Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zycie jest kruche....

Polecane posty

Gość gość

Ale to zycie jest kruche, a ludzie ciagle gdzies gonia, ciagle cos im sie nie podoba... :( Nie ciesza sie z zycia, a wystarczy chwila i człowieka nie ma. Boje sie smierci, a wy? Ale nie takiej naturalnej.. Nie chciałabym zginac na drodze, a jest tyle wypadkow, ktore koncza sie tragicznie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to fakt. Ludzie nie sa zbyt mądrzy :-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdzie oni sie wszyscy spiesza.. do smierci? Tego nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martyna 33
Masz racje. Jest dużo wypadków i człowieka życie może się skończyć w każdej chwili. Ja tak miałam kilka lat temu. Pewnego dnia wracalam z pracy i miałam straszny wypadek samochodowy. Reanimiwali mnie prawie godzinę. Później śpiączka, kilka miesięcy w szpitalu. Lekarze do dzisiaj są w szoku, że ja żyje i tak dobrze funkcjonuje. A to modlitwy mojego męża do Pana Jezusa sprawiły ten cud. Dlatego każdy człowiek powinien zadać sobie pytanie: Gdzie spędzi wieczność. Bo życie wieczne daje nam tylko dwie możliwości. Niebo albo piekło. I to nasz stosunek do Boga tutaj na ziemi determinuje nasze relacje z Nim w wieczności. Jeżeli nauczymy się prawdziwie kochać Bożego Syna - Jezusa i ufać Jemu to zostaniemy zaproszeni do spędzenia wieczności razem z Nim. Natomiast jeśli odrzucamy Jego miłość, przebaczenie, zbawienie to czeka nas piekło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez sie martwie o moich bliskich, o mojego narzeczonego. On kocha szybka jazde, ciezko jest mu przemowic do rozsadku.. a ja sie tak boje.. o Niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to dobrze, zbyt dużo by było korków na drogach i smrodu. emisja co2 się dzięki temu zmniejsza oraz gazów z d**y cieplarnianych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pisz tak.. szkoda mi ludzi, ktorzy umieraja w taki tragiczny sposob..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uciekłem śmierci na prawdę, w tym czasie byłem zamyślony o niej, tak bywa. Mam pamiątkę na całe życie, Potem jeszcze jedną o której nie wie. Bardzo dużo zdrowia poświeciłem bez sensu dla niej. teraz jestem z taka która by mi nieba uchyliła. A tamta to koszmar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co masz na mysli, ze uciekłes smierci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brałem udział w koszmarnym wypadku to cud ze żyje. To było związane z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jakie 2 pamiątki masz po niej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boze jak ja nie lubie wypadkow.. zawsze jak widze jakis wypadek, co z tego, ze nie znam tych ludzi.. ale zawsze mysle co mysla w tej chwili bliscy tych osob.. i zawsze jest smutno mi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najbardziej złamane serce, reszty nie mogę powiedzieć. Ale żyje, tylko trochę naznaczony jestem. Obecnej partnerce to nie przeszkadza, tamta pewnie by mnie pogoniła i bez tego to zrobiła. A wyglądam gorzej niż było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co wyglada gorzej jak bylo, masz blizny po jakiś sznytach czy cos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ciężko to przechodzę, ciągle mi się śni ten moment uderzenia, straszne. Takie w zwolnionym tępie i potem takie BUM !! I potem jeszcze ,ech nie chce mi się pisać. Strach taki. I jeszcze codziennie muszę tamtędy przechodzić, a jest dużo śladów po tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak mam blizny po operacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety, ale miałem ze 180 na szafie i spotkanie z czymś bardzo twardym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja ostatnio przy wyprzedzaniu miałabym prawie czołowke. W ostatnich sekundach wszystko stało sie takie w zwolnionym tempie.. jakbym wolniej jechała, dzieki Bogu zdazyłam.. ale dzieliły sekundy. Nigdy wiecej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, uważaj, trzeba ostrożnie. Ja przez tyle lat nie miałem żadnego wypadku, wszyscy uważali mnie za świetnego kierowcę i co ? Masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale widzisz z bliznami I jakas Cie chciała, ale widac ze temat tamtej dziewczyny przez którą był wypadek dalej zyje w Tobie? masz depresje bierzesz leki antydepresyjne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No niestety, trzeba uwazac.. chwila moment, a z taka predkoscia juz by mnie tu nie było. Człowiek głupieje w takich momentach, bo zamiast zdjac noge z gazu to chce.. zdazyc.. tylko w imie czego?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie biorę żadnych leków, mam tylko bardzo dobrą przyjaciółkę, gdyby nie ona to nie wiem...To jedyna osoba, która przy mnie została. Jest fajna rozśmiesza mnie i tak fajnie bagatelizuje to wszystko. Że zapominam o tym wszystkim. A jak sobie przypomnę o tamtej i o wypadku to jak bym był innym człowiekiem. Ta moja przyjaciółka nawet wie kiedy to się dzieje, zauważa to. Dobrze ze ją mam. Straszne było to, że ja jechałem coś przywieść swoim bliskim i bardzo się spieszyłem, i jednocześnie bardzo przykra rozmowa z nią i jeszcze przyspieszyłem. I kiedy tak wszyscy na mnie czekali, ja wpadłem cały we krwi, jakimś cudem przyszedłem do domu. Potem szpital itd...Trzeba było się tak nie przejmować teraz wiem, ze nie warto było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bardzo Ci wspołczuje. Pewnie, ze nie warto było.. ona tez uczestniczyła w tym wypadku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie. dziękuje, już jest ok, tylko tak czasem jak się przypomni to wraca. Ale jest ok. Ludzie maja gorsze sytuacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba sie cieszyc zyciem, a nie rozmyslac. Chociaz rozumiem, sama mam traume po moim ostatnim wybryku.. a co dopiero Ty? ale pewnie ktos tam nade mna czuwał na gorze.. nad Toba tez :) Pozdrawiam i zycze duzo sił :) I samych miłych chwil w zyciu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kafe jednak jest specyficzna :D Jak nie stare prawiczki / dziewice to katole-oszolomy:D:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No widzisz ? Ktoś nie chciał nas tam jeszcze na górze :) Pewnie mamy coś jeszcze tutaj ważnego do zrobienia. Tak, masz racje trzeba się cieszyć tym co jest, a jest bardzo dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×