Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

ex tesciowa..

Polecane posty

Gość gość

Co sadzicie o tym jak byla tesciowa jedzie na tydzien do ex synowej,bo wnuczek ma komunie a daleko od siebie mieszkaja? Dodam iz syn ma swoja rodzine... Wypada tak ??? o co chodzi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W końcu jest babcią myślę, że to fajnie, że pamięta o wnuku mimo rozwodu rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja matka do śmierci mojej babci miała z nią kantak mimo, że to już nie była teściowa tylko matka byłego męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sądzę że zarówno babcia chłopca jak i mama są super babki. jedna że nie utrudnia chłopcu kontaktu z babcią, która zawsze nią będzie mimo że jej syn ma drugą rodzinę. a babcia super bo nie zapomniała o wnuku mimo że była synowa nie jest już żoną jej syna. a Ty co zazdrosna druga żona??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co to w ogóle znaczy wypada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co na to gdy ma ta babcia inne wnuki i nawet sie do nich nie wybiera? Nie wiem,myslimy z mezem ze po prostu byla zona chce wszystko popsuc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy powinna utrzymywac tak bliskie kontaktyz byla synowa? ta wszystko robi by pokazac sie jak z najlepszej strony....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a zaprosiłaś teściową chociaż raz?? zadzwoniłaś zapytałaś co słychać? a czy Wasze dzieci mają w tym czasie komunię?? to ważne wydarzenie dla tego chłopca i ona jako babcia ma pełne prawo w tym dniu być z nim. zresztą tak samo Twój mąż a tata tego chłopca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam iz podczas trwania ich malzenstwa byly miedzy nimi klotnie,wyzwiska a teraz gdy wzieli rozwod (minely 3 lata) to byla tesciowa i synowa to super rodzinka.Nie ,nie jestem zazdrosna,bo sama jestem po rozwodzie i mam dosyc na cale zycie tesciowej czy w liczbie mnogiej czy pojedynczej,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A Twój obecny mąż nie jedzie do syna na komunię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napewno beda ci d**e obrabiac, tesciowa bedzie gadac jak zaluje ze on juz nie jest jego zona tylko wybral ciebie itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak ,mialysmy normalny kontakt telefoniczny,cieszyla sie ze jej syn ulozyl sobie zycie na nowo. i nagle bum! Pozatym miala do nas przyjechac,ale wnuk poszedl do komunii rok wczesniej ,i u nich miala siedziec tydzien a u nas tylko 1,5 dnia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale po cholerę wtrącacie się w ich relacje?? po co piszesz co było kiedyś tam między nimi. wyciągasz jakieś stare historie które Ciebie nie dotyczą na forum publicznym. sama zorganizuj zadbaj o relację z teściową. a w resztę nie masz prawa się wtrącać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic tak nie zbliża ludzi jak wspólny wróg :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj maz mial w planie jechac na komunie synka ,to normalne,mowilo sie o prezencie,lozy na dziecko duze pieniadze itp ale jak sie dowiedzial od swojej bylej zony ,ze jego matka czyli ex tesciowa bedzie na komunii i to tydzien ,to wyobrazcie sobie jak sie poczul...jakby dostal oz w plecy od swej matki.Pozatym ze komunia bedzie rok wczesniej zostal poinformowany przez przypadek. A matka dziecka nie poinformowala go o tym ze zaprasza jego matke....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kurde to trzeba informować, tatusia kogo się zaprasza. W sumie to nie jest tajemnica skoro już wiecie. Chyba dziwnie by wyszło jak by się mąż na miejscu dowiedział

