Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

mój ból dupy

Polecane posty

Gość gość

Witajcie. Ten post traktuję jako wylew wewnętrznych, dziwnych emocji... Mój Chłopak. Bardzo czuły, kochający, okazujący mi wiele miłości. Dzwoni, pisze. Ale... Czuję wewnętrzny smutek, bo on jest taki... kurcze no przepraszam ze to musze mowic, boli mnie serce, ale o njest taki jakiś.. pizdowaty :( bylismy 2 dni na weselu.. ani nie potańczy, bo nie umie, ani nie pogada z rodziną bo się chyba wstydzi. Moi rodzice go zagadują, rodzinka i w ogóle on tylko sie usmiecha nie potrafi nic powiedzieć. Jestesmy razem ponad rok, ta milosc mnie uszczesliwia ale ile mozna zyc samą miłością ;( łatwo go urazic, lekko go drapnę paznokciem i 15 minut opowiada jak go boli. Nie potrafi mnie podnieść - on chudy jak szkielet, ja tłusta jak prosiak. Nie daje rady zjeść 3 kanapek bo wiecznie albo boli brzuch albo nie smakuje. Wlasnie zdał prawko (on dobrze sie uczy ma ambicje itd) czeka na plasti,k , pytam czy mnie tez czasem przewiezie a on że jasne ale raczej bnedzie do mnie wpadać pociągiem , bo TANIEJ WYJDZIE. (mieszkamy 12 km od siebie). woli wydać hajs na pistolet w CS-ie niż na coś sensownego. czasem sięmartwie ze nasze zycie to bedzie teatr jednego aktora.. ja lubie nawijać, wychodzic do ludzi pobawić się a on jak ma gdzies ze mną wyjść to czuje ze cos jest nie tak. Czulam sie na tym weselu sle, wszyscy ciągle podchodzili : czemu nie tanczycie?! moja rodzna dziwnie sie gapiła, jakby moj facet był sztywniakiem... troche tanczylismy, ale jak idioci, bo szło nam to gorzej niz nie wiem co. Mam ból dupy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
1/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spoko dzieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nikt nic nie powie"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Raczej nie zmienisz go, musialby sam sie zaczac ogarniac. Ja tez jestem troche pierdolowata, raczej rzadko kiedy mam cos do powiedzenia i nie wiem z czego to wynika. Chyba pojde do psychologa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko ze moj chlopak mysli o osbie ze jest zajebisty, jak jestesmy we 2 to ''odwala'' w pozytywnym sensie zachowuje sie normalnie. on jest taki jakis jakby aspoleczny nie wiem jak to okreslic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
halo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żenujące forum nikt sie nie odzywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×