Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy mam problem z wagą?

Polecane posty

Gość gość

Nigdy nie lubiłam jeść i stąd przy moim wzroście 1, 72 ważę 55 kilo. Moja koleżanka ma 1, 64, 50 kg i lekarka powiedziała jej, że prawidłowa waga dla niej to ok. 60 kg. Teraz naprawdę się przestraszyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Weronik23
Chudziutka jesteś ale jest OK Najlepiej gdy od wzrostu odejmujesz 110 wtedy wychodzi prawidłowa waga czyli 62 kg dla Ciebie ale 55 kg to taki minimalny próg gdzie jeszcze nie wyglądasz za chudo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja czuję się dobrze w swojej wadze i wszystko jest gdzie być powinno mam 175cm i obecnie 48 kg w porywach mój max to 50kg. Nie jestem niejadkiem,tylko słodyczy nie jem,bo mi po nich niedobrze. Jeśli dobrze się czujesz masz energię itp to problemu z wagą nie masz.Ja tak uważam wg siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Weronik23
Reklama tfu :O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O:O 48 kg przy 175 cm to mega niedowaga - wyniszczenie wg BMI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak,niedowaga wg jakiś tabel i wskaźników,ale jestem zdrowa,nie choruję mam energię,urodziłam duże zdrowe dziecko,pracuję więc co mi po stwierdzeniu,że mam niedowagę,skoro mam więcej mocy i lepiej(zdrowiej) wyglądam niż kobiety z prawidłową wagą,źle bo jestem drobna,nigdy się nie odchudzałam i jem ile chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kurcze mój ojciec ma tak samo całe życie chudy jak tyczka je co lubi,a lubi zjeść tylko słodycze to może w święta jakiegoś ciasta skubnie,nie słodzi nie pali nie pije i śmiga jak 16latek ciągle coś robi pełen energii,w życiu na chorobowym nie był,on nawet przeziębienia nie łapie,moja starsza siostra też tak ma,jadą z ojcem czasem na pizzę wracają i o żarciu mówią,jako jedyni chyba w rodzinie nawet o 23 kolację jedzą.Wczoraj np zażyczyli sobie żeberka smażone z kiszoną kapustą bo sami przekopali warzywniak,zjedli i pojechali do miasta na zakupy do auchan bo nie są zmęczeni a ja to bym 2 dni zdychała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam tak, że przeważnie to jem słodycze i żywię się głównie nimi. Nic innego mi tak bardzo nie smakuje :) Dobrze się czuję, nawet nieźle wyglądam. Ale śmiejemy się z przyjaciółką, że jestem jak postać z horroru; kilka wystających kości i przy mocniejszym, silniejszym ruchu ,, strzelające" kości :) Ale naprawdę zaczęłam się martwić; z resztą rodzice i babcia również. Z mięsa to jem tylko kurczaka i to rzadko, owoce i warzywa- prawie wcale. Zwykle śniadanie- mleko z kulka mi albo bułka z masłem czy jakimś serem. No i na obiad nalewka zupy. Ale mnie to wystarcza. No i słodycze: kiedy tylko mogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a może jest tak,że skoro jesz słodkości sporo i mimo tego masz niedowagę to może masz pasożyta,moja koleżanka rąbała wszystko na słodko,matka jej jest cukiernikiem przynosiła tego masę z pracy,a i w domu piekła dla domowników i na zamówienie więc ta choćby resztki kremu to wchłaniała wszystko,chuda niemiłosiernie,a jak zrobiła maturę i poszła do pracy musiała zrobić badania do książeczki i coś tam z sanepidu jej przyszło,że ma tasiemca,później mi opowiadała,że jakby wcześniej lekarzowi powiedziała,że je głównie słodkie to sam w pierwszej kolejności by ją odrobaczał,teraz trochę przytyła( od czerwca 4 kg) ale i wraz z pozbyciem się lokatora to i ochota na słodkie też jej przeszła samoczynnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×