Gość gość Napisano Maj 16, 2014 Mieszkam ze swoim facetem, koleżanką i dwoma kolegami. Wynajmujemy dom, jesteśmy studentami. Z jednym z kolegów dobrze mi sie rozmawia i mamy dobry kontakt.On zwierza mi się ze swoich problemów, głownie tych związanych z jego dziewczyną, ja mu czasem wspomne co u mnie, jeśli się coś sypie. Myślałam, że to taki koleżeński układ. Od krótkiego czasu mamy małe zawirowania z moim facetem. Zwierzyłam się koledze, bo chcialam oceny tej sytuacji z męskiej strony. Doradził mi, żebym się nie martwiła, ale z jego perspektywy wygląda, że się między nami posypie. Po czym dodał, że nie umie pocieszać więc moze głupio gada. Wypiłam dwa piwa tego wieczoru, poprzedniej nocy mało spałam i zasnełam oparta o ściane, siedząc z nim na jednym łożku w dużej odleglości. Obudziłam się jak mnie przytula, bawi się moimi włosami. Poderwałam się, glupio mi się zrobiło i poszlam do siebie. Głupio mi będzie minąć się rano z nim w kuchni i nie wiem czy poruszać w ogóle ten temat. Nie rozumiem tez tej sytuacji, bo z moim facetem ma dobry kontakt... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach