Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość daniel91

jestem bliski załamania

Polecane posty

Gość daniel91

witajcie. mam problem ze sobą. mam okropnego doła. przeraża mnie to wszystko, nie wiem czego chce od życia... pracowałem w trzech firmach i wszedzie źle sie czułem, odchodziłem, w ostatniej pracy udało mi sie wytrzymać dwa lata. nie mialem pomyslu na edukację, wybrałem ogólniak, zaocznie studiuje, ale bez przekonania, mialem problem z wyborem kierunku, poszliśmy z kumplami na pewniem kierunek, który wydawał sie interesujący, w tym roku kończę, wiem to zmarnowane trzy lata, bo nic nie bede mial z tego dyplomu :-( nie pociąga mnie tez praca po tym kierunku, nawet jakby coś sie znalazło. najchętniej to bym wszystko rzucił i wyjechał, ale nie wiem dokąd nie mam znajomości ani kasy żeby duzo ryzykować. moja dziewczyna mnie rani i juz nie wiem jak z nią rozmawiac jak krzyczeć co robić. jeździ sobie po imprezach kiedy ja jestem w weekendy na uczelni, interesują sie nią chłopaki, mi wmawia ze to koledzy ale ja sie źle z tym czuje, chce żeby sie zmieniła, proszę krzycze to mówi ze ją kontroluje i trzymam na łańcuchu. i tak wygląda moje życie, nie mam pracy bo rzuciłem, szkole skoncze i nie wiem co dalej. zero perspektyw, zero uśmiechu, zero szczęścia. mam myśli samobójcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daniel91
ktoś ze mną pogada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karlin
:) jesli Twoj wiek nick mowi o Twoim wieku to jestes jeszcze mlody! Malo kto w Twoim wieku ma stala prace i 'pewna' dziewczyne... Skonczysz studia, zdobedziesz ten niechciany dyplom i wtedy zaczniesz myslec o jakies stalej pracy, a kochajaca dziewcztna sama sie pojawi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to brzmi jak poczatek depresji. idz do psychologa. Dostaniesz leki, od razu sie lepiej poczujesz. no i terapia (zeby nie brac wiecznie lekow) a ogolnie to mysl pozytywnie - wiem, ze to ladnie brzmi. ale zacznij sie cieszyc z malych rzeczy, ktore Cie otaczaja. Z tego, ze jestes zdrowy, Twoja rodzina tez. moze warto zmienic dziewczyne, na jakas domatorke albo zaczac z nia imprezowac (jak czas pozwoli)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karlin
Duzo mlodych ludzi mysli podobnie i wszyscy by ich wysylali do psychologa, a wiadono, ze on nie jest im nigdy po drodze... Czas leczy rany;) skonczysz studia, zaczniesz nowy etap w zyciu, tylko wejdz w ten etap z pozytywnym nastawieniem! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daniel91
fajnie, że sie odezwaliście. moze i jestem młody, ale w wieku prawie 23 lat nie chce prosić rodziców o pieniądze. tak bardzo chciałbym byc szczesliwy. najgorsze jest to ze nie wiem co chce robić w życiu, jaki zawód wykonywać. trudna sytuacja bardzo mnie dołuje. a tej dziewczyny nie chce zostawić, kocham ją. zależy mi na jej szczęściu, ale jej na moim chyba nie :-( ja kiedys lubiłem imprezki teraz najchętniej odpoczywam wieczorami w domu, dobry film, winko, kilku przyjaciół. kocham święty spokój. mieszkam w małej miejscowości tu nawet psychologa nie ma nigdzie, ciezko o pracę i każdy każdego zna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odasz
człowieku, całe życie przed tobą, wrzuć na luz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daniel91
jak to zrobić? ja nie umiem mieć w******* za przeproszeniem. taki mam charakter ze wszystko musi byc dobrze. zebym chociaz mial pracę w której czułbym sie dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skończ studia, papier zawsze się przyda, nawet jeśli nie będziesz pracował w zawodzie dziewczyną się nie przejmuj, nie ta to inna, siłą nikogo do miłości nie zmusisz.....znajdziesz inną z którą się nie będziecie kłócić o pierdoły spójrz też z jej perspektywy: dlaczego ona ma siedzieć grzecznie w domu skoro to ty studiujesz a nie ona ? gdyby było odwrotnie też być pokornie i grzecznie siedział w domku ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daniel91
jeśli by mi powiedziala, ze nie chce zebym gdzies sie włóczył bez niej i to z koleżankami to bym to uszanował, bo ja robie wszystko żeby jej bylo dobrze ze mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jestem rok młodsza od Ciebie, studiuje dzienniei zawsze sobie gdzieś tam pracowałam na pół albo na 3/4 etatu. teraz zrezygnowałam z pracy bo źle się tam czułam. Praca oczywiście nie była związana z moim kierunkiem. Powinnam pisać pracę licencjacką, ale doszłam do przykrego wniosku że wybrałam kierunek z d**y! i nie wiem jak ja będę pracować żeby w przyszłości utrzymać rodzinę itp...przeraża mnie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co do Twojej dziewczyny to Cię rozumiem. Od partnera oczekuje się przecież zrozumienia i poświęceń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daniel91
dokladnie, mam tak samo :-) kierunek niby ciekawy, ale co z tego. Pisze pracę licencjacką jak za karę, pracy po tym fajnej nie bedzie. pracowałem fizycznie w trudnych warunkach, dwa lata bez umowy. Na trzecim roku sie obudziłem ze te studia nie mają sensu, ciągnę to bo szkoda rzucić na ostatnim semestrze. Z pracy odszedłem bo mialem dosyć, to trzecia praca która rzuciłem. moje życie wydaje sie nie mieć sensu. nie ma celu, nie wiem co dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×