak z jednej strony mam obsesję na punkcie szkoły to mnie wykańcza mam problemy zdrowotne, stwierdzone stany migrenowe, często przez to wymiotuję a do tego ciągła rywalizacja, po prostu czasem padam na twarz po całym tygodniu i zamiast odpocząć ja ładuję się w kłopoty potem cały weekend wyjęty z życia żeby odkręcić to co robiłam po pijaku a różne rzeczy się zdarzały. Zdarzyło mi się rozbierać do naga przy ludziach, potem tego żałuje. Nie rozeszło się to po szkole tylko dlatego, że albo jadę do innego miasta z zaufanymi osobami, albo w tym dniu, kiedy wiem, że mogę spotkać kogoś znajomego to tyle nie pije, a zazwyczaj piję 300 ml wódki 3-4 piwa jakieś drinki i tak co tydzień ja już nie daję rady. Najgorsze jest to, że uczę się by podnieść swoją samoocenę a piję by nie robić z siebie takiej doskonałej jak mają za mnie rodzice nauczyciele etc ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×