Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Skompromitowałam się

Polecane posty

Gość gość
A co ja nię poprawnie pisze?? Widziałam na kafe takie tematy w których były takie błędy że wolały o pomstę do nieba..ja jedynie w interpunkcji mi się zdarzają bo mam taki głupi słownik a pisze z telefonu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kompromituj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale ja nie potrafię z osobą która wie niemal wszystko o mnie i z którą spędziłam najlepsze lata w swoim życiu udawać że się nie znam.. Bylismy naprawdę blisko można powiedziec że jak narzeczeni bo nasi rodzice się poznali, jeździli do siebie nawzajem na spotkania na kawke.. My mieszkaliśmy pół roku ze sobą..więc to się tak mówi.. Ja też np mojego poprzedniego chłopaka traktuje jak obcego ale tego już tak traktować nię potrafię bo bylismy za blisko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przestan sama siebie oszukiwac.!Prawda jest taka ze nadal go kochasz,a mial od ciebie spokoj tylko dlatego ze nie mialas jego numeru telefonu.Teraz znalazlas go na gadu i zaczepilas go z nadzieja ze ci odpisze.Ale chlopak nie jest glupi,bo wie ze kiedy ci odpisze to znowu nie dasz mu spokoju wiec pali glupa ze go nie ma.Ogarnij najpierw swoja psychike i troche wiary w siebie!jezeli ty nie zaczniesz sie szanowac to faceci tez nie beda.bay.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli co teraz mam siedzieć cicho i już się nie odzywać czy przeprosić go że wogóle się odezwałam po tym czasie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic do niego już nie wypisuj, bo tylko pogorszysz sprawę. Naprawdę myślisz, że ma na twój temat jakieś głębsze przemyślenia? Takie esemesy i różne desperackie zaczepki dostaję średnio raz na miesiąc, podpisane lub nie. Zgadnij co robię - kasuję to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie pisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niewiem czy ma jakieś przemyślenia na mój temat.. No ale jeśli nie ma tzn że tak naprawdę bylam dla niego nikim..bo przecież nie rozstaliśmy się z mojej winy tylko..ale to mnie nię interesuje czy ma czy nie ma przemyśleń.. A chciałam tylko zgody... A co jeśli jednak mi dzisiaj odpisze na tą wiadomość którą mu zostawiłam.. To mam odpisywać normalnie czy robić tak jak on olewać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idź się leczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zapewne sam/a masz coś z psychika skoro tutaj przesiadujesz i dajesz diagnozy przez neta..heh czyżby jakieś urojenia? Że jesteś lekarzem!? Haha..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykro mi, autorko, ale zgoda z byłym to jakaś utopia. Mam podobną sytuację, tyle tylko, że swojego eksa spotykam prawie codziennie, bo studiujemy ten sam kierunek. Chłopak traktuje mnie jak powietrze, nie raczy powiedzieć nawet "cześć". Z początku mnie to bolało, ale teraz przestaje to robić na mnie wrażenie, nie zamierzam przejmować się fochami obrażonej księżniczki. Aha, żeby było zabawniej: jeszcze niedawno, zanim się pokłóciliśmy, chciał utrzymywać ze mną kontakt na stopie koleżeńskiej. Teraz wiem, że chodziło mu tylko o to, by zaciągnąć mnie jeszcze do łóżka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z eksem można mieć "koleżeńskie" stosunki, ale nigdy nie będzie twoim kumplem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja też bym cię wysłała do jakiegoś lekarza ;) piszesz do kolesia, który cię olewa i jeszcze się zastanawiasz. Nie chce? To nie. I koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wg mojego eksa "koleżeńskie" miało być wyjście na kawę lub do kina, deklarował się nawet jako mój "najlepszy przyjaciel", a dwa tygodnie później kazał iść się leczyć... może to on napisał wiadomość wyżej? