Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Ile wydajecie na siebie ?!

Polecane posty

no ja tam byłam wiele razy na słynnym "zachodzie" i jakoś nie zwracam uwagi, co tam jest luksusowe :) Nie wiem też, co w Polsce jest luksusowe. Kupuję torebki bo...lubię. Szok, nie? A, ze temat jest o tym ile na siebie wydajemy to o tym napisałam. A tu od razu atak, ze sie ktoś chwali, dzizas, chore to dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakbys napisala, ze wydajesz 50 zl gora to by nikt nic nie powiedzial, jak tylko napiszesz, ze masz cos lepszego, drozszego to odrazu wyzwiska ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja lube wygladac ladnie, a nie "na bogato", nie kupilabym sobie ubrania, torebki z widocznym emblematem czy charakterystycznym dla dane firmy wzorem. dla mnie to troche obciach. to cos w stylu ustawiania sie w hierarchii w spoleczenstwie, co doskonale tu widac n kafe: na pierwszym miejscu laska co kupuje torebki od korsa za 5tys, pozniej ta co te najtancze za 1500, pozniej ta co kupuje skorzane, ale z sieciowek za 400 a na koncu ta co kupuje w lidlu. dla mnie bezsens. ubrania so po to, zebym mnie ozdabialy, zeby byly tlem dla mojej urody a nie ja tlem dla marki. nie potrzebuje pokazywac mojego statusu spolecznego za pomoca gadzetow ubran. jak wygladam seksownie w jakis spodniach, to je kupuje, bez wzgledu na to czy kosztuja 20 zl czy 150, ale mam jedna zasade - zero emblematow. dla mnie to obciach kupowac soboe np torebki luis viton, bo to wlasnie oznacza, ze ktos chce ustawic sie w jakiejs hierarchii, nie dlatego, ze oklepany do porzygu wzor mu sie podoba. nei mowiac jzu o babkach, ktore kupuja podroby w turcji. chuj ze jezdzi fiatem i nosi ciuchy z bazaru ale do styloweczki jest podrobeczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja lubie markowe ciuchy :) , kupuje te na ktore mnie stac, podrobek nie cierpie !!! Nigdy nie kupilabym podroby LV, to wole tansza wersje korsa ...dlatego, ze mi sie podobaja, ale nie wszystkie. Lubie te czarne ze zlotym lancuszkiem :) . Wole isc do galerii i kupic drozsze spodnie, bo tak lubie! Bo mnie na to stac, bo nie zaluje sobie, bo jest mi obojetne czy komus to sie podoba i bedzie patrzyl na mnie krzywo. Mam znajoma, wydaje na kurtke escady ok 3000€ ! Mnie na to nie stac ale jej nie zaluje ;) . A tu jadem plujecie bo ktos sobie cos kupi markowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale nie na wszystkich ciuchach sa widoczne emblematy... u mnie chyba tylko na adidasach. tak to znaczki danej marki sa albo tylko na metce albo malenkie i niewidoczne np. na butach mam na zamku blyskawicznym, tak samo na torebce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja właśnie lubie emblematy,tak stawia mnie to wyzej w hierarchii społecznej i czuje się z tym lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Mam znajoma, wydaje na kurtke escady ok 3000€ ! Mnie na to nie stac ale jej nie zaluje oczko.gif" a skad wiesz, ze za tyle kupila? znasz sie na trendach, orientujesz sie co jest w danym sklepie? z ciekawosci pytam, bo ja mam taka znajoma, ktora jest pseudo-bogaczka i kupuje glownie ciuchy, po ktorych widac ze sa markowe (emblematy, oczywiste wzornictwo) a jak nei widac, to chocby sie zesrala, musi opowiedziec kolezankom za ile je kupila. mysle ze ma taka potrzebe, bo leczy kompleksy a nie chce dobrze wygladac. sa kobiety, ktore ubiraja sie drogo, wygladaja swietnie, ale bez manify, robbia to na luzie. po prostu swietnie wygladaja, a tylko nieliczni wiedza, ze jest to zasluga swietnych, drogich ubran. bo sa 2 rozdzaje zamoznych kobiet - caryce ruskie co im sie wszystko swieci i takie, co maja gust i wybieraja to, co podkresla ich urode, nie status materialny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja tam nie patrzę, czy ktoś ma markowe/podrabiane, tanie/drogie. Nie bardzo też rozumiem podejścia: widoczny emblemat to obciach. Moja torebka Burberry jest cała emblematem :) w końcu to najsłynniejsza kratka świata:) Lubie ja, jest ładna- i dlatego ją kupiłam. I mam gdzieś, czy ktoś uważa to za obciach czy nie. Dla mnie obciachem jest dłubanie w zębach w restauracji, albo bekanie w barze. W temacie ubioru obciachem są brudne czy dziurawe ubrania. Ale rodzaj torebki?? Pogięło Was już calkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudne położenie
