Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość oo85

odmiedniczkowe zapalenie nerek

Polecane posty

Gość oo85
Zakażenie nie bierze się z podziębienia - to obiegowa błędna opinia. Widocznie miałam niedoleczone, bo cały czas coś czułam jakby mi się tliło delikatnie w nerce. Brałam teraz antybiotyk przez 22 dni... dostałam w końcu (mimo invagu i linexu) grzybicy pochwy i jamy ustnej, ale... na razie cisza. Czuję w końcu ulgę w okolicy nerek - czyli zapomniałam o tamtym regionie (żadnego tlenia, żadnego pobolewania). Jestem przygotowana gdyby co, na wysyłkę uromedium do Wrocławia kurierem. Mam jednak cichą nadzieję, że się wyleczyłam. Życia seksualnego teraz w ogóle nie prowadzę więc jest szansa. Biorę oczywiście witaminę C, żurawinę, fitolizynę, ale powiem wam, że to pic na wodę przy tak przewlekłym zakażeniu jak moje. Zdrowy organizm nie pozwala na zakwaszenie moczu poniżej pH 5 (mi się to nigdy nie udało a brałam bardzo dużo witaminy C, która usuwana jest głównie z moczem). Lekarz też mi powiedziała, że nie uda się zakwasić moczu. Przy pH 5 E. coli nie miała żadnego problemu z bytowaniem w moich drogach moczowych. Na razie zapomniałam o problemie. Zobaczymy na jak długo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jakie masz ph moczu? podobno kwasnosc moczu wywolana jest ogolnym zakwaszeniem organizmu, ale nie wiem czy to prawda. mam nadzieje , ze wreszcie wytepilac te 'gnidy', chociaz to sie dopiero okaze jak przypuszczam....:o oby!!! no wlasnie nie tyle chodzilo o podziebienie jako PRZYCZYNE, ale o niejako impuls do rozwiniecia sie juz istniejacego problemu. sama mowilas, ze bakterie siedza tam tylko uspione i wylaza w najdogodniejszych dla nich warunkach. a przeziebienie to tez ogolne oslabienie, mnie np. w czasie stresu atakuje wstretny wirus opryszczki i nie ma na niego zadnego skutecznego leku:o przynajmnej ja o takowym nic nie wiem. ale teraz sobie mysle, ze jak gdyby wymyslono jakis skuteczny lek na to swinstwo, to przemysl farm. stracilby miliony rocznie, bo te wszystkie masci na opryszczke przeciez kupuje maaaasa ludzi......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Najniższe jakie udało mi się osiągnąć to pH moczu 5. Obecnie jedynym wirusem, który można zupełnie wytępić (od 2014 roku) z organizmu jest HCV. No tak, to prawda, że są czynniki, które mogą przyczynić się do aktywowania czegoś ukrytego a to by znaczyło, że wszystkie osoby, które "łapią wilka" po siedzeniu na zimnym mają po prostu niedoleczoną infekcję, która wyłazi w takich sytuacjach. Ja jako dziecko latałam po podwórku, nogi moczyłam, siedziałam na zimnych schodach, kamieniach. Nigdy mi nic nie było. Dopiero seks mnie załatwił. Kupiłam sobie termofor i oprócz ładowania w siebie witaminy C, żurawiny i soku z żurawiny, podgrzewam nerkę, tak aby bakteriom gorzej się w niej żyło (jeśli tam są jeszcze).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej mozecie powiedziec jaka witamine C najlepiej lykac ? Ja profilaktycznie codziennie chcialabym brac ,bo wiem ,ze wspomaga bardzo uklad odpornosciowy. Wiele jest na rynku tabletek, ktore podobno nie wchlaniaja sie dobrze -lewo, prawoskretne czy cus w ten desen. Co sadzicie o musujacych tabsach 1000 mg wit w kazdym tabsie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od jakiegos czasu mam problem z nerkami. Kilka dni temu znowu bolaly, nawet podczas sikania. Bol promieniuje do lopatek z lewej i prawej strony. Odzczuwam tez nie tyle pieczenie cewki, nie wiem nawet jak to nazwac. Dzisiaj robilam wyniki. Mocz podstawowy wyszedl dobry, kreatynina tak samo. We wtorek mam USG, zastanawiam sie czy nie zrobic posiewu. Oczywiscie, moj lekarz nie dal mi skierowania. Tamto bylo bez krwinek bialych i czerwonych. W mojej rodzinie wystepuje genetyczna torbielatosc nerek, ale moj tato chociaz ma juz tych torbieli sporo, nieodczuwa bolu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moze przeziebione sa. ja musze