Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Glupie mysli...

Polecane posty

Gość gość

Witam mam 28 lat i jestem mezatka, nie mamy dzieci. Jestesmy szczesliwym malzenstwem wlasciwie mozna powiedziec ze nic nam wiecej nie potrzeba. Nigdy nie pomyslalabym o innym mezczyznie, bo nie uznaje zdrady. Ufam sobie jak i mezowi. Od jakiegos czasu spotykam w metrze kogos kto wzbudzil moje zainteresowanie i spotykamy sie prawie kazdego dnia. W sumie nie myslalabym tyle o tej sprawie gdyby nie fakt, ze niedawno przypadkowo spotkalismy sie rowniez na zakupach gdzie widzialam go prawdopodobnie z partnerka, a po jakims czasie on mial okazje zobaczyc mnie z mezem. Dosyc zabawna sytuacja w tak duzym miescie- smiac mi sie chcialo. Mimo to widze ze co rano szuka mnie wzrokiem i lubi moja obecnosc, ja chyba to odwzajemniam. Nie usmiechamy sie do siebie on jest jak skala. ciagle patrzy sie ma mnie ukratkiem, ma piekne oczy. Kilka dni temu zwolnily sie miejsca kolo mnie i dosiadl sie... Siedzielismy obok siebie pierwszy raz tak blisko. W pewnym momecie oboje spojrzelismy sie na siebie... nie odezwal sie do mnie i moze lepiej... ale czuje ta "elektrycznosc" glupio mi samej przed soba bo nigdy czegos podobnego nie przezywalam nie planuje zadnej zdrady ani glupstw ale podoba mi sie to ze droga do pracy jest jest urozmaicona i zaczynam dzien z usmiechem na twarzy... co o tym sadzicie? boje sie co sie stanie jesli on sie w koncu odezwie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
głupia stara baba się zauroczyła. :D:D Wmawiasz cobie cos czego nie ma i tyle:-/ Gdyby mu zalezało , odezwałby się, gdyby był niesmiały nie usiadł by koło Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba trzeba mi bylo takiej odpowiedzi, dziekuje! teraz jeszcze bardziej mi glupio. Zaraz spale sie ze wstydu. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stara? 28 lat to młody wiek. to normalne, że w związku z dużym stażem zdarzają się momenty, gdy myśli wędrują ku innemu mężczyźnie. zwłaszcza, gdy jest zajęty- wiadomo, że nic z tego nie będzie, ale taki (nie)winny flirt przyspiesza nam bicie serca. O ile będziesz umiała skończyć to, zanim przybierze niebezpieczną postać nie widzę w tym nic złego. Nawet mężatce mogą się podobać z wyglądu inni faceci. W końcu nie straciłaś wzroku tylko zmieniłaś stan cywilny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie czuje to samo co Ty. Jeżeli boisz się że on zagada, to czegoś Ci w związku brakuje. Możesz nie tolerować zdrady, ale mózg....myśli swoje. Tego nie oszukasz :-) "Elektryczność" może dać porządnego kopa. Uważaj! :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Luzik, kobiety czesto tak maja, że tworzą w głowie, scenariusze i na siłe wmawiają sobie ze coś jest , takie , jakie chcą by było, a czesto nie ma to pokrycia z rzeczywistością

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"zwłaszcza, gdy jest zajęty- wiadomo, że nic z tego nie będzie, ale taki (nie)winny flirt przyspiesza nam bicie serca" skąd to wiadomo? teraz rozwody są powszechne a zdrady jeszcze bardziej, można rzec - banał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja to wiem z doświadczenia. pracowałam poza domem przez 2 msc. poznałam tam faceta, który był zaręczony. szybko się zaprzyjaźniliśmy, dobrze się czuliśmy w swoim towarzystwie, ale ja byłam zajęta i zakochana. On też. Oboje tęskniliśmy za naszymi partnerami i nasza znajomość nie miała prawa przerodzić się w nic więcej, ale czuć było chemię. Nie uważam, żeby to była zdrada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje za wasze odpowiedzi, kostkarubika123 tobie przede wszystkim, bo jakos najbardziej odnalazlam sie w tym co piszesz. -czuje sie rozgrzeszona - TO nie ZDRADA :-) Ja rowniez kocham swojego meza, wiem ze to osoba przy ktorej chce sie zestarzec, po 9 latach ciagle jestesmy w sobie zakochani, oczywiscie bywaja rowniez gorsze dni, ale nie moge marudzic dlatego tez nie chce tego stracic i nie zniszcze tego. ...ale taki flirt i przyspieszone bicie serca jest naprawde przyjemne i przy mezu tego juz nie doswiadcze. mysle ze nic z tego flirtu nie wyniknie.. jak na razie na to nie wyglada i niech tak moze zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i stalo sie 3 tygodnie temu odezwal sie do mnie... schudlam juz 4kg przez ten czas nie moge spac. to wszystko trwalo juz rok jak sie spotykalismy w milczeniu w tym metrze... jestem zalamana bo cale zycie mi sie zawalilo. chodze dzien w dzien jak bomba, taka podjarana ta sytuacja. Codziennie rozmawiamy... czujemy sie naprawde swietnie w swoim towarzystwie. ostatnio spotkalismy sie na kawe i pocalowalismy sie..... ja nie wiem co mam robic ciagle o nim mysle te jego oczy mnie hipnotyzuja. a maz od pol roku nie zainteresowal sie moja osoba i zapomnialam juz co to sex... wiem ze pocalunek to juz zdrada... Boje sie tej sytuacji.. najgorsze jest to ze oboje jestesmy w zwiazkach a ja mam meza. zaproponowalam mu ze przesiade sie na inny srodek lokomocji zebysmy sie nie widzieli ale ja chyba zwariuje jak nie bede go spotykac... nie wiem co robic czuje ze mi sie to podoba.... on jest spokojny i dojrzaly chociaz tylko 3 lata ode mnie starszy. uwielbiam z nim rozmawiac.... co mam zrobicccc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
boje sie ze sie zakochalam tesknie za nim..... nie moge przestac o nim myslec ani na chwile nie wiem naprawde jak sobie z tym poradzic.... czy ktoras z was juz kiedys cos takiego przezyla? prosze Was.... zmuszam sie do jedzenia bo nie chce juz chudnac.. ale nie mam apetytu.... jestem zalamana ta sytuacja po co on sie odezwal... rok czasu bylo tak fajnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×