Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Lind Rosja skręca w prawo

Polecane posty

Gość gość

Świat wywrócił się do góry nogami. Ameryka, potępiając i atakując inne kraje w celu szerzenia „demokracji” i jakobińskich definicji praw człowieka, staje się liderem międzynarodowej lewicy. Rosja przywraca swoją rolę jako lider międzynarodowej prawicy. Niefortunnym dziedzictwem Zimnej Wojny jest negatywne nastawienie niektórych amerykańskich konserwatystów wobec Rosji. Przyzwyczajeni przez dekady do traktowania Związku Radzieckiego i Rosji jako synonimy, ciągle postrzegają postkomunistyczną Rosję jako zagrożenie. Zapominają, że carska Rosja była najbardziej konserwatywnym mocarstwem, bastionem chrześcijańskiej monarchii znienawidzonym przez rewolucjonistów, jakobinów i demokratów. Joseph de Maistre nie był jedynym dziewiętnastowiecznym konserwatystą, który znalazł schronienie i nadzieję w Rosji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za prezydenta Władimira Putina Rosja po raz kolejny wyłania się jako przodująca konserwatywna potęga. Jak dało się zauważyć podczas rosyjskiego ratowania prezydenta Obamy przed kozim rogiem w który się zapędził w kwestii Syrii, Kreml dzisiaj, jak pisze „New York Times”, „Ustanawia rolę Rosji w światowej polityce nie na podstawie przestarzałego paradygmatu zimnowojennego, lecz raczej na swoim odmiennym poglądzie, który faworyzuje suwerenność państwową i stabilność nad szerzeniem demokracji w stylu zachodnim”. W jego własnym artykule na łamach „Times” nt Syrii, Putin pisał „Jest czymś niepokojącym, że interwencje militarne w wewnętrzne konflikty obcych państw stały się dla Stanów Zjednoczonych czymś powszechnym. Czy jest to w długoterminowym interesie Ameryki? Wątpię”. Senator Robert A. Taft i Russell Kirk również w to wątpili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moskwa wydaje się lepiej niż Waszyngton rozumieć, że najważniejszym wymogiem polityki zagranicznej dwudziestego pierwszego wieku jest zabezpieczenie państwa w obliczu wojny czwartej generacji prowadzonej przez niepaństwowych graczy, takich jak walczący po stronie rebeliantów w Syrii. Rosja słusznie skarciła Waszyngton za niszczenie państw, w tym Irak i Libię. Gdy Putin objął władzę po chaotycznych latach jelcynowskich, istniało realne zagrożenie, że rosyjskie państwa ulegnie dezintegracji. Największym osiągnięciem Putina i powodem jego popularności wewnątrz kraju, jest to, że uratował i wzmocnił rosyjską państwowość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
postkomunistyczna Rosja jest spoko, chciałbym tam mieszkać, byłbym ich lojalnym obywatelem i jednocześnie wrogo nastawionym do lewackiej demokracji zawoalowanych tyranów z zachodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaślepieni przez kult glinianej bogini „Demokracji”, waszyngtońskie elity nie są w stanie dostrzec wagi tego, czego Putin dokonał, ale konserwatyści powinni. Rosja może być skutecznym sojusznikiem w walce z podmiotami czwartej generacji, a konserwatyści przecież preferują państwa nad bezpaństwową anarchią. Rosji nowy/stary konserwatyzm jest widoczny nie tylko w sposobie prowadzenia polityki zagranicznej, lecz również w polityce wewnętrznej. We wrześniu „Financial Times” donosiło: „Władimir Putin wezwał wczoraj Rosjan do wzmocnienia nowej tożsamości narodowej opartej na konserwatywnych i tradycyjnych wartościach takich jak prawosławie, przestrzegając, że Zachód przeżywa kryzys moralny (…) Putin powiedział, że Rosja powinna unikać przykładu europejskich krajów, które ‘odcinają się od własnych korzeni’ poprzez legalizację małżeństw gejów i przesadną ‘polityczną poprawnośc”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czy kiedykolwiek Rosja była liberalna światopoglądowo? -.- z resztą ten konserwatyzm Putina to tylko szukanie wrogów społecznych, nie ma głębszego podłoża ideologicznego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
„Ludzie w wielu krajach europejskich wstydzą i boją się mówić o własnych przekonaniach religijnych”, cytując dalej Putina, a święta religijne „są usuwane lub zmienia sie ich nazwy, haniebnie kryjąc esencję święta”. „Powinniśmy szanować prawa mniejszości do odmienności”, dodał, „ale prawa większości nie powinny być kwestionowane”. Amerykańscy konserwatyści mogą tylko śnić o amerykańskim prezydencie, który mówiłby podobne rzeczy. Czyż nie powinniśmy kibicować rosyjskiemu prezydentowi, który ma odwagę przeciwstawiać się politycznej poprawności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Demokracja to najgłupszy system polityczny świata propagujący idiotyzm i totalne zera zasiadające w parlamentach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Świat wywrócił się do góry nogami. Ameryka, potępiając i atakując inne kraje w celu szerzenia „demokracji” i jakobińskich definicji praw człowieka, staje się liderem międzynarodowej lewicy. Rosja przywraca swoją rolę jako lider międzynarodowej prawicy. Jest to zmiana o historycznym znaczeniu. Amerykańska polityka zagraniczna powinna się opierać na amerykańskich interesach, nie zaś na sympatii wobec obcych państw. Ale dbanie po pierwsze o Amerykę nie oznacza bycie nieprzyjaznym wobec Rosji lub innego obcego państwa. Wręcz przeciwnie: amerykańscy konserwatyści powinni przyjąć z zadowoleniem odrodzenie konserwatywnej Rosji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×