Gość gość Napisano Marzec 5, 2014 Wszystko zaczęło się wczoraj. Połozyłam się spać jak zwykle o 22.30, najsampierw umywszy zęby i zapieniwszy swoje włosy łonowe fioletową płukanką do srebrzystych refleksów. Usiadłam na łózku, jeszcze przez chwilę patrzyłam na panorame miasta rozciągającą się za moim oknem, poczułam zapach brzoskwini, a następnie ból po lewej stronie klatki piersiowej, wiedziałam że On sie zbliza. Przykryłam się kocem, czułam czyjąś obecność. Sama, w ciemnym pokoju z otwartym oknem. Szybko wstałam próbując nie oglądac się za siebie. Wdepnęłam w ta fioletową płukankę. On się zjawił, zalał ponownie mój świat tysiącem głupich poglądów politycznych i wojen. Przyszedł do mnie zawał serca, teraz już to wiem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach