Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chyba znudzona żona

Polecane posty

Gość gość
Niestety wszystko potwierdza moją tezę, że to wszystko biologia i najlepiej gdyby żona mogła mieć nową osobę do bzykania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poradnia małżeńska też niewiele daje. Może komuś pomogła. Nie odradzam. Próbujcie! Fakt , że pokazują parze jasno, gdzie leży ich problem. Ale tak naprawę to nie oni mają wyleczyć tylko partnerzy mają zadbać o siebie nawzajem. To, że kobieta czuje się nieatrakcyjna, bo ma rozstępy, obwisły biust, brzuch zwisa po ciążach, uda już dawno nie przypominają ud modelki... A dookoła zgrabne fajne dziewczyny. W sklepach ciuchy o rozmiar za małe... A mężczyzna, jego bujną czuprynę dawno zdmuchną wiatr (oby nie na plecy!) , ramiona już nie takie silne i męskie, witaj brzusiu, męskość czasem ma problem z zalogowaniem... A koledzy tacy wysportowani, mają czas na siłownię chodzić... I jak tu mieć ochotę na sex... czasem warto się z siebie pośmiać :) z tego np, że lepiej jak marynarz pływać po falach niż obijać się o skały :) kwestia wyobraźni :) jak cała reszta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kKARA, masz chęć porozmawiać na priv z autorem wątku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumiem, że to już któraś propozycja z Twojej strony... po to jest forum, żebyśmy rozmawiali. przybierz nick i zmień temat. Znajdziesz mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie na niebiesko
Napiszę z gościa, na niebiesko wolę nie. Jestem znudzona moim mężem. Sorry ale jednominutówki mi nie wystarczają. Jemu ulży a ja zostaję rozgrzana i tyle. Dzieci nie są przeszkodą, z resztą z tym tempem ;)? Kwestia prezentów, tak jak kKara, sama je sobie robię. Inicjuję sex. Wymyślam jak urozmaicić ale po tylu latach mam tego dosyć. Jeszcze nie zdradziłam, chociaż niewiele do tego trzeba. Wystarczy jedno spotkanie. Póki co samozadowalanie się mi wystarcza, choć ręka czasem boli ;) Chcę się czuć jak prawdziwa kobieta. Seksowna. Zadbana. Pewna siebie. Nie jak kuchta, sprzątaczka i pojemniczek do spuszczania. Okropne jest to, że taką widzi mnie tylko on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kup sobie wibrator, albo takie jajko wibrujące (mężowi powiedz, że to do masażu :P). Nam też się coś należy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie na niebiesko
Posiadam;) ale to nie to samo. Tyle lat bez orgazmu, jak ja to zniosłam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kKARA druga, pierwsza nie była ode mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kup oliwe z pestek winogrona i zacznij robić żonie masaż całego ciała np technika tiger tantra, najpierw kilka razy bez penetracji . masaż usuwa zmęczenie i stres, który jest główną przyczyną braku ochoty na seks. Miałem dokładnie te same problemy (seks od niechcenia raz na miesiąc albo i co dwa) i w ciągu pół roku z żony zrobił się demon seksu. Zapoznaj się z technikami uwodzenia (npl) i uwodź swoją żonę. Zamiast żonie podrzucać książki, sam przecztaj np. Jak uwieść piękną kobietę do łóżka. Ja żonę od czasu gdy zapoznałem się z tematem cały czas uwodzę. (Pijcie sok z selera sprawia cuda.) Prezenty -kobiecie sprawi więcej radości stokrotka zerwana specjalnie dla niej po drodze gdy wracasz z pracy niż cały sekszop ciuchów które jej kupujesz. Co innego jeżeli ona dla ciebie chce wyglądać erotycznie, a co innego bo ty chcesz żeby wyglądała erotycznie. Zapoznaj się z tematem NPL a dostarczysz żonie wielokrotnych orgazmów z wytyskiem i nie tylko.... Zamiast biadolić warto się podszkolić, a niebędzie rzeczy której by żona nie zrobiła w seksie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz rację, trzeba coś z tego wypróbować. Seks fajny jest, ale tylko raz na tydzień kiedy akurat żona ma chęć. Kiedyś był kilka razy w tygodniu (czasem kilka razy pod rząd). Może nie mam na co narzekać, ale każdy ma inne potrzeby. W jednym związku będzie wystarczająco kilka razy w miesiącu, a w innym codziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jak kuchta, sprzątaczka i pojemniczek do spuszczania. Okropne jest to, że taką widzi mnie tylko on.