Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nikt mnie nie lubi

Polecane posty

Gość gość

Tak szczerze. Starałam się być lubiana pomagając innym, ale to wszystko jest sztuczne. Oni tylko wyciągają do mnie ręce po pomoc ale na głupie urodziny nikt nie złoży życzeń, nikt nie traktuje mnie poważnie. Umówiłam się z koleżanką na godzinę i miejsce a ona nie przyszła. Nawet nie zadzwoniła. Teraz ja zawsze przed spotkaniem z kimkolwiek dzwonię żeby się upewnić i co słyszę? Aaa wiesz co, nie nie mogę. Tak? To po cholerę się ze mną umawiasz... Kolega poprosił mnie o pomoc w nauce. Przyjechałam na 8 do biblioteki(dodam, że mieszkam na zadupiu więc jest to dla mnie poświęcenie) spóźnił się godzinę. Kurcze, on mi łaski nie robił tylko ja jemu. Czasem przyjeżdża do mnie kumpel z dziewczyną. Zeżrą pół blachy ciasta, wyżłopią kawę i pojadą. Oni mnie do siebie nie zapraszają. Ja ich też nie, teraz udaję, że nie ma mnie w domu(wpadali bez zapowiedzi).Nie wiem dlaczego jestem nie lubiana. Bo odwracam się od takich matołów co mnie nie szanują? Nie wierzę, że każdy taki jest ale ja trafiam tylko na takich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo siedzisz na kafe :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie będą ssać z ciebie jak pijawki jak im na to pozwolisz. Do mnie ostatnio kolega, którego kurna od 2 lat pocieszam po nieudanych podbojach milosnych (jest strasznie wrazliwy i ma niską inteigencje emocjonalną, a to facet po 30stce!), ostatnio (bo mało gadaliśmy) 'teraz cię będę męczył i pisał do ciebie, bo nie mam z kim pisać' (bo laseczka go olała z ktorą ciągle pisał). Tak po prostu. Mi jest ogólnie trochę głupio zerwać tą znajomość, bo on mi pomagał finansowo trochę (pierdzieli że ma wobec mnie dług wdzięczności do końca życia), a on i tak nie jest taki zły.. ale najlepssze, on mieszka za granicą, nie widzieliśmy się 2 lata mimo że przyjeżdżał do naszego miasa, ostatnio był, a umówić się ze mną to po co, teraz jak juz nie ma się z kim umówć w PL to oczywiscie do mnie 'muszę cię zobaczyć na święta, masę czasu cie nie widziałem' i wielce się interesuje, a wcześniej nawet słowem nie zapytal o nic, tylko opowiadał o sobie litanie, a też miałam duże kłopoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a przyleciał do tej laski, ona jest z innego miasta, ale tutaj też był. Ja to jestem takie SOS chodzące, kiedys jak tu jeszcze mieszkał i gdzieś był, to mi kupił podkładkę z moim imieniem i że 'dobre serce' mam, pusty śmiech mnie na to ogarnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie licząc tego kolegi, który i tak jest łagodnym przypadkiem, to milion ludzi mnie próbowało wykorzystać i potem olewało, nie odpisywało na wiadomosci nigdy więcej etc. Nawet z tymi, z którymi serio się dobrze dogadywałam, się rozpadało. W realu zawsze byłam trochę na uboczu, choć nie jestem szczególnie wstydliwa(ale nerwowa tak, mam sensacje żołądkowe ze stresu etc często) czy ja wiem, nie odstręczam wyglądem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi się jeszcze takie olewanie nie trafiło. Nie mam wielu znajomych, ale generalnie jestem zadowolona. Uwielbiam kiedy się spotykamy po długim czasie niewidzenia się i mordy nam się nie zamykają, przy czym każda strona ma czas na głos. Co do autorki to jesteś normalną osobą, a z ludźmi coś jest nie tak. No chyba, ze za łagodna jesteś, bo pewnie po tej godzinie siedzenia w bibliotece jeszcze ładnie mu tłumaczyłaś to co trzeba i ludzie się przyzwyczajają, że takie małe wystawienie ciebie nie przynosi żadnych konsekwencji (no chyba, że wyraźnie powiedziałaś gościowi, ja bym była wk*****ona jeśli nie miał wyraźnego powodu, jakiejś staruszki nie odprowadzał do szpitala czy coś).