Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość codalejrobic

Po jego wyprowadzce

Polecane posty

Gość codalejrobic

Potrzebuję trochę wparcia, a wiem, że Wy zawsze piszecie prosto i dosadnie. Sytuacja wygląda tak, że siedzę i prawie wyję z rozpaczy. Mężczyzna, z którym byłam, z którym wiązałam przyszłość (i myślałam, że on ze mną również- mówił że potrzebuje tyle a tyle, by uskładać odpowiednią sumę na wymarzony pierścionek, moim rodzicom powiedział że do pełni szczęścia brakuje mu tylko biegających dzieciaczków) oświadczył mi, że tu nie chodzi o zakup pierścionka, wszystko nam sprzyja, nie ma żadnych technicznych przeszkód, ale się nie oświadczy bo musi się upewnić czy chce się ze mną wiązać na całe życie. Oniemiałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość codalejrobić
Żyłam w przeświadczeniu, że on kocha mnie tak samo mocno jak ja jego. Że w każdej jednej chwili chce ze mną być na dobre i na złe. Że jestem kobietą jego życia i chce mnie mieć dla siebie za zawsze. Powiedziałam, że widzę 3 wyjścia- 1) kocha, chce ze mną być na poważnie to wspaniale, bo ja go również kocham, 2) nie kocha/ nie chce - sprawa oczywista, nie mamy o czym rozmawiać 3) nie wie czego chce, potrzebuje czasu do namysłu- akceptuję to, może się namyślać ile tylko chce, ale beze mnie. Wybrał bez zastanowienia walizki. Kolejny szok. I pyta kiedy ma zacząć się pakować, czy na weekend, czy w tygodniu? Odpowiedziałam, że najlepiej natychmiast. Już po wszystkim, siedzę sama, otumaniona, wyć mi się chce. Przecież to takie proste- jak dwoje ludzi się kocha,to pokonają wszelkie przeszkody. Tylko braku uczuć się nie przeskoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak więc proszę o rady- co robić? Chce mi się płakać, a raczej wyć do księżyca, ale przecież nie można tak. Wychodzić, znaleźć sobie jakieś zajęcie na siłę? Nawet jak mnie nic nie cieszy? Pomoże to jakoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze daj mu czas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze zrobiłaś. Nie ma czegoś takiego jak "czas do namysłu" - albo się kogoś kocha albo nie. Zła wiadomość dla ciebie - prawdopodobnie kogoś poznał. Jeśli mu wyjdzie z tą drugą osobą, to wiadomo. Jeśli nie - wróci. Jeśli to prawda, to kolejna zła wiadomość - serce pęknie ci z bólu. Dobra wiadomość - to minie. Ból minie, zostanie żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest milion porad typu - zajmij się czymś. Na pierwszy rzut oka to śmieszne, ale jak już się czymś zajmiesz, to zobaczysz, że da się żyć i normalnie oddychać. Przez kilka dni będziesz łagodniej mówiąc "nie w humorze", ale potem zacznij uprawiać sport, spotykać się ze znajomymi (tabliczka czekolady, wino i komedia romantyczna potrafią zdziałać cuda)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tu nie ma żadnej filozofii.... ru\chacz por\uchał panne kilka lat bez zobowiązań, panna się jeszcze zgodzila na wspolne mieszkanie bez slubu, więc doopek dostał wszystko na tacy, znudził się panną i kopnął w tyłek, co drugie narzeczenstwo sie teraz tak konczy, po prostu jestescie za dobre i nie godzcie sie na mieszkanie bez slubu, i ja nie wiem w sumie za czym jęczysz, za takim ZEREM? facet z klasą i kulturą choćby z szacunku do dziewczyny by sie z nią ożenił, a nie porzucił jak zużytą szmatę, ktora mu sie znudzila, i sie wyprowadza, żałosny oblech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ostatnia rada - jeśli już będziesz w stanie zarejestruj się na jakimś portalu randkowym. Wiem, głupie, ale naprawdę potrafi podbudować. Trafisz na milion idiotów, ale znajdziesz też takich facetów w których znajdziesz przyjaciół. I bez skrępowania będziesz mogła opowiadać o swoich problemach, a przecież o to chodzi, żeby móc się wygadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość codalejrobic
Dałam mu czas do namysłu. Ale nie wyobrażam sobie mieszkania pod jednym dachem z osobą, która jeszcze jakiś czas temu mówiła, że chce założyć ze mną rodzinę, a teraz mówi, że chce ze mną być, ale bez żadnych deklaracji, bo potrzebuje czasu, żeby się upewnić. Uważam, że uczucia się odczuwa, a nie się o nich rozmyśla. Tak bardzo myśli mi krzyczą w głowie, żeby wrócił, żeby powiedział, że chce. Takie mam wrażenie, jakby nic się nie stało, no po prostu nie dociera to do mnie. Rozsądek natomiast mi mówi, żebym się nie łudziła. I że im szybciej stawię temu czoła, tym szybciej będę to miała za sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
