Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ale chce mi się jarać

Polecane posty

Gość gość

Rzucam palenie, to mój piąty dzień bez fajki, rękom czegoś brakuje i marzę o papierosie. Najbardziej bierze mnie na wieczór. Siedzę i wyobrażam sobie jak go odpalam, jak biorę pierwszego macha... Jak dobrze że okoliczne sklepy są już zamknięte i kolejny dzień minął. Jutro kolejny akt męczarni. Jak długo jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podziwiam - szczerze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może to mało pocieszające, ale Ty niekoniecznie musisz mieć tak samo. Najdłuższy okres kiedy nie paliłam to ponad rok. Rzuciłam od razu gdy dowiedziałam się o ciąży i pamiętam, że chciało mi się palić cały czas (mimo to się nie złamałam). Były dni że chodziłam po ścianach i nie mogłam się doczekać kiedy nadejdzie dzień już po karmieniu piersią i będę mogła sobie zapalić. No i niestety, gdy przestałam karmić to bardzo szybko zapaliłam. Miał być tylko jeden, a wróciłam do nałogu :/ teraz nie palę od 6 dni, nie bardzo mnie ciągnie, ale mam e-papierosa i dziś sobie złapałam kilka chmur. Może też się zaopatrz? Są liquidy bez nikotyny, ale chmurę puszczasz. Jeśli brakuje Ci głównie tego odruchu to myślę, że śmiało możesz spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja rzuciłam przed sylwestrem i jest mi dobrze moja mama też rzuciła a paliła 40 lat też czuje się dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie palę
Paliłam 25 lat i też rzuciłam NATYCHMIAST! Od 5 lat nie pale, ale czasami mnie ciągnie żeby zapalić.Sama się dziwię,że po tak długiej przerwie mam chcice na fajkę?:D Nie chce próbować żeby nie było powtórki z rozrywki.Wiem że gdybym zaczęła palić chociaż jednego to bym popłynęła jak alkoholik, który nie może nawet powąchać kieliszka bo znów popłynie za wódą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zaczęłabym palić gdyby fajki były tańsze bo uwielbiałam w nocy albo rano wyjść na schodek przed dom i sobie palić,nawet przestałam pić kawę wcześniej piłam ją tylko do fajek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
heh..ide na fajke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
@Nie palę To straszne, że nie można tego opanować ja łudzę się, że zapanuję nad nałogiem i będę mógł rekreacyjnie zajarać, dlatego ostawiłem (ponownie). Jeśli nawet po 5 latach abstynencji to niemożliwe, brrr... Miałem już półroczny okres niepalenia, wróciłem, bo "a co mi szkodzi ze znajomymi zapalić" :( Chyba kupię tego epapierosa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szlugi
Ta, ja przy każdym rzucaniu też marzyłam że któregoś dnia będę mogła zacząć "kontrolowane palenie" :D Dziś już się nie łudzę, niestety, jak ktoś już zostanie nałogowcem nigdy nie będzie się kontrolował. ale e-papieros to fajna alternatywa, podchodziłam do niego bardzo sceptycznie, aż w końcu kupiłam i muszę powiedzieć że spodziewałam się że to takie pitu pitu, nic nie czuć, a tu szok - jak się zaciągasz idzie taka konkretna rura dymu w gardło :D jestem pełna nadziei, tym razem może się udać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I kolejny raz uj z rzucaniem, zwolnili mnie z pracy i znowu kopcę. Ech, to moje pieskie szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×