hh29: O chorobie nowotworowej, to chyba nie do mnie :) Napisałam, dlaczego wypowiadam się na forum. Zacznij czytać ze zrozumieniem :) Gdybym nie miała wolnego czasu, to bym nie pisała, podobnie jak Wy. I dla jasności, to nie zarzut, raczej stwierdzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najbardziej rozśmieszają mnie laski z podróbami LV albo innymi markowymi torebkami w komunikacji miejskiej :D Stać Cię na LV? To powinnaś jeżdzić taksówką, albo mieszkać w apartamencie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez nie patrze na to kto co ma i za ile, moglabym sie z toba kolegowac, nawet mimo to, ze masz torebke burberry;). tylko ja sama bym sobie takiej nie kupila, nawet jakbym za darmo dostala, to bym nie nosila, bo czulabym sie tandetnie. chyba, ze torebka bylaby tej marki, ale bez tej charakterystycznej kraty, ew z malutkim grawerem na suwaku. po prostu ja nie kupuje ubran "burbarry" "Gucci" "Zara" "Lidl", tylko takie, ktore mi sie podobaja. a w markowych torekach nie podoba mi sie cena, patrzac na taka cene widze weekendowy wypad do paryza albo 50 innych ciuchow, przyjemnosci. ale kazdy wydaje swoje pieniadze na co lubi i nic nikomu do tego. wyrazam swoja opinie i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 15:00- wiem, ze tyle wydaje, widzialam metki i czesto przechodze kolo sklepu Escady i widze, ze ma duzo rzeczy z manekinow. Dla mnie osobiscie zaden efekt "wow" , ale ona lubi to niech kupuje :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 15:10- lidl, zara to dla Ciebie dobra marka? A ja cos Ci sie tam spodoba to nie kupisz bo pisze zara?! To gdzie Ty sie ubierasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:12 a kto powiedzial, ze dla mnie zara czy LIDL to jest dobra marka? chodzi o to, ze niektore babki nie kupuja torebek, bo im sie podobaja, tylko glownie dlatego, ze sa z burberry, zary (tak, dla niektorych kobiet jest to wyzsza polka - nie pisze tu o sobie zeby bylo jasne) bo maja z tego satysfakcje, niekoniecznie z samej torebki. z tym lidlem to byla ironia, bo z kolei tak samo jak teoretycznie "lepsze" sa kobiety ktore kupuja od projektantow, tak samo te, ktore kupuja w marketach sa postrzegane jako gorsze. dla mnie to absurd, bo moje ego jest na tyle stabilne, ze jestem w stanie zalozyc kurtke z lidla i wali mnie to, kto sobie co o tym pomysli, tak samo mialabym w d***e, czy komus przyszpanuje torebka chanella. dla mnie glupota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha i TAK, nie kupie sobie ciucha z zary, kiedy jest wyrazny napis na nim, bo nikt mi nie placi za reklamowanie firmy:) nie po to nosze ubrania, zeby kazdy wiedzial od razu, gdzie je kupilam. nosze je po to, zeby podkreslaly moja urode. zara ma wiele ubran, gdzie nazwa marki jest tylko na metce, wiec no problem. jedynie adidasy kupuje z emblematami, bo wiekszosc je niestety ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosc 15:18- zle Cie zrozumialam. Ja uwielbiam torebki korsa, bo mi sie podobaja, kupuje buty za 200€ bo mi sie podobaja, ale tez jak jestem w polsce to kupie sobie na targu sweterek za 60 zl bo mi sie podoba, czy buty za 80 zl . Ale nie mam problemu z markowymi ciuchami, podobaja mi sie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zara nie ma metek na wierzchu ;) ale widac czesto, ze to ciuch z "zary"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ściemniam że noszę podróby
