Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Niczyja____

Miłość na "Kup Teraz".

Polecane posty

Gość Niczyja____

Powiedzcie mi jak można być szczęśliwym bez miłości. Miałam mnóstwo związków,które kończyły się tylko bólem i rozczarowaniem. Nie jestem brzydka,jestem młoda,atrakcyjna...ba! nawet inteligentna i bardzo uczuciowa,ale niektórzy nie biorą mnie na poważnie. Doszłam do tego,że strasznie pragnę miłości,stabilnego związku,kogoś do kochania.Nie musi być idealny... Jednak ciągle mijam się z celem. Nie wiem gdzie leży problem.Wszystko robię dobrze...Nikt nie jest w stanie mi tego wytłumaczyć. Podziwiam ludzi,którzy potrafią być szczęśliwi bez drugiej połówki. Dalej czuja się wartościowi i nie czuja się gorsi. (Tacy ludzie przyciągają innych,co za tym idzie - tworzą z nimi związki). Każdego ciągnie do szczęśliwej,zrównoważonej emocjonalnie osoby. Ja chyba trafiłam w błędne koło. Niektórzy mówią "kiedyś zjawi się ktoś kto pokocha" albo "daj sobie spokój a sam się znajdzie". To wszystko oparte jest na wierze i nie jest bezpodstawne. Nie chce w to wierzyć bo jeszcze bardziej będzie dobijał mnie fakt,że rzeczywistość jest inna. No i ta wątpliwość - a co,jeśli będę w to wierzyć a nie znajdę? Mam podejście takie,że jak coś chcę to robię wszystko by to dostać,angażuje się,daje z siebie co prowadzi do tego,że szukam na siłę miłości... Potrafię się rozpłakać na widok pary w sklepie,gdzie świetnego chłopaka ma dziewczyna która np. nie ma żadnych dobrych atutów. Ja mam i dalej nie potrafię stworzyć normalnego związku. Mówią ze to kwestia prób i wpadaniu na źle osoby - po tylu próbach które przeżyłam każdy by zwątpił. Jak być szczęśliwym samemu,gdy pragnie się miłości? ps. tak,mam psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz, nie wiem ile masz lat ale jak tak Ciebie czytam to jakbym czytała jakieś 5letnie dziecko, które to jest bardzo infantylne. Nie ma miłości, faceci są z kobietami głównie dla seksu, jak się im kobieta znudzi to ją porzucają dla nowego modelu, zobacz ile teraz rozwodów. Faceci od wczesniej młodości oglądają pornografię i kochają kootasem, świat kręci się koło kasy i dooopy, tak więc zejdź na ziemię dziewczynko. I poszukaj sobie jakieś hooby, jakąś pasję, bo jesteś taka żałosna mameja co szuka czegoś czego nie ma, szczęścia trzeba szukać w sobie a nie w drugim człowieku i jęczeć na forum bo nikt cię nie kocha... Tylko rodzice cię kochali (o ile nie wywodzisz się z jakiejś patologii i matka cię nie porzuciła, ale zakładam, że nie), a faceci są z kobietami głównie dla seksu, to nie jest miłość. Choć zdarzają się prawdziwe miłości ale to naprawdę rzadkość. Radzę zejść na ziemię i przestac bujać w obłokach. Masz zadatki na bluszcza, co sie uczepi portke faceta i będzie się dawać zeszmacać byle tylko "ukochany" cie nie zostawił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niczyja____
Nie,nie mam zadatków na żadnego bluszcza. Tak,nabawiłam się "syndromu męczennicy" po ostatnich związkach,ale mam dalej swoja godność. Nie potępiaj mojego sposobu widzenia tylko dlatego,że jest inny. Nie szukam miłości ze snu,ale stabilnego związku,a takich jest MNÓSTWO dookoła mnie. Wiem,że faceci przykładają wagę do sexu ale Ty musiałaś być bardzo wykorzystana skoro twierdzisz,że mężczyźni myślą tylko k*****m. Fakt,seks się sprzedaje ale faceci nie są jakimiś ułomami czy jakimś podgatunkiem człowieka żeby myśleć tylko i wyłącznie genitaliami. Sa rózne typy ludzi,niektorze szczescie znajduja w sobie i w czasie sprzedzonym z samym soba, inni maja tego motywatora do życia na zewnątrz i czerpnią go od ludzi dookoła i uszczęśliwiają ich inni ludzie. Ja jestem niestety tym drugim człowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"świetnego chłopaka ma dziewczyna która np. NIE MA ŻADNYCH DOBRYCH ATUTÓW. JA MAM i dalej nie potrafię stworzyć normalnego związku." A może odrobinę skromności? Nie będę uogólniać, ale ja jako facet nie znoszę wywyższających się kobiet. Może problem nie leży na zewnątrz...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niczyja____
Ale to nie bierze się ze mnie,to faceci powtarzają mi że jestem inteligentna,atrakcyjna i ogólnie bardzo sympatyczna. Kiedyś zaprzeczałam,mówiłam " nie,przecież jestem brzydka" ale to bezsensu,prawda jest inna. Umiem być skromna ale wiem też że Polacy to kraj gdzie gdy ktoś mówi "podobam się sobie" odbierane jest to za coś złego i jest tendencja typu "Jak ta osoba może o sobie tak sądzić,trzeba ją teraz wyzwać od najgorszych". Chodziło mi o to,że ta dziewczyna ani nie była specjalnie piękna,ani inteligentna ani nie miała żadnego innego atutu (np. dobrej pracy) Słyszałam kiedyś pogląd,ze męzczyźni lubią takie "gorsze" kobiety,ponieważ one bardziej się starają i robią wszystko by z nim być i wiedzą że ona go nie zdradzi,bo nie znajdzie sobie nikogo poza nim.To taka bardzo ukryta i wydająca się niewinną forma władzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jaka tyś głupiutka... jest własnie na odwrót, im bardziej dziewczyna sie stara tym bardziej facet ma jej dosc. Faceta masz traktowac jak zwierze, jak psa, a nie byc jego podnożkiem. przyjaźń z facetem? daj sobie spokoj, takie zwiazki to rzadkosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a lizałaś od/byty facetom, którzy cię porzucili? Bo jeśli nie, to wyjaśnia to nietrwałość twoich związków z mężczyznami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie, nikt mnie nie wykorzystał, po prostu czytam fora i widzę co się dzieje. Sama też mam pecha do facetów, bo przyciągam nieudaczników i niedojdy. problem jest po części w Tobie, za bardzo ci zależy. Powinnaś mieć swoje życie, swoje pasje a faceta traktować jak dodatek do życia. Poczytaj sobie fora jak dziewczyny, zdradzane żony opisują swoje związki, jak się starały, w tyłek wchodziły misiowi, w wyrze wszystko robiły, a on i tak się znudził i je zostawił, więc tu nie chodzi o to, że masz się starać dla faceta. Masz go mieć gdzieś, jest to OK, nie ma to trudno. szczęścia szukaj w sobie. Teraz i tak co drugie małżeństwo się rozpada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×