Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość uwaganerw

Nerwica czy depresja ?

Polecane posty

Gość uwaganerw

Cześć. Mam problem. Może ktoś będzie mógł mi coś poradzić. Mianowicie nie czuję się najlepiej. Mój humor w ciągu dnia zmienia się pod wpływem jakiś emocji. Chłopak nie odbierze ode mnie telefonu a ja już się denerwuję. Obecnie to nawet wpadam w płacz , jeśli jest to wieczór. Mam niekiedy myśli samobójcze, nic mi się nie chce, jestem smutna, zdenerwowana, przygnębiona. Pewnie gdyby moj chłopak nie był na mnie zły, miałabym lepszy humor.. W tym roku poprawiałam maturę, nie jestem pewna jak mi poszlo, raczej myśle pesymistycznie i zakładam, że nie dostanę się na studia tam gdzie chcę .. Wychowuję się bez ojca, bo zmarł bardzo dawno temu, z mamą mam bardzo zły kontakt, nie mam prawie w ogole koleżanek, bo wszystko tak jkaby zostawiłam dla chłopaka, ktory teraz jest dla mnie bardzo chamski, olewa mnie, nie ma ochoty ze mną rozmawiać, spotykać .. Jest mi bardzo smutno i jego zachowanie doprowadza mnie do bardzo złego stanu, do myśli nienormalnych. On jest jedyną bliską mi osobą .. Wiem, że mogę go starcić, przez te myśli samobojcze i nienormalne zachowanie. On sam wyzywa mnie , że ja jestem jakaś nienormalna i powinnam się leczyć.. Nie zerwał ze mną, bo wie ze to mnie juz w ogole pogrąży, ale wiem, że chyba on tego chce .. Miałam się dla niego zmienić, nie być taka ciągle zdenerwowana, zestresowana, mająca pesymistyczne myśli. Nawet mi mowił, że jak jeszcze raz przy nim zapłaczę to on zerwie, bo nie chce patrzeć na mnie taką. Chcę dla niego stać się znowu normalna, ale jest mi ciężko skoro on jest taki chamski dla mnie .. Wiem, że on pierwszy swojego zachowania nie zmieni i to ja muszę cos zrobić.. Sama nie dam rady, ale nie chcę iść do psychologa. Myślę o jakiś lekach na nerwice czy depresję, bo do końca nie wiem co mi jest. Bo to nie jest tak, że ja ciągle całymi dniami jestem smutna itp. Ogolnie próbuje zyć normalnie, ale mowie, jak chłopak zrobic cos, co mnie zaboli to od razu zmienia mi sie humor .. NIe wiem, moze ja za bardzo się przejmuję, ale chcialabym , żeby on mnie kochał .. Polecicie mi jakieś leki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lekarstwo ? Zmiana myślenia, zarówno nerwica jak i depresja to stany urojone, nie istnieją nigdzie indziej niż w twoim umyśle, nie potrafisz zmienić myślenia, będziesz cierpieć w sposób w jaki teraz doznajesz cierpienia. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
Próbuję zmienić myślenie od dawna, raz się udaje raz nie, i ja już mam dosyć tej huśtawki, dlatego pomyślałam, że może jakieś leki uspokajające i poprawiające humor mi pomogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty nie masz próbować, masz to zrobić. Próbujesz ? To nic nie znaczy, to tylko słowo. Szukasz leków na uspokojenie myślenia, to tak jak alkohol, po nim myśli się uspokajają i człowiek czuje ulgę, ta sama zasada, do czasu, leczysz skutek nie przyczynę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
Łatwo powiedzieć: nie próbuj a zrób to. Jest to naprawdę trudne, bo ja się staram, mam dobry humor, zachowuję się normalnie, potem zadzwonię do chłopaka, on odbierze i powie mi niemiłym głosem, że on nie może rozmawiać, porozmawiamy później. Czekam aż zadzwoni a on nie dzwoni i takie zachowanie sprowadza mnie do smutku, stresu. Tak samo chcę coś zrobić na co mam ochotę, ale moja mama jest temu przeciwna i wtedy też zaczyna mnie wszytsko przygnębiać i nie mam na nic ochoty ... W takich sytuacjach nie umiem się nie przejmować, więc nie mam pojęcia jak mam wtedy zmienić myślenie ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc albo sama to rozgryziesz poprzez cierpienie które ci to dostarcza, albo z tym pójdziesz do grobu. Chcesz pigułkę która rozwiąże twoje problemy w 5 sekund, mogę ci ją dać ale i tak nie będziesz w stanie jej przełknąć :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
Właśnie sama tego nie rozgryzę na pewno .. do 27 czerwca będę kłębkiem nerwów, a tego dnia, jesli wyniki wyjdą złe to już w ogóle się załamię. Dlatego muszę teraz jakoś się do tego nastawić, podejść do tego z dystansem, nie przejmować się, bo jeszcze się okaże, że nie dożyję lipca. Samemu raczej trudno cokolwiek zrobić.. ciągle jestem sama, mam tego dosyć .. Muszę zacząć brać jakieś leki, ale nie wiem jakie... Poleci mi ktoś jakieś w końcu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14:25 - przeczytaj to i zdaj sobie sprawę, że właśnie to jest twoje myślenie, dlaczego go nie zmienisz ? Tylko, że, możesz myśleć w miarę pozytywnie, przebudować swój post na same superlatywy jednak jeśli nie poczujesz radości w środku nic z tego, oto sedno. Myśli prowadzą do emocji, emocje się liczą nie myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
Mój chlopak jest najbliższą mi osobą i chciałabym mieć z nim dobre relacje. A kiedy on jest dla mnie niemiły to jest mi przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może to on jest powodem. Może wróć do dawnych znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
Tylko skąd ja niby mam brać tą radość ? Z mamą się nie dogaduję, psuje mi sie związek, nie mam pracy, nie studiuję .. Nie ma radości, nie ma pozytywnego myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
Ja nikogo nie obarczam swoimi niepowodzeniami, ale jesli miałabym wsparcie od drugiej osoby byloby mi latwiej. A takto jest mi ciężko samej. Obecnie nie mam otwartego umyslu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
Odnowiłam troszeczkę kontakt z dawną koleżanką i była przyjaciólka też się odezwała, ale to raczej sa kontakty przez fb czy telefon, bo one studiują i nie ma ich w tygodniu w moim mieście. Więc prawie w ogole się z nimi nie widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uwaganerw
To podaj mi receptę, żebym w nią nie wpadała ponownie ? Moim zdaniem leki pomogą, bo innego wyjścia nie widzę ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×