Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy dobrze zareagowałam? Mój facet jest na mnie wściekły

Polecane posty

Gość gość
właśnie, stary na kompie, niech da dzieciakowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To już wiadomo czemu dobija się do twojego pokoju : bo jego ojciec siedzi w kuchni na necie a dziecko się nudzi. Gdyby go wziął do jego pokoju , poczytał bajek albo pobawił się zabawkami , dziecku by czas przyjemnie zleciał do tej godziny 8. Powinien też wyjaśnić dziecku dlaczego nie mogą tam wejść gdzie śpi ciocia [ albo po imieniu ] , że jest zmęczona po pracy lub chora. Dziecku wystarczy krótkie stanowcze wyjaśnienie , plus zabawa nim i powinno pomóc ale niestety z neta TRZEBA zrezygnować.Skoro dziecko jest u was na każdy weekend to nie ma sensu zamieniać się pokojami, tylko wypracować taki sposób, który nie będzie rodził konfliktów , bo inaczej się rozstaniecie.Obrażanie i nieodzywanie nie rozwiąże problemu, tylko zrozumienie i szczera rozmowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobra reakcja ten twój facet wogole się z toba nie liczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takie są uroki wiązania się z facetem z dzieckiem, współczuję:-/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorka reaguje należycie,nie szukajcie tu macoszego jadu, jej facet to d**ek i tyle ,biedne to dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ja autorka Nie dziecko nie jest biedne, ma u nas wszytsko. Ojciec nieba by mu przychylił i spełnia każdą zachciankę. Chodzi o to że w tym wszystkim ja czuję się źle bo o mnie nie dba. Wystarczyło dosadnie powiedzieć dziecku że do godziny 8 rano pokój jest niedostępny i ma się zachowywać grzecznie i cicho. A on zero reakcji w w tym czasie dziecko gra bebekiem, potem gra na cymbałkach, pyta się 100 razy ojca kiedy ja w końcu wstanę i to robi wszytsko głosno żebym usłyszała, śpiewa, krzyczy.To jest dziecko ale pytam się gzie w tym jest ojciec, i jak on mnie traktuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wstałam o 8 rano i mój facet do mnie " o księzniczka wreszcie wstała", wiec nie wytrzymałam i powiedziałam co o tym wszystkim sądze. Wielce oburzony do tej pory, mijamy się bez słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bedzie gorzej, uwierz. mamuśka pewnie gówniarza nastawia żeby zniszczyć wasz związek. bachor w sobotę nie daje ci spać? narób rabanu w niedzielę o północy, jak będziesz wracała z dzikiej imprezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a właśnie że biedne dziecko ! wiesz czemu ? bo ma porąbanego ojca , nieba by mu przychylił ? to co robi o 6 rano? siada na necie a dziecko ma w d***e,ciebie też ,to z****** egoista nie wart ciebie ani tego malca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, mamuśka nie podburza dziecka. Dziecko jak to dziecko, ale gdzie w tym wszystkim ojciec i mój partner?? Jeśli ja się nie liczę dla niego i moje potrzeby (czy wstawanie w weekend o 8 rano to taka zbrodnia) to na co mi taki związek??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo bycie rodzicem to nie spełnianie zachcianek ,a mądre konstruktywne wychowanie,a facet nie wychowuje a chowa a własciwie przechowuje przez weekend ...bo tak wypada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co dobrze chyba zauważyłaś, bo coraz częściej przekonuję się ze mój facet to zwykły egoista. To ja cały weekend się nie licze, nie istnieję dla niego bo jest dziecko. Od rana do nocy bajki, ciagle jakieś zabawy a do tego jeszcze człowiek nie może się wyspać. Mam tego dosyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
d**ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ty, ale facet nie tylko nie liczy się z Twoimi potrzebami, ale i ma w d... dziecko. To on jest ojcem i to jest jego OBOWIĄZEK zając sie małym a nie siedziec na necie..... aleś se palanta wybrała... chciałaś to masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To samo dziś sobie pomyślałam "paland , d**ek i egoista", ani razu nie obwiniłam dziecka ale on mnie zawiódł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze mi mama mówiła jak przestrzegała przed takim związek "będziesz na drugim miejscu" i miała rację. Ja się tutaj wogole nie liczę. Kasa idzie na dziecko a dla nas nic, nie ma nawet z czego odłożyć na naszą przyszłość. Chce mieć też dziecko, ale on jak się dowiedział że już o tym myślę to sikał po spodniach ze stachu:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, co opisałaś świadczy o braku szacunku do Ciebie ;-( ja jako dziecko bardzo wcześnie wstawałam i męczyłam się okropnie, bo do sypialni rodziców drzwi były zamknięte dłuugo i nawet przez myśl mi ani rodzeństwu nie przyszło, żeby tam pukać czy hałasować. Tato przeważnie pracował, ale przed wyjściem zapowiadał nam, że mamy się bawić cicho a jak był w domu to też na paluszkach chodził, żeby mamusia pospała ;-) Teraz sama jestem matką i dziś np. rano spałam jak moje dzieci wstały. Zwykle wstaję wcześnie, ale dziś w nocy była burza i nie spałam do 3 rano, więc o 6 byłam nieprzytomna. Mąż zabrał córeczkę do jej pokoju i budowali coś z klocków aż wstałam po 8. Nie wyobrażam sobie żeby mnie dziecko budziło o 6, bo chce pooglądać bajkę ;-( Ja na bajki itp. rozrywki za