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dajcie spokój dziewczynie... ma piękne ideały, to nie jej wina, że świat nie działa w ten sposób. Autorko, nie martw się, były na pewno nie odpisze na żadną z twoich wiadomości, zgub jego numer i więcej nie wspominaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napisz i przepros,ze go zaczepilas.Jak nie zareaguje,to przepros,ze wczesniej przeprosilas.A potem przyjda panowie z kaftanem,albo w niebieskich uniformach,bo facet oskarzy Cie o molestowanie..Ja juz sie nie dziwie,ze Cie olal.Widac po tym co tu pieprzysz,ze jestes typem namolnej pijawki,do ktorej zadne argumenty nie docieraja.Chcesz i tak ma byc.Ratuj sie kto moze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No skoro tak rzeczywiście ma mnie w d***e to wolałabym by już się nie odezwał do mnie i zignorował tamte wiadomości.. Będzie mnie to bolało ale nie mam zamiaru wymuszać na nikim zgody.. Tymbardziej że zrobiłam o wiele za dużo..bo nie powinnam pisać pierwsza..to on zerwał kontakt.. Ale głupia myślałam że może mu głupio się odezwać albo że się boi mojej reakcji bo wkoncu czas zmienia punkt widzenia dlatego się odezwałam.. No ale teraz zaluje w sumie..pogrążyłam się wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"namolna pijawka"? Bez przesady, napisała do niego ledwo dwa zdania i to po roku milczenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie też to miałam pisać.. Że po roku czasu się do niego odezwałam.. I żadnych wyznań nię pisałam tylko zwykle co tam.. Jakbym była pijawką to ja bym do niego nię pisała tylko pojechała do niego i zawracala mu głowie że ma ze mną pogadać bo ja sobie tak życzę..a uwierz mi że jestem do wszystkiego zdolna.. Ale nie jestem takim typem któremu mówią nie wchodz a on wchodzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wykasuj jego gg czy nr tel.Po co ci to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za to siedzisz tu i rozstrząsasz temat, którego tak naprawdę NIE MA. Otrzymałaś tu dużo cennych rad i ocen sytuacji, powiedz, czego jeszcze nie rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesus ale ty jesteś nudna!!! Pieprzysz o tym w kółko. Nie dziwię się, że wolał się nie odzywać jak takie akcje odp*****lasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Numeru telefonu nie mam, on mojego też nie ma. Oboje mamy nowe.. GG numer jego mam dopiero od paru dni..wcześniej nie miałam. Wiedziałam że ma gadu gadu ale nie szukałam go.. No mieć jego numer to nic złego..przecież nawet tego nie widzi że mam zapisany..bo za tym on jest takim typem co nie daje sobie opisów żadnych więc nic nie wiem z tego numeru poza tym że jest dostępny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie szukałaś numeru gg, ale ten numer znalazłaś :D Także przestaję się dziwić, że facet unika Ciebie jak ognia. Masz coś z głową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko rozumiem przecież napisałam już to wyżej:) wiem że się pogrążyłam i już nie będę do niego pisać więcej..tylko pytanie co zrobić jeśli jednak on mi odpisze na ostatnią wiadomość..to co mam pisać normalnie z Nim czy udawać focha czy co. Co pieprze w kółko?? Chyba ci się coś pomyliło..pierwszy raz tutaj pisze o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale po co ci ?Chcesz go sprawdzać?Wez sie zajmij sobą.Zamknij ten rozdział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten facet Ci NIE odpisze. Już? Uspokoiłaś się? Możesz spakować trnister do szkoły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O rany.. A czy ty wogóle czytalas to wszystko co pisałam?? Bo widzę że już wyciągasz wnioski że mam coś z głową następna z urojeniami że jest lekarką się znalazła. Nie szukałam PRZEZ CAŁY ROK do tej pory!! Jak napisałam odezwałam się do niego PO ROKU!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwisz sie,ze nie odpisał po ROKU? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Heh ja nie pytam Ciebie czy odpisze..bo to wie tylko On ! Więc mi tu nie pisz o jakimś TRNISTRZE! dawno już szkole skończyłam i obecnie jestem w pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×