uwazac, bo kazde odkrycie koldry w czasie spania, pomieszczenia z klimatyzacja latem skutkuja bolem nerek. kidys je przeziebilam siedzac na betonie i od tego czasu sa takie wrazliwe na zimno. zaraz bola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Dobra. Słuchajcie. Moje E. coli są wrażliwe na co najmniej jeden rodzaj faga, który mają we Wrocławiu. Na razie przebywam w Anglii i po ostatnim odmiedniczkowym w lutym jest duża poprawa. Przestało mi się tlić w nerce. Nie wiem na jak długo. Na szczęście, na gdyby co, to mam fagi, na które moja E. coli jest wrażliwa. Bardzo się cieszę. Nie wiem czy Wam pisałam, ale część badań laboratoryjnych to kpina (słyszałam o tym, że wiele wyników jest nieprawdziwych). Kiedy wysyłałam próbkę do Wrocławia to część tego samego moczu dałam do Luxmedu (45zł!) na posiew. Wynik z Luxmedu był ujemny a ja wiedziałam, że ujemny być nie może, bo miałam typowe objawy. Wynik z Wrocławia, dodatni. Kumacie? Do wszystkich gości, co tu teraz pisali. Przeczytajcie moje wcześniejsze wypowiedzi. Nerki nie bolą z przeziębienia. To, że nagle zaczęły reagować na zimno jest skutkiem niewyleczonej infekcji bakteryjnej, która daje objawy wtedy, kiedy spada odporność np. właśnie przy zmianie temperatury. Jeżeli wasz pęcherz czy nerki reagują na zimno, tzn. po siedzeniu na zimnym macie objawy to znaczy, że macie niedoleczoną infekcję i to nie zakrywaniem nerek macie się zająć a antybiotykoterapią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Jadę do Wrocławia 24 kwietnia. Zaczynam terapię 7 maja (muszą zobaczyć czy szczep się u mnie nie zmienił). Jestem znowu na antybiotyku. Albo fagi albo śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
groznie to zabrzmialo:( jestem dobrej mysli, w koncu znajdzie sie bron, zeby to cholerstwo wytepic z twoich nerek. a co do badan, to tylko rece mozna zalamac :( jak najdalej od LUXMEDU, wszedzie, tylko nie tam - jeszcze jena dziadoska firma!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Wróciłam z Wrocławia. Dużo by opowiadać. Ogólnie mają to słabo zorganizowane. Bałagan. Przyjął mnie pediatra a miał być urolog, ale ok, zbierał tylko wywiad. I tak się cieszę, że się tym zajmują. Pozmieniali mi godzin wizyt, potem drugi lekarz nie wiedział o tym, złapał mnie na korytarzu (wiedzieli, że ja z Anglii do Gdańska i z Gdańska do Wrocławia już pociągiem). Jednak on mnie trochę uspokoił. Ten główny lekarz taki kumaty jest i na spokojnie ze mną wszystko obgadał. Nie dostałam jeszcze fagów, bo okazało się, że bakterie mają inną wrażliwość na antybiotyki a więc zmienił się szczep lub zakażona jestem kilkoma szczepami, które na przemian uaktywniają się... Dlatego dałam jeszcze raz mocz na posiew, przy okazji wymaz z pochwy, obszerne badanie krwi, muszę dorobić rtg klatki i ekg u siebie a partner musi zrobić posiew nasienia i posiew moczu. Mogę podać wam koszty. 100zł wizyta, 215zł badanie krwi, badanie ogólne moczu, posiew moczu, wymaz z pochwy. Czekam na wyniki. Zrobią typowanie fagowe znowu i na początku maja powinnam dostać fagi. Wyniki krwi mam świetne - nerki pracują, wątroba zdrowa, trzustka zdrowa, szpik zdrowy, także szkoda mi strasznie zdrowia na bakterie i antybiotyki (5 lat się tak niszczę). Muszę działać. Nie odpuszczę. W badaniu ogólnym moczu już wyszły bakterie :) Mimo że jestem po antybiotyku ta da i dobrze się czuję. Bardzo dobrze. Mam nadzieję, że wyrosną i potem uderzę w nie fagami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie dostałaś antybiotyku? najczęściej stosowane przy zakażeniu dróg moczowych. Zrób badania a w tedy w oparciu o wyniki, lekarz powinien dobrać leki do rodzaju obecnej w moczu bakterii. Zalecane są leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe. W czasie choroby ogranicz aktywność fizyczną i pij 2 l płynów dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Danuta, chyba nie czytałaś historii... Ja jem antybiotyki od 5 lat. W styczniu brałam je ponad 20 dni