Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niewierny maz

Zabrnalem za daleko

Polecane posty

Gość niewierny maz

Nawet nie wiem kiedy sie zaczelo. Dwa, trzy lata temu ? Z poczatku wydawalo sie normalnie, niewinnie, wychodzlismy razem na obiad. Potem, nie wiem dlaczego zaczelismy jezdzic do miasta. Teraz juz nie chodzimy wcale na obiady, jezdzimy podczas przerw w nasze "ustronne miejsce". Ktos tu kiedys zalozyl temat "Jestem zonaty kocham inna kobiete". I mnie sie to tez trafilo. Ja zonaty, ona mezatka, po jednym dziecku. Nie myslimy o rozbijaniu rodzin. Ale o co w tym wszystkim chodzi ? Co nas laczy ? Co nas tak ciagnie do siebie ? Teoretycznie wiecej nas dzieli. Wiek, funkcja, narodowosc, wzrost ... Nie ogarniam tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o co chodzi, o co chodzi...O to, że Ci się nudzi:D Ciekawe, czy Twoja żona też ma jakieś 'wychodne'? Jak się na to zapatrujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaakceptuj i nie szukaj odpowiedzi bo jej i tak nie znajdziesz. Ciesz się tymi pięknymi chwilami , nie będą trwały wiecznie , kiedyś was to zmęczy , choć którz to wie ....;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodzi o pozadanie .Spijacie smietanke z kontaktow waszych.Zero trosk, zero klopotow, zero rachunkow , zero przyziemnosci . Klopoty dopiero moga sie zaczac . 2 rozbite rodziny , ale co was to obchodzi? Elena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewierny maz
Zaakceptowac ? Jak ? Jak zyc ze swiadomoscia, ze czyni sie zle ? Ze nie powinno tak byc. Przez ponad 20 lat malzenstwa nigdy o nikim innym nie pomyslalem. Gdyby to bylo nagle zauroczenie, to moglbym sobie to jeszcze wytlumaczyc. Ale my pracujemy razem juz ponad 10 lat ! Nie zrobila zadnego wrazenia jak do nas przyszla. A teraz powoli, powoli wchodzimy w to bagno coaraz glebiej. Dlaczego moge jej o swojej zonie powiedziec wszystko a zonie o niej nic ? Nie potrafie zrozumiec sam siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dostales odpowiedz, z kochanka masz upojne chwile bez klopoto, bez rachunkow i prozy codziennego zycia. Powiedz o tym zonie, tchorzu, niech ona podejmie decyzje, co dalej a nie biadolisz ze nie chcesz rozbijac rodzin, bo za plecami malzonkow juz to zrobiliscie. Mam nadzieje, ze zona sie dowie i zasadzi Ci takiego kopa, ze hej. Ciekawe tylko, czy twoja nowa dziunka tez odejdzie od meza i bedzie z Toba, bo wwatpie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja cie krece -ale jestes zabawny .Kochance mozesz powiedziec, bo jedziecie na jednym wozku .Jestescie "zdrajcami " w stosunku do swych malzonkow.Trudno zonie powiedziec o kochance -no przeciez to jest swinstwo w stosunku do zony i krok do rozwodu. Kto podcina galaz na ktorej siedzi ? No ten bez instynktu samozachowawczego przeciez . Elena.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli nie chcesz niczego zmieniać w swoim życiu ( nie rozwiedziesz się z zona , nie rozstaniesz się z kochanką) to zaakceptuj to bo jakoś dalej żyć trzeba. Może kiedyś za to zapłacisz a może nie , życie nigdy nie było sprawiedliwe .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
k/U/T/A/S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×