Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

problemy z chlopakiem

Polecane posty

Gość gość

Hej. Mam 18 lat a moj chlopak 22. Mamy razem dziecko no to byla wpadka bo nikt chyba w tym wieku nie planuje dzieci. Ja sie jeszcze ucze jestem w technikum i jeszcze zostal mi rok nauki a chlopak pracuje w nocy pilnuje budowy a jak zbuduja firme ma isc na magazyn. Narazie w dzien on sie zajmuje dzieckiem jak jestem w szkole. Mieszkamy u moich rodzicow. Radzimy sobie jakos. Lecz moj chlopak zacza mnie mocno denerwowac. Zawsze musialo byc jak on chce i nigdy mu sie nie postawilam i to byl moj blad. Teraz to wymyslil sobie ze chrzciny zrobi u swoich rodzicow i wynajmnie namiot. Ja nie zgodze sie na to jak tu jest altanka i jak ja obiad bede tam u nich szykowac bedzie mi na prawde glupio a tu to siostry i ciotka mi pomoga we wszystkim. I jak mu to powiedzialam to sie obrazil i powiedzial ze albo sie do jego rodzicow przeprowadze albo z nami koniec no ja go rozumiem ze zle sie czuje bo moi rodzice sa tez wredni i sie czepiaja za byle co. No ale ja jestem od rodzicow uzalezniona oni przeciez placa za moje bilety do szkoly ksiazki kupili mi samochod i placa mi za prawko no i ja mam ta szkole na glowie musze jakos ja skonczyc. Nie moge tak po prostu tak wszystkiego zostawic. No ale jego nie da sie przekonac. I nie wiem co mam zrobic czy sie mu postawic czy sie przeprowadzic bo jak sue nie przeprowadze to na pewno nie bedziemy razem. Ja go kocham i na prawde chce z nim byc ale nie moge byc uzalezniona od niego cale zycie. Wiem ze pewnie pomyslicie ze mloda i glupia sana sobie problemow narobila i macie racje no ale postawcie sie w mojej sytuacji co Wy byscie zrobily na moim miejcu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestescie bardzo mlodzi i jeszcze nie wiecie co to kompromis. Uwazam,że masz gorzej a on manipuluje.... Niemow mu ze nie chcesz przeprowadzki, udawaj ze to rozwazasz...nirch pogada z nim twoj ojciec/brat/siostra, na zasadzie ze slyszala o waszych planach, ale odradza i niech poda at\rgumenty, niech zrobi tqak kilka osob przedstawiajac mu ze masz ciezko jako mloda matka, odpychaja cie w szkole, nie dasz sobie rady i jakmu na tobie zalezy to powinien wybrac droge latwiejsza dla ciebie, czylipoki co zostac tu gdzie jestescie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro on nie jest w stanie za to placic, to najpierw skoncz szkole i zdaj prawko, a potem ew. sie przeprowadz do niego. Ale tylko jesli naprawde tego chcesz. Nic na sile i pod jego dyktando, bo bedzie Toba rzadzil przez cale zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko jest tak ze jak cos postanowi to nikt go nie przekona. A jezeli nie przeprowadze sie do niego to moge byc pewna ze nie bedziemy razem a ja na prawde chce z nim byc i nie chce zyc w klutni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Idz na kompromis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Porozmawiaj z nim na spokojnie. Powiedz wprost, że jeśli rodzice Cię odetną od gotówki to on będzie musiał za wszystko płacić. Powiedz, że rozumiesz, że chciałby się wyprowadzić, ale jeśli zależy mu na was i waszej wspólnej przyszłości wytrzyma jeszcze trochę, póki nie skończysz technikum. Porozmawiaj też z rodzicami, poproś, żeby na jakiś czas spróbowali lepiej odnosić się do twojego chłopaka. Tak w ogóle to naprawdę jesteście jeszcze bardzo młodzi. A on chce przymusić cię szantażem do zrobienia tego, co on chce. Raz- powiedz, że jeśli się rozstaniecie wystąpisz do sądu po alimenty. Dwa- jako samotnej matce przysługuje ci zasiłek z up (chyba, że nie dają go osobom uczącym się, nie wiem). Lepiej już ci będzie z rodzicami niż z kolesiem, który jest w stanie zrezygnować z Ciebie i dziecka tylko dlatego, że nie podoba mu się miejsce zamieszkania. Obie nie jesteście samodzielni- on nie przeprowadza się do własnego mieszkania, tylko do domu rodziców..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×