szkoda, że na kafe nie da sie pogadać na zaden temat czy poważny czy już trochę mniej wszędzie te pretensje, docinki i podejrzenia - no normalnie jak te baby u mnie w pracy co mu metkę z majtek wyciągają żeby zobaczyć jaka firma i czy drogo dałam czy tanio moja torebka korsa to już w ogóle jakieś dno chyba bo była kupiona w zaladno :-)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam sie z Toba :/ nie idzie normalnie pogadac, poplotkowac :( ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sciamniam ze noszę podróbki
co do metek to moje ubrania z butiku moją tylko wewnętrzne metki, żadnych emblematów ani naszywek a nawet jakby miały to i tak by nic to nikomu nie mówiło bo to szyte ubrania przez krawcowe na 3 butiki w Polsce po kilka sztuk ciuchów z zary nie lubię bo mają wysoką cenę a słabą jakość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" nie wyobrażam sobie, aby mały chodził do przedszkola w spodniach, które co 3 dni są prane, bo one po prostu po 2 miesiącach będą kiepsko wyglądać. " A ja sobie wyobrazam ... a to dlatego ze moje dziecko zazwyczaj spodnie znisczy (potarga, wytrze na kolanach, poplami albo przetnie na kamieniu) zamin zdarza sie zniszczyc w praniu :D :D . Dokupuje rzeczy systematycnzie w miare jak sie "koncza" :P A w temacie : Na siebie wydaje roznie, czasami 100 zl (np tylko fryzjer) a czasami 1000 zl, zalezy co mi aktualnie potrzeba. Nigdy nie kupuje rzeczy "na zapas" tylko wtedy kiedy czegos potrzebuje i wtedy nie patrze na cene tylko biore to co chce. Dzieki temu mam w domu tyllko te ubrania w ktorych chodze i kismatyki ktorych uzywam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudne położenie
Dziewczyny macie racje. Nie można normalnie poplotkować. Pogadać o sprawach tylko kobiecych. Oczywiste,że jedne mają więcej pieniędzy, inne mniej, inne ledwie wiążą koniec z końcem. W końcu żyjemy w Polsce. Państwie absurdów, korupcji i kiepskiej polityki. Nie krytykujcie się wzajemnie. Jesteśmy różne i to nie stanowi powodu do kłótni. Fajnie, że kogoś stać na drogie rzeczy. Mnie na to nie stać. Wolę zainwestować kasę w swój dom i dzieci. Co kto woli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudne położenie
A i torebkę LV mam, ale jej nie używam. Nie bawi mnie to. Nieraz spotykam kobiety na ulicy, które je noszą, uważam, że one wyglądają z nimi lepiej ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam znajoma, tajlandke, ktora pracuje w knajpie z mezem, wynajmuja male mieszkanie z dwojka dzieci, nie maja nawet auta .. Ale .. Zbierala caly rok i kupila sobie torebke LV za 1000€ , kupuje tylko drogie kosmetyki, zafundowala sobie zapalniczke jakiejs francuskiej marki za 500€ :/ . Gdy ja zobaczylam z ta torebka to zapytalam czy z tajlandii przywiosla sobie podrobke, byla lekko obrazona .. Ale nie spodziewalabym sie, ze to oryginal, no coz ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, kupuje to co mi sie podoba. Od czasu do czasu pozwalam tez sobie na rzeczy z "gornej polki" czyli np. torebki armani czy michael kors(. ale czasem tez kupie torebke z h&m jesli mi sie podoba..). w sumie to nie wiem ile lacznie wydaje co miesiac...po prostu nie liczylam... dla dziecka: gdy wejde do sklepu, tez kupie cos co mi sie podoba, nie patrzac na metke. Niestety..kiedys ..w przeszlosci...mialam 3 swetry na zime i jedne buty... :( dlatego teraz bardzo doceniam to..co teraz moge miec. pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znajomą tajlandkę? co to tajlandka:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem ile wydaje na siebie, bo nigdy nie licze tego "miesiecznie". Kupuje cos , bo mi sie podoba. W tym miesiacu kupilam dwie pary spodni, chyba 4 czy 5 sweterkow, cos pod sweterek ( 3 sztuki. Torebke Armani ...dwie pary butow ((skorzane-tu lubie jakosc) , bielizne .. kosmetyki: krem do twarzy biotherm na dzien..mascare lóreal, roz chanel, 3 lakiery do paznokci. ( (jeden jakies slabszej marki, dwa porzadne)... po prostu nie licze, co kupuje w danym miesiacu-jesli mi czegos brakuje to ide so sklepu i to kupuje. Jesli mi sie cos w sklepie podoba i mi pasuje- to tez kupuje. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×