Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nieszczęśliwy.

Polecane posty

Gość gość

Nie wiem, po co to piszę właściwie. Z nikim o tym nie rozmawiam, nie mam teraz prawdziwych przyjaciół. Dawno nie czułem szczęścia (na "trzeźwo"), cholernie stresuje się moja pracą, nigdzie praktycznie nie wychodzę, mimo, że jestem dobry w tym, co robię, jestem niedoceniany, bo wszyscy się przyzwyczaili do tego, że zawsze wszystko jest na najlepszym poziomie, jedno małe potknięcie i... z**ba. Zaro "dzięki, dobra robota" itp. Mimo, że podobno przystojny i wielu się podobam, mam masę kompleksów, źle sypiam i moja praca jest najgorsza ze wszystkich (i najmniej płatną a sam się przeniosłem z o niebo lepszej, bo rozwój itp...). masakra. Z rodziną mam słaby, samotne święta. AAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile masz lat,co to za praca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
26 visual

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
młody i nieszczęśliwy? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
duzo ludzi tak ma, ja tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu szczęścia nie znajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, młody i cholernie nieszczęśliwy. najchętniej, spałbym cały dzień- nie mam nawet ochoty wychodzić do ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szczescia nie znajdzie ale wsparcie znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale spróbuj, wyluzuj, masz pracę, piszesz, że jesteś przystojny, to nie poddawaj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bądź prawdziwym facetem a nie ciotą :classic_cool: Skakanka i strych pedale a nie wylewanie żali przed tłustymi kafeteriankami . Myślisz ,że któraś popuści ci szpary jak sie pożalisz ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najgorsze jest to, że poprzez to, że jestem mega zestresowany, jestem nerwowy w pracy, co odczuwają moi podwładni ;-( źle mi z tym, ale nie potrafię już nad tym panować,moi przełożeni mnie nie doceniają, zero zwykłego DZIĘKUJĘ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może ty ich nie rozumiesz, albo za dużo oczekujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mroczny Rycerz- jeżeli sie nie podoba- spadaj. Tłuste? Nie mierz innych, swoja miarą. Skąd wiesz, jakim jestem facetem? Widząc co piszesz, lepszym, niz ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
teraz takie czasy, duzo ludzi jest przygnebionych i smutnych, mi tylko psycholog by pomogl ale szkoda mi pieniedzy by pojsc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współpracowałem już z wieloma osobami, specyficzna firma, którą znacie bardzo dobrze, nie będę się na jej temat rozpisywał. Kiedyś było inaczej, i uwierz- nie oczekuje zbyt wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
być może jutro będzie lepszy dzień :) trzymam kciuki i nie pisz z idiotami, bo nic oni w twoje życie nie wniosą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie dziwię Ci się. Też tak mam. Około 30tki. Atrakcyjna. Mam luźne relacje z otoczeniem. Czasami czuję, że nie mogę się ruszyć. W metaforycznym sensie. Myślę, że to depresja. Obiektywnie rzecz ujmując nie mam dla niej powodów. Wydaje mi się, że każde z nas na swój sposób się pogubiło. Nie wiem jak Ty, ale mnie umknął z przed oczu cel. Brakuje mi emocji, a mianowicie ekscytacji, która pozwoliła by mi go znaleźć i do niego dążyć. Może Twój problem jest podobny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech ta wojna juz lepiej bedzie :) czekam albo pakujemy walizki i spadamy na ksiezyc ;D bo tez juz mam dosyc tego zjeb*** zyciAAA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na psychologę nie żałuj pieniędzy, szukaj pomocy :) a być może masz dobrego przyjaciela?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mozna miec prace pieniadze wszystko a i tak cos czlowiekowi moze brakowac, to naturalne, nie sluchaj tutaj troli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
haahah ja tez myslalam ze wojna moze byc wybawieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla mnie moze byc juz teraz :) skonczy sie chociaz te je** zycie;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie widzę żadnego celu, czuje destabilizację w każdym aspekcie życia, nie jest mi dobrze, emocje? Już zapomniałem co to jest, no... czasem bywały, na "mocniejszych" imprezach, na co dzień ZERO. Nie wiem sam jak mam wyjśc z tej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pogadaj z kims na żywo, a nie na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To może wydać się dziwne, ale ja myślałam o sporcie i medytacji. Te dwie rzeczy mogą "sztucznie" poprawić samopoczucie. Efekty ponoć są dość trwałe. Potrzeba jedynie samodyscypliny. Najtrudniej jest zacząć, ale może to coś da?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najgorsze jest tez to, że tkwię w tym i boje sie cokolwiek zrobić, żeby znów nie pogorszyć tego, co jest. ja chyba nie umiem pokierować swoim życiem w taki sposób, żeby dawało mi szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o medytacji wiem dużo, ponieważ medytuje od dawna i być może to pomaga mi wytrwać w tym niełatwym świecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na żywo, nie mam z kim pogadać, wszyscy uważają mnie za szczęśliwego faceta, nie mam chyba prawdziwych przyjaciół. Nie chcę znów słyszeć, że "wydziwiam", albo widzieć potakiwanie bez zrozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przyjdzie taki czas ze bedziesz szczesliwy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×