- no własnie- pewnie tak autor widzi swoja zone, to i jej się odechciało wiecznie czuc jak pojemnik do spuszczania. Facet raz i dwa i skończy i zadowolony, nieważne, ze ona jest po całym dniu harówki, wymówek i bylejakiego seksu na wieczór... wątpie, żeby jakakolwiek normalna kobieta LUBIŁABY sie tak czuć autorze, zejdż na ziemię i zamiast gadać sam sie postaraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja tobie proponuje przeczytać cały wątek i dopiero coś sensownego napisać. Przecieź autor wątku chce, żeby żona była częściej chętna jak kiedyś i wcale jej nie zmusza do seksu. Chodzi o ponowne rozbudzenie wyobrażni i pożądania. Nie chodzi tutaj o seks na zasadzie, bo ksiądz tak kazał, żeby oddawać się mężowi, kiedy on tylko chce. Chodzi o to, żeby wtedy był seks, kiedy żona ma chęci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecieź autor wątku chce, żeby żona była częściej chętna jak kiedyś i wcale jej nie zmusza do seksu.- a ja jak krowie na miedzy odpowiadam- jak ona ma miec cheć, jak facet albo non stop to samo , a ona przez lata niezaspokojona - to jej sie pewnie po latach odechciało - albo, zagoniona, urobiona, pan łaskawie zawsze na gotowe przyjdzie, ona po całych dniach pada na pysk, a ten chce,żeby " ona była chetna" no niestety, nie tak to jest, misie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem znudzona zona. jak mam miec chec, jak mój misio non stop w przepoconych podkoszulkach, jak sie nie myje, jak stale chce seksu tylko tak jak on chce? jak mam miec cheć, kiedy on NIE LICZY sie z moimi potrzebami jak mam miec cheć, kiedy od rana słysze tylko wyzwiska i zrzędzenie, że to nie tak, a tamto zle i w ogóle jestem beznadziejna i on ma wszystkiego dosć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nadal proponuje poczytać dokładnie wątek, autor jak wraca z pracy to we wszystkim uczestniczy i dzieli się obowiązkami po połowie. No chyba, że o to chodzi, aby urywał się z pracy na godzinę lub dwie, wracał do pomocy w domu, a potem znowu do pracy... Wszystko jest opisane, ale większości ludziom nie chce się poczytać nawet kilka wpisów wstecz. Co za lenistwo, a komentarze nie na temat. Szkoda słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że po tylu latach on mnie nie podnieca. Sex jest żaden bo tego nie czuję, nie pożądam go. Chociaż moje libido jest olbrzymie wolę zabawić się sama. Przynajmniej wiem, że dojdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość julija80
Ja proponuję szczerą rozmowę z żoną na temat tego czego pragnie w łóżku i co chciałaby zrealizować. Może wydawać się to trudne, nie wszyscy są skorzy do tego rodzaju rozmów i zazwyczaj przez to rodzą się napięcia i problemy w związku. Nie wiem czy w tym wątku pojawił się już ten adres, ale ja od siebie polecam serwis Seksonariusz - pozwala zrobić wspólnie z partnerem lub partnerką test naszych marzeń i fantazji erotycznych. Mi pomógł poznać fantazje męża i przy okazji podsunął pomysły na nowe rzeczy do spróbowania. Działa na tej zasadzie, że na końcu pokazuje tylko te fantazje, przy których i partner i partnerka zaznaczyli, że chcą je zrealizować w łóżku :) Podaję adres, naprawdę polecam https://www.seksonariusz.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żona zna wszystkie moje fantazje, ale niestety ona ma tylko takie fantazje, które dopuszcza kościół, czyli właściwie prawie żadne. Religia katolicka powoduje u niej całkowitą blokadę na moje fantazje. Za każdym razem gdy próbuję ją otworzyć na nie, kończy się kłótnią lub stwierdzeniem, że mam za duże potrzeby według niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zwyczajne niedopasowanie pod względem sexu. Mój mąż zupełnie inaczej widzi naszą miłość. Ja chcę ostrzej, on łagodniej. Ja dłużej, on krócej. Ja wieczorem, on rano...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sie zmienia z czasem. Raz tak raz na odwrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale widzisz, wcześniej było praktycznie idealnie z częstotliwością, niestety z fantazjami kiepsko. Kilka razy po alkoholu, żona się trochę otworzyła, ale niezbyt dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×