bardzo nie pozwalam, ale jeżeli już to chwilę po południu , coś konkretnego, ale zaczynać dzień od gier? Może to dziecko jest uzależnione? Nic dobrego z tego nie wyniknie. Ojciec powinien zająć się synem, to bezsprzeczne, ale powinien też mądrze mu czas zorganizować. Może zamiast siedzieć na necie mogliby razem pobudować lego albo zrobić coś z papieru? A swoją drogą dobrze byłoby uczyć chłopca szacunku dla potrzeb innych, nie może dziecko robić w domu pobudki i stawiać wszystkich na nogi o 6 w niedzielę, bo chce TV ;-( Bardzo dobrze zrobiłaś, nawet wobec własnego dziecka powinnaś tak postąpić a w przypadku dziecka partnera jest wręcz niezrozumiałe, że oczekuje od Ciebie pobudek i skakania nad jego dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No dokładnie, ja własnemu dziecku nie pozwoliłabym na takie zachowanie wiec dla mnie to jest szok ze co weekend ja mam pobudkę, gry na bębenku i cymbałkach po to abym opuściła pokój. Zero reakcji mojego faceta odbieram bardzo osobiście i dla mnie takie zachowanie to wyraz olewania mnie. Jeszcze jak wyszłam z pokoju to mój facet "oooo królewna wstała", kuzwa jaka znowu królewna??? czy ja spałam do 11 żeby mnie tak nazywać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Roztsan sie z nim, bo bedzie juz tylko gorzej. Serio. Znajdz sobie kogos innego albo nawet badz sama, po co masz tracic sen i nerwy na cudzego dzieciaka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może kochasz swojego partnera i nie widzisz tego tj ja, ale przemyśl czy chcesz takiego życia... Ja kiedyś spotykałam się z rozwodnikiem, miał dzieci. Mieszkał 500km od nich, w moim mieście i tu było ok. Niemniej jak przychodziły święta, jakieś okazje on znikał, jechał do dzieci i zawsze byłam sama. Tłumaczył, że nie chciały go puścić, że prosiły, że nie mógł patrzeć jak płaczą... ok, rozumiem, ale nie dałam rady ciągle czekać i rozumieć. Rozstaliśmy się. Ciężko budować życie z facetem, który ma dzieci. Nigdy nie można nic zaplanować, nic zrobić, spędzić razem czasu we dwoje... nie każdej kobiecie to pasuje, ja nie dałam rady. Nie winiłam tych dzieci, nie widziałam ich nawet na oczy, ale nie pasowało mi takie życie. Teraz mam swoją rodzinę i wiem, że dla rodzica zawsze dziecko będzie na 1 miejscu. Dlatego mądrze mówiła Twoja mama i ja się pod tym podpisuję 2 rękami ;-) Przemyśl dobrze, czy tego chcesz zanim dojdziesz do etapu, gdzie będzie trudniej się cofnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko jest u Was co weekend? Czyli nie macie w ogóle czasu dla siebie w weekendy ;-( W tygodniu pracujecie,a weekendy jego synek gra na bębenku od 6 ;-( Odpuść sobie ten związek, za dużo wyrzeczeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Coraz częściej myśle o rozstaniu, kocham go ale nie czuję się ważna dla niego. Smieszne, bo jak jego dziecko spi to on jest na mnie wściekły gdy w nocy wychodzę do sikania i że piję jakieś moczopędne herbatki. A wiec o dziecko boi się aby spało ale mój odpoczynek ma w d***e. Dziecko ma osobny pokoik a my ledwo słyszymy co w telewizji mówią bo on tak scisza telewizor, a do tego przymyka drzwi. Taki czuły, opikuńczy dla dziecka....dla mnie wręcz przeciwnie...:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko jest u nas co drugi weekend od piątku, czyli średnio 3 weekendy w miesiącu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz przej***** i to totalnie. wspolczuje ci ze wzielas sobie dzieciatego faceta. poza tym za jakis czas i ciebie kopnie w d**e i zostawi z dzieckiem dla innej baby. zrobilas najwieksza glupote jaka dalo sie zrobic w zyciu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co mnie jeszcze dobija to to że jak jest dziecko to nigdzie nie możemy iść. Zapraszają nas rodzice to NIE bo jest dziecko, sa urodzinki innego dziecka w mojej rodzinie to NIE idziemy bo jest dziecko. Wszystko podporządkowane pod dziecko. Ja sama wszędzie jezdzę w weekendy bo jest DZIECKO, a on nie ma zamiaru ciągać nigdzie dziecka.:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co ty z nim jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie możesz sikać ile chcesz?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wspolczuje. masz go w kazdy weekend???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uwierz jestem w wieloletnim związku szczęśliwym ,wychowałam 2 dzieci,są już dorosłe,ale to co wyprawia twój facet to nie tylko egoizm ,ale i brak zrozumienia oraz umiejętności normalnego wychowania dziecka,mam szwagra rozwodnika i powiem tylko tyle,dziecko zawsze było u niego na pierwszym miejscu ,dziewczyny,które się przewijały w związkach zawsze drugie i te związki się kończyły właśnie z tego powodu-wiem ,bo mieszka obok nas i nawet zwierzały mi się niektóre w chwili zwątpienia,to takie podświadome wynagradzanie dziecku za rozwód i niezbyt mądre wychowanie ,zawsze będziesz na drugim miejscu,czy tego chcesz czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dr trupek zredukowany
Powiem ci gdzie jest błąd w tym układzie. Otóż, błędem, wadą, skazą w waszych relacjach jest FAKT, że TO NIE JEST WASZE WSPÓLNE DZIECKO, że NIE JESTEŚCIE RODZINĄ. Z tego wszystko wynika, cały ten konflikt, który będzie narastał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×