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dotycza mnie ,bo bardzo kocham mojego meza,jego matka to moja tesciowa i babcia naszego synka. Utrzymujac nagle bliskie kontakty z synowa wbija noz w plecy swojemu synowi,mnie i wnukowi. Wlasnie sielankowe,mexykanskie zycie jak z telenoweli....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćnnoo
tu sobie na pisz jednak jestem za kanonozacjia anrzeja L kczynskiego odrzucam ta smierc meczenska mnie po prostu wwali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Malo tego matka mojego meza i jej matka jada razem jak dwie kumy na ta komunie i tydzien wszystkie beda mieszkac....A ex zona stwierdzila zeby nie kupowal laptopa na komunie tylko dal pieniazki ,bo ona robi przyjecie dla wszystkich ,na ktorym ma byc i koniec!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko tylko spokój Cię (Was) uratuje. Poczekajcie na rozwój sytuacji. Niech maż jedzie do syna na komunie i zachowuje się poprawnie. A teściowa niech jedzie nawet na 2 tygodnie poczekajcie jak wróci i co powie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie są już małżeństwem więc nie musi się tłumaczyć EX MĘŻOWI kogo zaprasza na przyjęcie komunijne syna. a to że była nie powiedział o komunii że jest rok wcześniej też do końca nie jest fair. jednak obiektywnie patrząc nie wiem jakie oni mają kontakty ze sobą. tzn. Twój mąż z byłą żoną czy kontaktują się w sprawie dziecka, czy wspólnie ustalają ważne sprawy dotyczące ich wspólnego dziecka. a teściowa też nie musi się Wam tłumaczyć ze swoich planów. jeśli mam Ci coś doradzić. olej to, nie wtrącaj się. masz męża swoją rodzinę zajmij się nią. z teściową utrzymuj poprawne stosunki ( wiem że bywa to trudne) i najlepiej na tym wyjdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak kontakty co do dziecka maja poprawne(tak myslelismy ale z ta komunia to juz przypal,gdy go po jakims jesiennym spotkaniu w kosciele w sprawie komunii poinformowal go syn). Dziwne to,bo maz dba o synka,urodziny,swieta,prezenty, i placi ,a placi jak pisalam wczesniej duzo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak kontakty co do dziecka maja poprawne(tak myslelismy ale z ta komunia to juz przypal,gdy go po jakims jesiennym spotkaniu w kosciele w sprawie komunii poinformowal go syn). Dziwne to,bo maz dba o synka,urodziny,swieta,prezenty, i placi ,a placi jak pisalam wczesniej duzo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale chyba powinna powiedziec ze zaprasza jego matke,co do przyjecia to chce zeby dal kase,zeby nawet nie kupowal prezentu dziecku,bo ona robi przyjecie..generalnie chce ona tylko kase... i wiem ze chce sie pokazac jak z najlepszej strony.. Dla mnie to troche dziwne,bo jej czas juz minal,to slowa z reszta mojego meza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba sie chca te kobietki sie mnie pozbyc,ale nawet u mnie nie ma strachu o meza, bo wiemze nas kocha. Tylko zal mi jego bo bardzo to przezyl... Napisze ktos cos jesczze na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przede wszystkim syn twojego męża jest nadal jego synem i to, że ojciec łoży na jego utrzymanie i kupuje prezenty to nic szczególnego - to jego obowiązek i tyle. nic, co należałoby doceniać jakoś wyjątkowo - bo on to dziecko na świat powołał i teraz nie jest "pomocnikiem" matki ale kimś tam samo za dziecko odpowiedzialnym. wiec to nic dziwnego, że matka oczekuje, że on dołoży się do imprezy komunijnej. dziecko powinno być dla rodzica najważniejsze - i jeśli twój mąż z jakiegokolwiek powodu (poza poważaną chorobą) nie pojedzie na komunię własnego syna to znaczy, że jest niedojrzały i jest