Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

za jaką sume przeżyć?

Polecane posty

Gość gość

za jaka najniższa sumę myślicie, ze może miesiąc przeżyć kobieta, jeżeli miałaby kupować tylko coś do jedzenia. Ostatnio wydałam za dużo i muszę, po prostu muszę zacisnąć pasa. Oczywiście będą dodatkowe wydatki w postaci przyjęcie kogoś, kto przyjdzie z wizytą, wyjazd weekendowy, ale poza tym muszę jakoś się ograniczyć. Może macie jakieś cenne wskazówki? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myśle że na jedzenie w zupełności wystarczyło by ci 200 zł na miesiąc czyli 50zł tygodniowo. najlepiej gdybyś zrobiła odrazu zakupy na cały tydzień w jakimś dyskoncie typu biedronka.obiad gotuj na 2-3 dni wtedy zaoszczędzisz i pieniążki i czas na gotowanie :) kupuj naprawdę potrzene produkty typu mięso na obiad bądź warzywka na zupę,chleb,masło,mleko,jajka,dżem,mąke.z tych produktów nie tylko zrovisz kanapkę z dżemem ale możesz też zrobić naleśniki z dżemem,chleb w jajki,jajecznice na śniadanie,jajko sadzone na obiad,kluski lane z mlekiem :) podsumowując kupuj takie produkty które możesz użyć do przygotowania wielu potraw a nie tylko jednej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o, to dobra wiadomość. Nigdy nie liczyłam ile wydaję na żywność, ale wydawało mi się że jakieś 500 zł na miesiąc to minimum. Może jakoś oszczędzę, odbiję się od dna finansowego. dzięki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50-70 zł tygodniowo. Choć ja potrafię robić obiad za 30 zł... Niedługo będę się musiała oduczyć ;) Biedronka, ach, Biedronka i te sprawy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na dłuższą metę Biedronka nie jest dobrym wyborem, bo odżywianie ma kolosalny wpływ na zdrowie. Ale okresowo pewnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kurde 200zł na mc to chyba jakiś żart jest? Ja 200zł to na tydzień wydaję i żadnych luksusów nie mam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz. Ziemniaki są tanie ;) Makaron też nie jest jakoś strasznie drogi. Sosy samemu choćby na mące i przecierze zrobic można. Da się przeżyć, ale w końcu człowiek tęskni za normalnym jedzeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co jak co ale oszczedzanie na żarciu głupie jest i biedronka raz nie jest jakaś super tania, dwa jakość naprawde nieraz jest kiepska. oszczedzajcie lepiej na zbędnych rzeczach - slodycze, slodkie napoje, mniej pradu zużywać, wody, kosmetyków nie kupować itd tylko te podstawowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla mnie ograniczanie prądu czy wody byłoby nie do przeskoczenia.. Bop niby jak? zresztą to są względnie małe sumy możliwe do zyskania. a żywnosc jest naprawdę droga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zjadłabym frytki z tych tanich ziemniaków, ale już za stara jestem na takie grzechy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja marze o tym, aby wydawac 600zl na jedzenie miesiecznie i mi sie to nigdy nie udaje, a co dopiero 200zl. Chyba nawet zywiac sie tylko w biedronce nie daloby sie rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
testuje teraz wydawanie na os 600 zl w tym ma byc chemia uwzgledniona, zdam wam pozniej relacje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Bop niby jak?" czyli wykorzystujesz TYLKO tyle wody ile potrzebujesz? podobnie z prądem? samochodem itd? znam osoby w tym samym mieście co w sumie płacą rachunki 50-100zl na osobe a inne 200-300. oszczedzanie na jedzeniu to czesto oszczedzanie na zdrowiu - to co teraz zabraknie spłacisz z nawiązką u lekarzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale wy marudzicie ;) jak pracowałam w delegacjach, najczęściej mój obiad to był b-smart z kfc, bo najtaniej. Śniadanie - kanapka. Kolacja - kanapka. Przeżyłam, chociaż żyłam tak kilka miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja używam wody tyle ile potrzebują, normalnie prąd to samo, nie mam zamiaru chodzic brudna czy oszczedzac parę złotych na jednej wylaczonej zarowce, dla mnie to przesada a nie kupienie czegos do lodowy to konkret, natychmiastowy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaglądnęłam tutaj, bo liczyłam na jakieś konkretne wskazówki, jak oszczędzają nowoczesne kobiety. Sklepy, w których kupujecie (np. internetowe), gdzie jest taniej, jakies kupony, apki, które dają zniżki, bonusy. Może któraś z Was mogłaby polecić coś w tym temacie? Ja ostatnio znalazłam kupony żbika http://kuponyzbik.pl/, nawet spoko, zarobiłam w tym tygodniu 2 zł za kupno chickensów Frosty. ;-P Zobaczymy, jak mi pójdzie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×