Gość gość Napisano Listopad 16, 2014 Mam problem z wedzidelkiem pod językiem. Otóż jako mala dziewczynka mialam mieć to podcinane, jednak plany sie zmieniły, nie pamiętam juz niczego, no ale coś było.. Pamiętam jak mialam dziurę między sebami i to mi cały czas tam utykalo a wyjęcie wymagało nieco siły i bylo bolesne. No cóż, myślałam ze tak juz musi być. Po noszeniu aparatu problem zniknął. Dzis przypadkiem moja siostra zauważyła, ze nie mogę wyciągnąć języka, tzn. kiedy próbuje dotknąć brody na czubku robi sie takie jakby serduszko i język nie sięga daleko. Porownalysmy nasze wiazadelka i faktycznie różnica jest spora. Nigdy wcześniej nie wiedziałam, gdzie jest problem mojej zlej wymowy. Trochę seplenie, nie umiem wymówić r dłużej niż 2 s, bardzo się slinie i nieraz owo wiazadelko mnie boli, ciężko mi z nim funkcjonować. Wszystko sie zgadza, jest ono za krótkie i w pewnym stopniu utrudnia mi życie. Szkoda, ze odkryłam to dopiero teraz.. Co zrobić? Czy tak juz musi być? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach