Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

moja matka ....

Polecane posty

Gość gość

daje mi non stop zajęcia, ostatnio nie szukam nawet pracy, bo stale ma dla mnie zajęcie. Na moją prośbę, aby ograniczyła wydawanie mi poleceń, odpowiedziała "bo ja za to płacę, bo tu mieszkasz". Rzecz w tym, że mam 40lat i czuję się, jak w patologii, bo tracąc pracę zależę od niej. Moje pytanie brzmi: jak się uwolnić i jaką pracę mogę podjąć? Na biurowej mi nie zależy i nie liczę na nią, mimo, że to lżejsza praca niż harówka fizyczna. Na ciężką pracę fizyczną nie mam sił. Na moje doświadczenie rekrutujący kręcą nosem, bo mam przerwy i krótkie okresy zatrudnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ostatnio mama uznała, że muszę zmienić zawód i mam -uwaga-nie szukać już pracy nim nie uzyskam nowych uprawnień, bo i tak pracy nie znajdę (mowa o stolicy). Zawód, który miałabym wykonywać wymaga założenia działalności, praktyki, wyrobienia sobie nazwiska, ale wg niej ona wie lepiej i ma być jak ona chce "bo inaczej tu mieszkać nie będziesz".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może ktoś z was orientuje się ską czerpać wiadomości na temat pracy za granicą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sposób komunikacji mamy wobec mnie przypomina mi gwałt. Czuje się molestowana, bo moja matka nie znosi sprzeciwu. Miałam kilkakrotnie szefowe, takie szmaty (przepraszam za słowo), które znęcały się nade mną, bo musiały mieć kogoś, na kogo zwalą odpoweidzialność za ich pomysły. Moja matka stawia mi warunki i instruuje jak mam mówić, bo "kiedyś nie wytrzyma i obleje mi pysk wrzątkiem". Gdyby to był obcy człowiek to bym go unikała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jeśli to nie prowo to ...jesteś KATOWANA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja wiem, że to nie jest prawidłowe, że ja w tym tkwię. Nie poradziłam sobie w zawodzie, który zawsze da pracę. Za to jeszcze co jakiś czas wbija mnie w ziemię, bo "nic dziwnego, że cię zwalniali, jak ty TAKA JESTEŚ", "bo jak pracowałaś to wpadłaś z włosami rozcapierzonymi, cała nabuzowana..." Zero wparcia. Dopiero po tym, jak straciłam kilka razy pracę okazało się, że mam chora tarczycę (gdyby nie to, że w końcu miałam czas zrobić badania, to by i nadal lekarze pisali psychotropy). Ja jej mam po prostu dość. Mimo, że wiem, jacy byli dla niej jej rodzice i mój ojciec (była wymeldowana w nieznane przez rodziców a mój ojciec nie chciał jej zameldować, jak ja się urodziłam i matka musiała szukać mieszkania).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×