Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy pogodzić się z ojcem :(

Polecane posty

Gość gość

On jest taki aspołeczny praktycznie mimo, ze miał masę wolnego czasu wgl ze mną prawie nie rozmawiał...jest nierobem,nie szanuje mojej mamy i własnych dzieci, nie jest pijakiem ale jest egoistą co jest strasznie wkurzające, tak naprawdę nie jest inteligentny i nie ma nawet matury ale a ma się za pępek świata. Smsuje i rozmawia przez tel z jakimiś kobietami, którym się chyba nudzi, poznaje je na tych czatach smsowych..(widzialm te smsy kilka lat temu i teraz niedawno) zawsze nosi tel przy sb ale raz zapomnial i zanim wrócił zdążyłam przeczytać, najgorsze jest to ze moja mam chyba o tym wie, a raczje na pewno bo ona zaczęła również wchodzic na te czaty widać on jej to podpowiedzial, pewnie mysli ze on tylko z nimi pisze, on wie o tym bo ona mu pokazuje smsy i się śmieją z facetów którzy do niej piszą...już nic nie kumam...moja mam w dodatku zaczęła raz na jkis czas się stroić i wychodziła z domu a po powrocie miala ze soba kupę żarcia i to najdroższego a przykro mówic moja mam jest głupia i myślala że się niczego nie domyslimy ja odrazu wiedzialm ze to on dał jej kasę..tylko za co? Kiedyś słyszałam jak mój tata namaiwał ją chyba na seks za kase bo ona stanowczo jakby urazona powiedziala ze nie, ze chyba zwiariował itd. to takze sprawiło że jeszcze bardziej zaczęłam go nienawidzić, jak można być takim gównem i namawiac własną żone do czegos takiego żeby tylko on mógł sobie coś kupić bo jest bezrobotnym nieudacznikiem,a moja mama na co dzien chodzi do pracy i utrzymuje dom...w dodatku usługuje mu, sprząta,gotuje, ząłatwia wszytskie sprawy na mieście a on tylko drze mordę i raz powiedzial zeby mu herbatę przyniosla a jej się tyłka nie chciało ruszyć, wtedy powiedzial że znajdzie sobie taką co mu bęzie przynosic...noż k****, nie ma szans żeby drugiej takiej glupiej znależć co by za niego robila i jeszcze mu uslugiwala no nie ma, tym bardziej ze on stary jest i brzydki. Kiedyś do mnie podszedl bo się wkurzyl i pociągnął za włosy ja też go złapał i zaczęłam odpychac i kopać po brzuchu ale delikatnie zeby się nie zblizał a on mnie uderzyl w twarz tak mocno ze starcilam czucie w twarzy to nie był zwykły "policzek" bardziej jak jakby z piąchy dostala a potrafię odróżnić te dwie rzeczy bo dostalam w polik nie raz..do dziś nie przeprosił!Raz złamał szczękę psowi bo podskoczyl na mojego młodszego barat a ten zawsze plakał wystarczylo rękę pdonieść (nie uderzyć) i juz beczał i mazał oczy (wiem to chore) a pies nawet go nie ugryzł! Ja bym w zyciu nie skrzywdzila zadnego zwierzaka,a ten nawet go nie nakarmi,ani wody nie da w upał, jakby mnie nie było już dawno by zdechł z głodu bo mama jak mu da to ew. wieczorem i to jak nie zapomni ze zmęczenia..a łańcuch to mu do metra skrócił i całkiem nie ma ruchu Denerwuje mnie jako człowiek, jego charakter,mam wrazenie że jest z mamą tylko dlatgeo że mieszka w domu jej matki (mieszka z nami jeszcze babcia) a nie stac go na wynajem i przeciez nikt by mu nie uslugiwal i nie zalatwial spraw za niego , a i jeszcze by musial pracowac...tak wiec siedzi jak ten pasożyt i tylko od czasu do czasu zarobi kilka tysięcy dorywczo i romansuje z obcymi babami, keidy miał zawał nawet się nie przejełam nic, jak dla mnie mógł umrzeć, może dlatego że już od 2 lat go unikam mimo ze mieszkam w tym samym domu .. to wgl go nie widuję bo zaraz gdzies uciekam, nie gadam z nim moze dlatego a moze poprostu go nie kocham? Zbliza sie wigilia i nie wiem co mam robic, skonczylam szkolę mam 19 lat i zamierzam sie wyprowadzic i nie wiem czy przyjezdzac na ta wigilię,...w tamtym roku nawet nikomu zyczen nie skaldalam tylko mechanicznie się podzielilam bo nie chcialam zeby sluchal mojego głosu ( żenada co?) a on sam odwrócił sie do tv i sobie oglądał, co ta za wigilia .. kiedyś bylo inaczej..a obecnie wyglata to bardziej jak okazja żeby sie nazreć (oczywiscie wszystko mama sama musi robic) ale wiem że jak nie przyjadę to mamie będzie przykro, musialbym miec naprawdę jakiś powod typu praca za granicą..No ale zależy mi waszej opini czy wybaczyć mu? Skoro nie mogę an niego patrzeć? Cały czas myślę o jego wadach? To ma sens? On nie przejawia żadnej skruchy, nie zmienił nic w sobie..tylko mam wrazenie ze czyha na mnie bo już zwąchał że go unikam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
błagam pomóżcie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykro mi z powodu Twojej sytuacji. Nie umiem Ci pomóc. Myślę jedynie, że może Twoja mama powinna przestać o niego zabiegać skoro nie jest tego wart. Powinna zadbać bardziej o siebie. Może to by nim wstrząsnęło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rób niczego wbrew sobie, nie masz ochoty spędzać z nim świąt to nie spędzaj, ja tam ci się wcale nie dziwię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem sama, poprostu nie trawię człowieka, kiedys wszędzie za nim chodziłam i go lubilam...nie wiem czemu tak zmeinilo się moje nastawienie do niego jego teściowa bardzi go nie lubi i gadała o nim najgorsze rzeczy , wyzywala od najgorszych jak do niej do pokoju przychodzilam,ale z drugiej strony nie dziwie jej się...myślę ze jednak mam własny mózg i jakbym go kochala to bym nie zmieniła od tak nastawienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
myślę ze to wina mojego charakteru bo jak ktoś np jest przemądrzały czy ma sklonnosc do zdrady to jakoś zaczynam go nienawidzieć gdzies w środku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj nie rób niczego wbrew sobie, nie masz ochoty spędzać z nim świąt to nie spędzaj, ja tam ci się wcale nie dziwię No tak ale w pewnym sensie zrobię coś w brew sobie bo nie spędzę ich z mamą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on sie nie zmieni ty mozesz 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie. A matka jest współwinna, wiec niezasłużoną nagroda byłaby twoja obecność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×