Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chyba ex koleżanka

Co zrobić? Pomóżcie plis!

Polecane posty

Gość chyba ex koleżanka

Witam. Napisałam już na uczuciowym, ale przekopiuję też tu. Mam, a raczej chyba miałam jednego kolegę, na którym mi bardzo zależy, na koleżeństwie znaczy, bo bardzo go lubię, dobrze się czuję w jego towarzystwie, ma na mnie dobry wpływ itp. Co prawda od jakiegoś czasu chyba za bardzo zaczęłam patrzec na niego jak na mężczyznę, atrakcyjnego mężczyznę, ale relacja pozostawała stricte koleżeńska i to mi jak najbardziej odpowiadało. Szczególnie, że oboje jestesmy w związkach. Niestety wczoraj za bardzo zabalowałam z dziewczynami, okazało się, że on też tam był, zaczęłam z nim tańczyć, łapać go za tyłek, przytulac się, kłaść jego ręce na swoim ciele, język mi się rozwiązał i powiedziałam mu zdecydowanie za dużo, kompletnie mi odwaliło choć nie wypiłam jakoś strasznie dużo, więc nie wiem o co chodzi. On cały czas sugerował, że powinnam przestać, odsuwał się ode mnie, a końcu poszedł. My wróciłyśmy jakąś godzinę później. Dziś rano obudziłam się z wielkim kacem, bardziej moralnym niz alkoholowym. W telefonie sms od niego o treści "cześć, jak się masz, wszystko z Tobą ok?" Odpisałam, że niespecjalnie, ale dziękuję za troskę, przepraszam za wczoraj i byłabym bardzo wdzięczna, gdyby mógł puścić w niepamięć moje wczorajsze zachowanie. Nie odpisał. A mi jest strasznie wstyd. Czy jest szansa, że będzie chciał się nadal kolegować? Czy powinnam coś zrobić? Nie wiem, dlaczego mi tak odbiło, na trzeźwo nigdy bym się tak nie zachowała, zawsze zachowywałam bezpieczną odległość, byłam powściagliwa w słowach i czynach, a tu proszsz :-( Pomóżcie plis! Nie chcę go stracić, to jedyna bliska mi poza moim facetem osoba. Muszę to jakoś odkręcić, muszę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia66
proponuje się z nim spotkać i porozmawiać,a potem ewentualnie informować świat o swoich problemach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba ex koleżanka
Pogadać? Chetnie, ale on mi przecież nawet nie odpisał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co Ci ma napisać ..że mu się podobało ? Swoją drogą po alkoholu wyszły Twoje prawdziwe zamiary ,diablico ...Jak go spotkasz czy tam chcesz napisać -powiedz,że to nie byłaś Ty tylko promile ...i drąż tematu ,nie wracaj więcej do tego i basta ...a ..i trzymaj łapcie następnym razem przy sobie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie drąż -miało być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba ex koleżanka
Dzięki! Na sto procent to się już nie powtórzy, juz mi wystarczy wstydu. Tak mu powiem, oby uwierzył :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba ex koleżanka
No i to nie były moje zamiary wcale. Co innego gdybysmy byli wolni wtedy już dawno zrobilibyśmy z siebie użytek i to na trzeźwo i na pewno nie raz ;-) Ale jest inaczej i wcale nie chciałam się do niego przystawiać, on wie, że mi się podoba, bo tego nie ukrywałam nawet wcześniej, jemu to raczej imponowało, a i ja też ślepa nie jestem i swoje widziałam. Zresztą ładnie się zachował, że nie skorzystał i że delikatnie reagował na moją nachalność, tylko zyskał w moich oczach i tym bardziej szkoda mi tej znajomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba ex koleżanka
Odpisał :-) Że ok. W sumie co miał odpisać innego? Pozostaje sie modlić, żeby naprawdę nie patrzył na mnie teraz przez pryzmat wczorajszego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×