Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przegrałam życie

Polecane posty

Gość gość

Mam 30 lat i pracuję w sklepie. Pn-sob od 10 do 18, rano śniadanie, makeup, robienie obiadu na wynos, wieczorem zakupy, kolacja, prasowanie, sprzatanie, film na kompie i lulu. I tak z dnia na dzień, w niedzielę pełen relax, lenię się na maxa, cały dzien w pj, nie wychodzę z domu. Zero prawdziwych znajomych, jedynie ci udający kiedy chcą wyłudzić zniżki. Zero urlopu, zero spotkań towarzyskich, zero rozrywek poza filmem na kompie i piwkiem. Zazdroszczę tym pracującym w biurze (godzin pracy), tym mającym ambitną pracę (bo mają wciąż jakiś cel, wyzwania), wolnym zawodom (bo pracują kiedy chcą),a najbardziej bezrobotnym, którzy nie muszą pracować wcale. Zazdroszczę tym, którzy mają kogoś, kto cieszy się na ich widok i komu są potrzebni. Ktoś jeszcz tak ma może?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapytaj na dworcu centralnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mniej niz zero oooo mniej niz zero

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez sobie zmarnowalam zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a pewnie ,że ktoś tez tak ma tylko jednak staram się co jakiś czas ,ruszyć doopę w sobotę niedzielę,i w jakies wolne święta,a i w tygodniu jak mam power to umawiam się na jakąś kawę z koleżanką kolo południa,bo ja mam jeszcze lepiej,ruchome godziny pracy,bywa,ze to jest 12 h,bywa ze od rana do 17ej,ale i od południa do 21-22ej :( więc wieczorem to tylko prysznic ,komp i lulu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też przegrałam, witaj w klubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bez przesady to jeszcze nie jest zmarnowane zycie,,,, Mój kuzyn zmarnował byc moze zycietego tez nie powiem na 100 procent ale cpał, jest w spiaczce i lekarze móia ze nie ma ratunku... wtedy mozna mówic o zmarnowanych szansach... A TY ? prtacujesz, masz [race która ci nie odpowiada, i cierpisz na bark faceta, jedno i drugiemozna szybko naprawic. Nie marnuj zycia na takie uzalanie sie nad sobą, próbuj życ inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie mam żadnych znajomych poza tymi z widzenia, próbowałam się z niektórymi umówić w większym gronie, ale czułam się jak piąte koło u wozu. Nikt mnie nigdzie nie zaprasza, a jak ja zapraszam to zawsze coś wypada niby :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A w niedziele masz seks?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mam faceta odpowiedniego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja tam nie marudzę,że coś z moim życiem nie tak,no musze pracować i tyle a jesli chodzi o imprezy i znajomych,to ja najczesciej rezygnuje ze spotkan,bo po prostu nie mam siły na balangi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Smieszne jestescie, mij brat tez tyle pracuje tez bez urlopow itp i kokosow nie zbija a jakos mial czas na dziewczyne, teraz ma.zone, ma czas na malowanie obrazow, wycieczki itp. Wszystko jesr kwestia checi i organizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja przegrałam i nie mam chęci i potrzeby zmiany. Pare lat temu się starałam, do czegoś dążyłam, a teraz mi wszystko jedno. Więc autorko albo się z tym pogodzisz, zobojętniejesz, albo coś z tym zrobisz, kwestia tego jak bardzo ci zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli nie jestem sama, miło :-) Akurat męża mam, ma wolny zawód, ale łapie się wszystkiego co wpadnie, więc praktycznie codziennie pracuje, gorzej, że w godzinach wieczornych/nocnych, czyli akurat jak wracam do domu jego nie ma, w weekendy też zwykle jest poza domem, rano odsypia, więc prawie się nie widzimy. A że Twój brat znajduje czas na wszystko to tylko pogratulować :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najśmieszniejsze, że prawie codziennie słysze od jakiegoś klienta, że pewnie mi się tu strasznie musi nudzić, żebym sobie jakąś książkę wzięła czy poszukała pracy mobilnej żeby zapełnić czas... Tiaa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny wy weźcie sobie znajdźcie jakiegoś chłopa, to przestaniecie tak głupio myśleć. Co z tego że pracujesz cały dzień, 90% w tym kraju pracuje po 10-12 godzin aby coś zarobić, a w niedzielę zamiast się lenić i siedzieć w domu, spędzaj czas aktywnie... wyjdź gdzieś, poznaj kogoś, zaprzyjaźnij się, bzykaj się, baw się, korzystaj z wolnego... a zobaczysz że życie może być fajne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego napisałam, że ma dwa wyjścia. Albo się za siebie weźmie i coś zrobi ze swoim życiem, albo wybierze tak jak ja, przywyknie i zoobojętnieje. Z tymi chłopami to ostrożnie, mi akurat jeden bardziej zaszkodził niż pomógł. Przede wszystkim trzeba chcieć zmienić życie dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×