Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

Swój własny pokój ?

Polecane posty

Gość gość

Od roku mieszkam u cioci i wujka wraz d dziadkami. Dziadkowie maja jeden pokój, ciocia i wujek drugi, mają salon - pokój przejściowy( mieszkam w kamienicy). A ja spie w kuchni ( ma ona ok 16 m). Więc nie ma swojego pokoju. Tak wyszło. Ciocia robi wszystko dla mnie. Jednak ja czuje, że nie ma dla mnie miejsca. Do kuchni się jednak przychodzi, obiad się robi, potem je podobnie inne posiłki. A ja chce mieć swój kąt. Idę teraz do 2 klasy Lo, więc będę potrzebowała własnego miejsca na naukę. Również ze względu na inne rzeczy, na laptopa wchodzę wieczorem bo w dzień zawsze ktoś wchodzi, źle się wtedy czuję. W sierpniu jest remont kuchni, wszyscy się cieszą tylko nie ja. Trochę będzie poprzestawiana ale ciocia mnie zapewnia, że będę miała ten kat. Ale ja się już źle czuja jak pomyśle, że będą kafelki pomiędzy szafkami no i jeszcze na podłodze a ja mam po tym chodzić. Nie będzie takiego ciepła. Źle się czuje bo nawet nie mam gdzie zaprosić koleżanki ani nikogo. W mieszkaniu jest miejsce. Mamy osobne wejście ale gdzieś z ok 20 lat temu one było zamurowane i był tam pokój. Co prawda mały bo tylko gdzieś z 5/6 m kwadratowych ale zawsze coś. Zmieści się tam łózko biurku i komoda. Wejście by było od klatki wtedy ( bo teraz mamy 2 wejścia). Ciocia chce mieć to wejście bo mówi, że zawsze lepiej mieć osobne. No ale teren jest ogrodzony i przecież nikt nie wejdzie. Ciocia zastanawia się czy nie zamienić mieszkania ale ostatecznie stwierdziła, że nie warto bo fajny punkt miasta w którym mieszkamy, dziadkowie maja ponad 80 lat więc dla nich toi będzie meczące i mam iść na studia. Chcę iść na farmację i chcę studiować gdzieś poza moim miastem. Więc za 2 lata studia i po co się przeprowadzać. Jednak uważam ze na te 2 lata warto abym miała swój pokój. Ciocia mówiła że jej przyjaciółka uczyła się w kuchni z bratem w nocy bo nie mieli warunków - rodziny miały jaka wspólna część mieszkania no a dziś jest profesorem. Tylko że to było ok 40,50 lat temu. Teraz się chyba trochę zmieniło. Są piniadze na remont. Kilak razy rzuciałam hasło ale nic z tym nie zrobiła. Uważa że dam rade w tej kuchni. Ponadto tak jak pisałam szkoda jej osobnego wejscia + za 2 lata moja wyprowadzka. Myślę ze ona wie ze chcę ten pokój ale nic z tym nie robi. Uspokaja mnie, ze po remoncie będzie tez dobrze w kuchni ale jak z tymi kafelkami + będę miała dużo nauki. No i mówi, że to był mały pokoik. Jednak jak to mówią ciasny ale własny. Teraz mam szanse będą wakacje + remont we sierpniu więc wtedy tez by sie dało zrobić ten pokój. A nie wiem czy to ważne ale mieszkanie ma 80 m, bo kuchnia, pokój dziadków i salon jest duży. Również mam dobre oceny obecnie mam 4,6 i walczę o świadectwo z wyróżnieniem Jak namówić ciocię abym miała ten 5 m2 pokój! Proszę rozpiszcie się! PS kuchni nie da sie przedzielić, więc ten pokój to dl mnie jedyna szansa + mam niedługo 17 lat. Lekcje odrabiam przy stole kuchennym. A ten wujek to brat mojej cioci a mieszkanie jest jej PS2 Strasznie, mnie to wkurza, ze co chwile ktos wchodzi i wychodzi z kuchni. Zero prywatności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×