Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pytanie do ateistów

Polecane posty

Gość gość
Orędzie Matki Bożej z 2 sierpnia 2014 (Medziugorje) "Drogie dzieci! Powód dla którego jestem z wam i, to moja misja, aby wam pomóc w zwycięstwie Dobra, choć wam się to teraz wydaje być niemożliwe. Wiem, ze wielu spraw nie rozumiecie tak jak i ja nie rozumiałam wszystkiego o czym mówił mój Syn kiedy wzrastał przy mnie, ale ja Jemu wierzyłam i szłam za Nim. Stąd proszę i was, abyście mi wierzyli i szli za mną. Jednakże moje dzieci, pójście za mną oznacza umiłowanie mojego Syna ponad wszystko i miłowanie Go w każdym człowieku, bez wyjątku. Abyście temu podołali, ponownie wzywam was do wyrzeczeń, modlitwy i postu. Wzywam was, aby Eucharystia stała się życiem waszej duszy. Wzywam was, abyście stali się apostołami światłości, którzy będą szerzyć w świecie miłość i miłosierdzie. Moje dzieci, wasze życie jest jak mgnienie oka wobec życia wiecznego, lecz kiedy staniecie przed moim Synem, On wtedy zobaczy ile miłości było w waszych sercach. Abyście mogli we właściwy sposób szerzyć miłość, ja proszę mojego Syna, aby przez miłość udzielił wam daru jedności w Nim, jedności pomiędzy wami, jedności pomiędzy wami i waszymi pasterzami. Mój Syn wciąż od nowa daruje się wam i odnawia waszą duszę poprzez nich. Nie zapominajcie o tym. Dziękuje wam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale masz jazdę! Nawet w tej depresji nie możesz sobie życia odebrać, bo wtedy znikniesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze za bardzo wnikam. ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma to jak marnować życie na depresję spowodowaną strachem przed śmiercią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale, że co? uważasz się za tak ważną dla ludzkości, świata, rozwoju cywilizacji, że powinnaś nie umierać? umierasz z każdą chwilą od narodzin, przyzwyczajaj się do tej myśli i pozbądź się leku, życie człowieka jest marnością i przemijaniem mało kto pozostawia coś trwałego dla przyszłych pokoleń, w sensie, że jakieś odkrycie naukowe czy dzieło sztuki jedyne co możesz zostawić to swoje DNA jeśli się rozmnożysz i tym sposobem cząsteczka ciebie będzie żyć dłużej niż ty sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie marnuje zycia. :) Naszlo mnie tak. Pewnie minie szybko, ale mam ochote popisac i porozkminiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz chyba jakas obsesje na tym punkcie. A nie doluje cie wizja ciezkiego kalectwa czy samotnosci? Kazdy kiedys umrze a nawet biblia nigdzie nie gwarantuje ci ze po smierci bedziesz zyc ze swoimi bliskimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie uwazam sie za wazna dla swiata. Uwazam sie za wazna dla siebie i dlatego chce zyc wiecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale co to znaczy, że nie marnujesz życia? wszyscy je marnujemy na różne sposoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Doluje mnie ewentualnosc bezsensownosci zycia. Sensem zycia jest smierc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To, ze nie marnuje zycia bylo odpowiedzia na zarzut, ze marnuje zycie depresja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie uwazam sie za wazna dla swiata. Uwazam sie za wazna dla siebie i dlatego chce zyc wiecznie. he he he a co takiego ważnegp robisz dla siebie, że chciałabyś robić to wiecznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie uwazam sie za wazna dla swiata. Uwazam sie za wazna dla siebie i dlatego chce zyc wiecznie. he he he a co takiego ważnegp robisz dla siebie, że chciałabyś robić to wiecznie? Oj no po prostu tak siebie bardzo kocham, ze nie potrafie pogodzic sie z mysla, ze znikne. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Życie po śmierci istnieje. Potwierdzam to, podobnie jak 100% ludzi mających takie stany jak : oobe, śmierc kliniczna. Z tą różnicą, że oobe można przeżyć samemu świadomie.. W obu przypadkach wydziela się gwałowna ilosc DMT - dimetylotryptaminy, im większa ilosc, tym "głębiej" wchodzimy do innego wymiaru. W oobe jest dość ograniczona, dlatego nie doświadczamy wizji typu widzenie zmarłych i rzecy przy ś. klinicznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dołuje się opcją śmierci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wIZJA TO CHYBA NIE RZECZYWISTOSC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zrozumiesz tego, ponieważ nie preżyłaś tego stanu. Kiedy osiąga się ten stan, jest się w stanie odróżnić sen od iluzji od rzeczywistości. Tam wszystko odbiera się inaczej i nie da się udowodnić namacalnie pewnych faktów -trzeba by było ich doświadczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tak miałam jak wychodziłam z narkozy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To opisz cos o tym stanie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a kto z Was widzial Boga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W oobe spotyka się różne byty astralne z podziałem na płeć. Mają eteryczną postać i rozmawiają telepatycznie, nie ma tam czegoś takiego jak "głos" realny. Są spokojne, nie emanują ani nienawiścią ani miłością. Bardziej neutralne. Moim zdaniem to, co one przekazują, to powinno zachowac sie tylko dla siebie - nie chce się w to wgłębiać, jak chcesz to wejdz na dowolne forum o oobe i opoczytaj wypowiedzi ludzi. Tylko jeden raz spotkałam żywą osobę, nie byt. Był to mężczyzna w śpiączce, przyssał się do mnie, twierdził, że spotykał tylko jedną, jedyną osobę w tyym wymiarze - mnie, a te byty astralne go dręczą. To było moje najbardziej traumatyczne spotkanie, nie mogłam wrócic do ciala bo przytrzymywał mnie "energią" swoją, którą miał bardzo silną. Cudem w końcu wydostałam się i weszłam z powrotem do ciała,wciąż czułam jego obecnosc, po prostu prawie się rozpłakałam. Pomodliłam się za niego i dopiero po chwili poczułam się wolna, to było straszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
acha! pomodliłaś się....i stał się "cud". buahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Osoba od obee wierzysz w Boga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
acha! pomodliłaś się....i stał się "cud". buahahaha Nie.. nie zrozumiałaś/eś kompletnie całego sensu wypowiedzi , ale co się dziwic... Wazne, że ja wiem jak to wyglądało i nie zależy mi, by ktoś mi uwierzył