zwykłym dupkiem. powinnaś go wręcz wypchnąć na tę imprezę - bo powinien być fair wobec całej swojej rodziny a nie tylko tej "najnowszej". to świadczy o nim nie tylko jako o ojcu ale i jako człowieku. i nie wiesz, czy ty kiedyś też nie będziesz jego byłą, więc lepiej zawczasu nauczyć go zachowań na poziomie - żebyś kiedyś nie płakała, że twoje dzieci są gorsze bo starsze. co do matki pierwszego dziecka - niby dlaczego miałaby informować twojego męża o zaproszeniu babci, przecież babcia to bardzo ważna osoba w życiu dziecka i nieważny jest wtedy status związku rodziców. moja mama miała już drugiego partnera od wielu lat, a utrzymywała normalne kontakty z byłą teściową. fakt, że mój ojciec zmarł, więc do rozwodu nie doszło ale i tak wiele osób dziwiło się temu, że utrzymywaliśmy z jego rodziną takie same stosunki jak przed jego śmiercią. z odwiedzinami, spędzaniem razem wakacji itd. włącznie. babcia to babcia i tyle. żeby ci jeszcze nieco nakreślić, jak wygląda zachowanie na poziomie - to drugi partner mojej mamy z dużym szacunkiem odnosił się do ex-teściowej mojej mamy, do bratowej, odwiedzały nas obie (zresztą bardzo go lubiły), razem z moją mamą i ich wspólnymi dziećmi jeździ na grób mojego ojca. nigdy nie wychodził z założenia, że "nowa" rodzina jest ważniejsza, jest po prostu nowsza a stare więzi są tak samo ważne. poza tym on też jest w drugim związku a jego dzieci z poprzedniego małżeństwa są kochane tam samo jak te "nowe". być może nawet lepiej nieco traktowane, podświadomie, bo ojciec ma poczucie winy, że został im zafundowany rozwód. tak powinien się zachowywać człowiek na poziomie. ogarnij się i daj ludziom żyć wg ich potrzeb i skończ z mówieniem o "wbijaniu noża w plecy wnukowi". chyba musisz być niepewna mocno tego związku, skoro w ogóle przejmujesz się takimi rzeczami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i zapraszalismy tesciowa na miesiac zaraz po komunii do nas,ta ze nie pojedzie... Na jesieni tez nie. Pozatym utrzymywalismy kontakt ze soba telefoniczny , dziwne jest to ze nagle przestala dzwonic,w swieta gdy zadzwonilismy tylko zlozone byly zyczenia nic nie dodala,wiec rozmowa byla dosc krotka... Acha ,ona zawsze puszczala sygnal,my odzdzwanialismy ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisalam o ,,wbijaniu noza w plecy ojca,, a zarazem mojego meza. spokojnie .. wlasnie ja mu caly czas mowie zeby jechac na komunie ,malo tego chce zeby po komunii babcia przyjechala do nas... Jestem sama mama,wiem jak to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, niestety pisałaś dokładnie tak: "Utrzymujac nagle bliskie kontakty z synowa wbija noz w plecy swojemu synowi,mnie i wnukowi." niby dlaczego wbija tym cokolwiek komukolwiek w plecy? to chyba dobrze, że babcia utrzymuje dobre kontakty z matką swojego wnuka? ja rozumiem, że widzisz w tym jakiś podstęp, że dziwi cię to, że nagle coś się zmieniło. ale angrażując się w to jakkolwiek możesz narobić tylko złego i sobie samej zaszkodzić. bo wyjdziesz na tę złą która nastawia rodzinę (babcię) przeciwko wnukowi i jego matce. bądźcie ponad takie rzeczy, to nie wasza sprawa, jakie stosunki panują między babcią, wnukiem i jego matką. to jest już BYŁA żona twojego męża i jej życie nie powinno go obchodzić. może ona wcale nie marzy o tym, żeby babcia tyle u nich siedziała ale robi to dla wnuka który byc może tęskni. nie zrobiłabyś tego samego dla swoich dzieci? może właśnie ze względu na tego chłopca, który został w pewnym stopniu pozbawiony kontaktu z ojcem, chce zeby miał on jak najwięcej miłych wspomnieć związnaych z babcią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×