Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co myślicie?

Polecane posty

Gość gość

moja teściowa jest na emeryturze, ale z niej taka babka z ikrą jak to się mówi. dużo narzeka na zdrowie ale gdzie zwietrzy pieniądz tam chętna :p no i przyjechała do nas bo w domu nie ma co robić. chorowała nasza kotka a my z mężem codzien od rana w pracy więc bardzo to było pomocne. może się nie dogadujemy ale tak ogólem i ugotuje i pranie rozwiesi i posprząta. i tak się zastanawiam czy skoro ona i tak w domu siedzi [nie ma zbyt wielu znajomych] i ma tą rencinke czy emeryturke tylko to czy by tak nie pomieszkiwala z nami co 2 miesiace powiedzmy po 2 miesiące i nam się domem zajmowała. oczywiście za pieniądze - z tym że nie wiem czy dobrze tak się wpakować bo brzmi to pięknie a jak w realu wyjdzie a dwa za ile??? nie mamy dzieci dodam, chodzi o takie codzienne sprawy no i na wieczór nasze towarzystwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ryzykowałabym. Ja też miałam dobry kontakt z teściową, póki z nią nie zamieszkałam. Uciekłam po paru miesiącach. Potem parę lat musiałabyśmy się godzić i jakoś porozumieć. Dziś mamy normalne, poprawne stosunki. Każda sobie żyje swoim zyciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w zasadzie nie potrafię tego kontaktu teraz nazwać poprawnym bo jesteśmy z dwóch różnych galaktyk wręcz z tym że mieszkamy bardzo daleko od siebie i tutaj nie chodzi w sumie o kontakt jej ze mną tylko jej z synem. jemu też bardzo odpowiada że ona bywa i bywałaby u nas - jest za tym - bo nie siedziałaby sama w domu na co ciągle narzeka a po drugie ma jakieś zajęcie u nas, interesujemy się nią i w ogóle z tym że straszna z niej malkontentka no ale to już jej się w naturę wpisuje więc z tym to się już chyba nic nie da zrobić. nie przepadam za nią ale zadnej krzywdy mi nie robi - gupio gada nie raz ale olewam to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moje zdanie jest takie ze młodzi powinni mieszkac sami.musisz tez pomyslec o tym ze twoja teściowa moze zostac urażona poniwaz potraktowac moze twoją propozycje jako pomoc domowa no wiesz o co chodzi musisz zrobić loste za i przeciw i porozmawiać z nia na spokojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nigdy w zyciu! tez mam w porzadku tesciowa ale na odległość. nie pakuj sie w to. zaraz wyjda problemy. gwarantuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak ty sobie to wyobrazasz? bedziez tesciowej mowic co ma dzis zrobic na obiad, jak i gdzie posprzatac? jak do służacej. bezsensu. nie sprawdzi sie. o innego jakby sie dzieckiem opiekowala i robila to przy okazji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w zasadzie jest tak ze namawia mnie do tego mąż. nie ma mowy o zamieszkaniu z nami. poza tym wiem dobrze że by się nie obraziła gdyby jej zaproponować pieniądze wręcz by się ucieszyła bo ciągle słyszymy jak ona mało dostaje a jak nam się powodzi [nie wiem na jakiej podstawie ona ma takie wnioski no ale okej] i jak nam coś kupiła czy załatwiła to za każdy drobiazg się rozliczlaismy żartem komentowała: kochajmy się jak bracia a rozliczajmy się jak żydzi i wiem że w tajemnicy nie raz i nie dwa mój mąż jej jakieś tam pieniądze dał. co do towarzystwa to raczej w sensie że by nie siedziała ona sama bo ja tam nie za bardzo ani mam o czym z nią gadać ani w ogóle mało co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie zamierzam jej mówić co miałaby robić jeśli bym się zgodziła na takie coś to z pewnością załatwiłby to mój mąż bo ona wszystko robi pod niego i o wszystko jego się pyta zawsze nie mnie. ja tam sobie gdzieś istnieję owszem ale on jest najważniejszy. a nie powiem odciążyłoby mnie to w sumie przynajmniej co jakiś czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie mamy dzieci ale mamy chorującą kotkę no i o to tu chodzi a gotowanie, sprzątanie to tka przy okazji. w ogóle trochę uważam że jak by tak miała bywać to wypada jej zapłacić. ale nie mam pojęcia ile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ktos się jeszcze wypowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×