robił Ci nadzieję na ślub, żeby cie po prostu ru\chać bez zobowiązań, a ty głupia w to wierzyłaś, dostał co chciał, znudził się, więc papa, teraz pewnie znajdziesz jego profil na jakims portalu randkowym, gdzie to pisze o sobie jaki to jest biedny, skrzywdzony przez byłą i szuka prawdziwej milosci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykro mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak długo jesteście / byliście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo facetom nie powinno się wszystkiego dawać bez ślubu, trzeba coś zostawić na potem. Główny błąd to godzenie się na mieszkanie bez ślubu. Nie rozumiem też kobiet, które nie są żonami a biorą pigułki anty. Uważam, że dopóki facet nie jest mężem to powinien ru\chać w gumce, krzywda mu się nie dzieje. Jak się truć to dla męża a nie dla chłopaka, który się zabawi kilka lat i porzuci jak mu się znudzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w zyciu bym za takim zalosnym dziadem nie plakala :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie byłam z nim kilka lat. Dokładnie 8 mies i uważam, że po tym czasie można poznać czy dana osoba odpowiada czy nie. Temat wywołałam ja, tak samo wyprowadzka była 'z mojej inicjatywy'. Po prostu nadszedł moment, gdy poczułam że chcę więcej, a na półśrodki się nie zgadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i bardzo dobrze, ze sie wyprowadzil, dosc twojego czasu namarnowal, kolejnym razem bedziesz rozsadniejsza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość codalejrobic
Powyższe ( o 8mies.) to byłam ja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
8 miesięcy? I po tym czasie dajesz ultimatum: ślub, albo wyprowadzka? W ogóle, wspólne mieszkanie po ośmiu miesiącach...? Uwolniłaś chłopaka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość codalejrobic
Straszne to jest, w głowie mi się nie mieści. Nie było do czego się przyczepić. Mam wykształcenie, zawód, dobrze płatną pracę, o dom dbam, wredna nie jestem, brzydka czy gruba też nie ;) Mieliśmy gdzie mieszkać, mogliśmy żyć spokojnie i wygodnie. Oddałabym wszystko, stałam za nim murem. No k* wszystko sprzyja. A ten POTRZEBUJE CZASU, JESZCZE NIE TERAZ. Rozpacz miesza mi się ze złością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po 8 m-cach liczyłaś na oświadczyny? skąd ty spadłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przez 8 miesięcy to sie raczej czlowieka nie pozna, co ty taka zdesperowana, masz 35 lat? znasz kogos 8 miesiecy i juz wspolne mieszkanie, zareczyny.... chyba troche za szybko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
samochwała w kącie stała... jesteś tak przemądrzałą nieprzyjemną babą, która wyżej s\ra niż doopę ma, że nie dziwię się teraz, że ten facet uciekł od ciebie. Jesteś za nudna, zbyt dobra, do tego przemądrzała, uważasz, że jak masz dobrą pracę i dobrze zarabiasz to ludzie powinni c***adać do stóp; i jak on SMIAl w ogole cie zostawic??? księzniczko hehe. Trochę skromności. Ten koleś dał ci jednak dobrą lekcję zycia, pokazał ci że jesteś takim gó\wnem a twoje kasa nic nie znaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mieszkanie to był jego pomysł, na który się zgodziłam po pewnym czasie, jak już zaczął sam mówić o wspólnym życiu i założeniu rodziny. To co uniemożliwiało to były finanse, po opłaceniu aplikacji kolejne transze miały być przeznaczone właśnie na ten cel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam, że wiele może być przeszkód by ludzie nie mogli być ze sobą- akurat w naszym przypadku nie bylo żadnych obiektywnych problemów. Z inicjatywą wyszedł on, nie przymuszałam. Nie musiał zwodzić czy okłamywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ile czasu byliscie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestes taka antypatyczna że ja sie nie dziwię, że ten facet kopnal cie w doopsko. znajdzie sobie lepszą, skromną, delikatną, wrażliwą, ktora nie bedzie sie wywyższać co to ona nie jest i jak jej sie wszystko należy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ale to już było
Rozumiem że to bardzo boli.Na szczęście masz to za sobą.Teraz wybieraj facetów poważnych, a nie cwaniaczków.Nie masz kogo żałować.Moim zdanie był to d**ek.Nie radzę mieszkać bez ślubu.Facet to jak pies, wykorzysta i oleje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×