i skończyłam z grzybicą a nie zdrowym układem moczowym. Antybiotyki mam dobrane pod antybiogram. One pomagają na chwilę a nie dobijają moich szczepów E. coli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Mój chłopak właśnie znalazł b ciekawy artykuł o d-mannozie. NIGDY o tym nie słyszałam. Lekarze nic nie wiedzą. Co robią urolodzy to nie wiem. Zamiast się dokształcać, czytać badania to tylko antybiotyki przepisują. Uro vaxom? Ja znalazłam. Fagi? Ja. D-mannozę? Mój chłopak. http://www.cranberryjuice.eu/e-coli.htm Od dawna czułam, że żurawina jest beznadziejna. Teraz dowiedziałam się, że zakwaszanie szkodzi przy infekcjach E. coli. A co zawsze polecają? Żurawinę i witaminę C. A ja ostatnio dziwiłam się, że suplement, który kupiłam w Anglii w aptece na zapalenie pęcherza... podnosił zasadowość moczu. Bardzo mnie to zdziwiło. Zamówiłam d-mannozę. Najlepsze jest to, że z miesiąc temu razem myśleliśmy nad sprawą i on mnie spytał, co bakterie lubią najbardziej a ja mówię, że cukier i ciepło. I mówiliśmy sobie o tym, że najlepiej to by cukrem było je zwabić i zabić, ale nie mieliśmy pomysłu jak to zrobić a teraz okazuje się, że d-mannoza ratuje życie ludziom, którzy są zainfekowani opornymi szczepami. Halo? Dlaczego lekarze o tym nie mówią? Dlaczego ci od fagów nie pytali o d-mannozę? Jeszcze przed fagami spróbuję d-mannozy. Na razie i tak nie ma wyników posiewu a potem jeszcze tygodnie mijają do typowania po posiewie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Ok, zdobyłam d-mannozę. Na pierwszy rzut wzięłam 1.4 grama a teraz co 4h będę brać 700mg (1 tabletka). Zrobiłam też syrop z 10 ząbków czosnku, cebuli, cytryny ze skórą i miodu (wszystko zblendowałam, żeby wycisnąć soki i zalałam nie wrzącą wodą).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pierwsze slysze o tym specyfiku. czy te d-mannoze mozna kupic normalnie w aptece u nas w polsce i bez recepty???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aa, ten syrop robi sie z przegotowanej chlodnej wody, goraca zniszczy witamine c :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Tak, u mnie w aptece była, ale z żurawiną a z tym nie łączcie, bo zakwaszanie moczu źle robi (tłumaczyłam wyżej). Jeżeli macie zakażenia tą konkretną bakterią to nie przyjmujcie witaminy C ani żurawiny - to powszechny stale powielany błąd (studiowałam pół nocy temat). Ja kupiłam w sklepie z suplementami czystą mannozę i na allegro jest. Wzięłam już 2 x po 1.4 grama i... przestała mnie boleć nerka. Oni wiedzieli to od 1981 roku (znalazłam badania z tego czasu!!!) i nikt nic nie mówił. Nie wiem na jak długo mi pomógł, ale ostatnio antybiotyk nic nie dał a nawraca mi przez te cholerne antybiotyki od stycznia grzybica pochwy. Cały czas czułam nerkę. Wzięłam 2 razy mannozę i nie czuję w ogóle tej okolicy a cały czas coś mi się tliło. Zamówiłam jeszcze jedno opakowanie i chłopak mi dwa przywiezie. Będę brać co 4h przez kilka dni 1400mg a potem po 700mg aż do wyczerpania zapasów moich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Najlepsze w d-mannozie, poza efektywnością, jest to, że E. coli nie ma jak nabrać na nią odporności, ponieważ mannoza nie przerywa szlaku metabolicznego bakterii (nie zabija ich więc one się nie bronią). Po prostu lektyny obecne na powierzchni bakterii mają wyższe powinowactwo do cukru niż do ścian dróg moczowych. Cukier jest bardziej atrakcyjny więc chwytają się one cukru (mannoza je opłaszcza) i wypłukiwane są w takich kompleksach z moczem. Nie wiem czy u mnie zadziała skoro mam tak przetrwałe, 5-letnie zakażenie, ale niektórym ludziom z podobnym problemem pomogło. Mnie przestała boleć nerka, ale nie wiem czy to psychologia czy faktyczne działanie. Zresztą czasami bywało mi lepiej. Tak czy siak próbuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rzeczywiscie dobry ten sposob, one - te bakterie - nie zdaja sobie sprawy, ze cukier to przyneta i nie nastawiaja sie bojowo do walki. oby pomoglo! podejrzewam, ze trzeba duzo pic, jesli tak, do plynow dodawaj szczypte soli kamiennej, by sie nie odwodnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Ok. Walczę. Zaraz kolejna dawka. Zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Ha ha powiem Wam, że dobrze się czuję. Nie mam żadnego pieczenia, bólu w boku czy na plecach. Na razie ten stan się utrzymuje. Zrobię przed fagami posiew, żeby nie było, że fagi pomogły jak się okaże, że cukier...