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Osoba od obee wierzysz w Boga? Tak, wierze ale nie w kontekscie chrześcijaństwa - jestem deistką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poszukajcie sobie Marcin Boczek (okultyzm, samobójstwa, zboczenia, narkotyki, alkoholizm...) jedno jest krutrze drugie dłuższe i mówi o obe widział szatana uprawiał sex z zwierzętami nie mówił z jakimi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zrozumiesz tego, ponieważ nie preżyłaś tego stanu. Kiedy osiąga się ten stan, jest się w stanie odróżnić sen od iluzji od rzeczywistości. Tam wszystko odbiera się inaczej i nie da się udowodnić namacalnie pewnych faktów -trzeba by było ich doświadczyc po narkotykach tez ma sie rozne wizje, to zaden dowod. OOBE to tez sciema. Robiono testy, w ktorych ludzi, twierdzacych ze potrafia wyjsc z ciala posadzono w pokoju i poproszono o zobaczenie jaki przedmiot jest ukryty za parawanem. Jakos nikomu sie nie udalo, a nagroda Randiego ciagle czeka. Nie ma chetnych na rowny milion dolarow?? Cala historia z OOBE zaczela sie od kobiety, ktora w 1977 w czasie operacji miala wyjsc z ciala i zobaczyc na parapecie okna but tenisowy. Po sprawdzeniu okazalo sie ze to sciema - nie pamietam juz czy nikt ze szpitala nie potwierdzil wersji ze znalezieniem buta czy tez but byl doskonale widoczny z okna sali, w ktorej kobieta dochodzila do siebie po operacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
OOBE to tez sciema. Robiono testy, w ktorych ludzi, twierdzacych ze potrafia wyjsc z ciala posadzono w pokoju i poproszono o zobaczenie jaki przedmiot jest ukryty za parawanem. Jakos nikomu sie nie udalo, a nagroda Randiego ciagle czeka. Nie ma chetnych na rowny milion dolarow?? Cala historia z OOBE zaczela sie od kobiety, ktora w 1977 w czasie operacji miala wyjsc z ciala i zobaczyc na parapecie okna but tenisowy. Po sprawdzeniu okazalo sie ze to sciema - nie pamietam juz czy nikt ze szpitala nie potwierdzil wersji ze znalezieniem buta czy tez but byl doskonale widoczny z okna sali, w ktorej kobieta dochodzila do siebie po operacji. OObe nie polega na tym, że wychodzisz z ciała i idziesz do drugiego pokoju i patrzysz co tam jest - to już inny, pośredni stan między oobe a smiercia kliniczna. W oobe przenosisz sie do zupenie innego wymiaru, który nie wygląda jak odbicie naszej realnej rzeczywistosci. Jedno badanie niczego nie potwierdza, ale nie zamierzam nikogo przekonywac na sile. Ktos, kto nie przezyl tego a szafuje pokazaniem faktów naukowych nie powinien się wypowiadac, po prostu nie zrozumie tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mysle, ze dusza ludzka jest niesmiertelna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×