Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość patriszja7

moj facet poszedl do kolegow

Polecane posty

Gość patriszja7

nie ma go juz 3 godziny a ja siedze sama w domu.. jak jest to tylko komputer od rana do nocy, nic w domu nie robi jak mu sie nie pokaze palcem nie spedzamy takich typowych chwil razem jakis spacer czy rozmowy. dodam ze mieszkamy razem 2 tygodni razem studiujemy jestesmy razem prawie 2 lata..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I co w związku z tym? Pewnie masz zamiar siedzieć sama albo z facetem przed kompem tyle ile się da, byle by tylko nie byś biedną samotną kobiecinką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jezeli teraz taki jest to potem bedzie tylko gorzej, taki typ. Mój znowu poszedł do kolegów na piso i d**e mi zawraca na fb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przykro mi strasznie bo to naprawde facet o dobrym sercu nie taki jak wiekszosc, no ale czuje sie jak jego matka zrob to zrob tamto zostaw ten komputer a ja siedze jak ten palec i zmywam gary..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To dopiero początek, więc opowiedz mu o swojej wizji związku, o tym że oczekujesz rozmowy, wspólnego gotowania, wypadów na miasto, niech cię nauczy grać w gry jeśli lubi, niech zabiera ciebie na wypady z kumplami itd. Wiadomo, że ma prawo zająć się sobą albo mieć czas tylko dla kumpli, ale jeżeli wasze wspólne mieszkanie ma polegać tylko na obecności w tym samym pomieszczeniu i jego panoszeniu się (jak napisałaś zrób to, zrób tamto), to to nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja z moim duzo robie, ale za to mu nie staje bo sie w młodośi p****li naoglądał i nie, nie żartuje kobitki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekuje za madra wypowiedz - sprobuje z nim pogadac ale nie nastawiam sie na jakies wielkie zmiany,. niby po zamieszkaniu razem mialo byc inaczej wszystko fajnie bez rodzicow a siedzi jak ta c***a przed kompem, zaczynam zazdroscic wolnym kolezankom beztroskiego zycia i braku klopotow z facetami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×