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli, ze bakterie zostaly wymiecione z nerek wraz z moczem !! Super, oby tak dalej:) Ile plynow musisz pic i jakie to plyny ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Czuję się wyleczona o.O ile to, dwa dni minęły? Piję normalnie, jak zawsze, wcale nie więcej niż jak nie miałam objawów. Moim głównym trunkiem jest mocna czarna herbata, bo lubię. Mam też syrop z czosnku, cytryny, miodu i cebuli, ale ta cytryna niepotrzebna bo zakwasza a to E. coli dobrze robi, jak wspomniałam. Piję szklankę dziennie. I tyle. Nie wierzę. 5 lat się męczyłam a wyleczył mnie chłopak inżynier, który znalazł takie sobie jakieś magiczne info o mannozie w necie (przypadkiem)... Sprawdziłam, że lektyny są też na grzybach a więc... jeżeli któraś męczy się z nawracającymi zakażeniami grzybiczymi i bakteryjnymi pochwy to może mieszać mannozę z solą fizjologiczną i irygować sobie pochwę. Jednocześnie należy przyjmować doustnie, lub z godzinę po irygacji dopochwowo florę. D-mannoza zwiąże każdy drobnoustrój, który ma na sobie lektynę więc nie wiem jak z florą, dlatego suplementuję się w odstępach florą (nie biorę mannozy razem z florą, aby mannoza przypadkiem dobrych bakterii nie wiązała). To jest skandal. Jeżeli wyleczyłam się naprawdę mannozą to to jest absolutny skandal, że kazano mi jeść tyle antybiotyków, tak się męczyć, mieć stany podgorączkowe, noce spędzać z bólu na kiblu lub w wannie a wystarczyło brać cukier!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciekawi jestesmy dalszych postepoww:) wyjasnij prosze, co to jest ta flora, jestem zielona w temacie (nomen omen). chodzi o lactacyd czy inne bakterie kwasu mlekowego dostarczane dopochwowo???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Ja kupiłam konkretny specyfik z wieloma różnymi bakteriami. W Polsce nie widziałam go. CandiSTOP (o, w Gdańsku produkowany haha): - ekstrakt z pestek grapefruita 260mg - czosnek 120mg - Lactobacillus casei PXN37 4 x 10^8 - L. rhamnosus PXN54 3,5 x 10^8 - Streptococcus thermophilus PXN66 1 x 10^8 - L. acidophilus PXN35 5 x 10^7 - Bifidobacterium breve PXN25 5 x 10^7 - B. longum PXN30 4 x 10^7 - L. bulgaricus PXN39 1 x 10^7 zażywam go doustnie 2 x dziennie taki tabs i na noc dopochwowo po płukance 1:1 Octenisept : sól fizjologiczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Zaniosłam dzisiaj mocz na posiew, żeby zobaczyć czy bakterie są nadal, ale obawiam się teraz tych wyników, bo robią fuszerę i nie wiem czy "jałowy" to jałowy czy się pomylili znowu. Dałam normalnie do przychodni a nie do Luxmedu. Zapłacilam 25zł a w Luxmedzie 45zł i jeszcze nieprawidłowo zrobili (inne laby).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja chyba bym zaniosla probki w dwa miejsca, bo ta precyzyjnosc, z jaka robia badania to jakas masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oo85
Dlatego mam 5 kubeczków i będę niosła jeszcze kilka razy. Na razie czuję się bardzo dobrze. Wszelki dyskomfort znikł. Ten cukier jest rzeczywiście "inny". Wysypałam go sobie i zjadłam, słodki ale nie za bardzo i smaczny. Nie słodzę herbaty, ale skoro to jakoś inaczej metabolizowany cukier (glukozy w moczu nie ma) to postanowiłam go wrzucić do herbaty. W ogóle się nie rozpuścił a na powierzchni zrobił coś jak lód, taką powłokę, którą można przeciąć palcem lub łyżką. Magiczny specyfik. Na razie nie czuję potrzeby przyjmowania fagów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×