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ja się zastanawiałam czy nie odstraszam wyglądem :( Dbam o higienę do tego używam perfum i balsamów ale nie maluję się na co dzień i nie nosze jakichś modnych ciuchów. Ważne aby było schludnie. Jestem trochę chorowita, nerwowa(stresuję się wszystkim) ale ogólnie naprawdę staram się być bardzo miła. Nie przeklinam i nie pije co dla niektórych jest wadą bo ze mną to można"tylko grzecznie posiedzieć przy herbatce". No nie tylko, bo na ściankę wspinaczkową czy na jakiś wyjazd chętnie się wybiorę... Mam chłopaka ale z nim widuje się max 2 razy w tygodniu(praca) a i z jego strony nie mam pełnego zrozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja lubię osoby i od chlania i od wspinania. Często jest to kwestia przypadku, że pozna się kilka osób, które nie myślą skrajnie inaczej, które da się lubić i które polubią nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A i do imprezowiczów nic nie mam, nie mam siebie za lepszą czy coś. Wszystko jest dla ludzi i to szanuję chociaż ze strony takich osób spotkało mnie najwięcej przykrości. Nie przyszli na spotkanie czy nie odzywali się długo bo byli zajęci imprezowaniem czy leczeniem kaca. Oczywiście nigdy czegos takiego glośno nie powiedziałam, tylko tu mam odwagę na takie szczere(anonimowe) wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja akurat się maluję, jestem szczupła nie jest ze mną jakoś źle, myślę że ludzi moja uroda akurat nie wkurza, bo nawet podchodzą do mnie na ulicy często i o coś pytają, są mil :P ale ja też jestem nerwowa, nieraz jestem lekko "rozwalona psychicznie" nim nie dojadę na studia, bo mam biegunki etc, jednak trochę i tak nauczyłam ię z tym radzić, jestem wesoła przy ludziach, choć nieraz pogubiona, jeśli chodzi o naukę (czyli odwrotnie niż autorka). Umiem nawet chłopaków trochę podrywać, jak mam dobry dzień :D. Ale jak mówię, nie mam ŻADNYCH znajomych na chwilę obecną, dosłownie, nie mam się z kim umówić z mojego miasta, znam 2 gości z innych miast, jakaś koleżankę ale też kontakt się urwał, z bardzo wieloma w ogóle przez ostatni rok nie gadamy, nie wiem co się stało także w moim mieście - zero, oprócz tych, co z nimi gadam na uczelni, ale też jakoś nie bardzo gdzies razem chodzimyu, choć mnie laska zapraszała do siebie na piwo ostatnio, ale ja miałam pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja lubię imprezy, ale rzuciłam trochę alkohol ze względu na problemy żołądkowe. Ostatnio jak się piwa napiłam, to 3 dni miałam coś z brzuchem :) i jak tu funkcjonować potem na studiach. Tylko wino i szampan jeszcze mi wchodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym przyszła i na kacu :) Kiedyś mój brat, który ma bardzo dużo znajomych powiedział "dla kumpli trzeba mieć czas" i jakoś sobie to zapamiętałam. Ostatnio znajoma napisała czy wpadnę i widać było że potrzebuje towarzystwa, to pomimo bólu głowy i niewyspania (po piciu) się zebrałam, przecież nie umrę od jednego kolejnego dnia w terenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"choć mnie laska zapraszała do siebie na piwo ostatnio, ale ja miałam pracę" Zrewanżuj się zaproszeniem ze swojej strony :) Bo nawet jeśli praca jest nadrzędna, to człowiek zapraszający czuje się tak jakby odrzucony ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może zaproponuję za tydzień po laborkach sama wypad do klubu :) albo jak ona ponowi to wtedy na pewno pójdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie te w sumie nikt. No moze dziewczyna ;) Ale ogólnie poza bratem i siostrą, to nikt mnie nie zaprasza. Kolege jeden co zapraszam ma już rodzine i się nie odzywa. Ale ludzie sobie przypomnają o mnie jak coś potrzebują. Ale mam już ich w duppie. Już się nie przejmuje;) nie przejmuj się, my to tak mamy po prostu. Jestem pewnie nie interesujący dla nich, albo mają swoich kolegów. Zajmij się czymś, np naucz sie czegoś robić filmy na przykład. ps mam 28 lat nie długo 29

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×