Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Poszedlem na randke z fajna 28 latka. Zapytalem ile miala partnerow seksualnych.

Polecane posty

Gość gość
Taki facet co przy okazji w każdą dziurę chętną pcha nigdy nie będzie wierny1, i takim się nie uda,nie wyzywa się ich tylko zwyczajnie odchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i typowe ataki kobiet heh:P - że bez kasy (materialistki) -, że chciał pociupciać ( te co myślą, że facetom chodzi o jedno) - te co gadają, że nie lecą na doświadczonych seksualnie facetów :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja bym wolała żeby laska miała 7 partnerów niz jednego albo wcale. Niż jednego - bo porownywala by ciebie ciągle do tego jedynego, niż wcale- bo nie miałaby doświadczenia i nie wiedziała być może w ogóle do końca życia co jej sprawia przyjemność. A po drugie, miała 7 partnerów seksualnych czy facetów bo to też różnica. Jak na 28 lat to nie jest to aż taką teagiczna ilość. Jesteś facetem niekulturalnym i nie umiejacym wyjść z sytuacji z godnością, to porażka. Dziewica od razu to zauważy i spieprzy od takiego chama :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ostatni wpis widać, że pisała kobieta :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no cóż demonie intelektu, jeśli ktoś uzywa form kobiecych to raczej jest kobietą. Nie trzeba szczególnej wiedzy by to odkryć. wystarczy zaliczona 1 klasa podstawówki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
typowe ataki kobiet hehjezyk.gif - że bez kasy (materialistki) to że facet jest chamem i naciaga kobiety na zarcie to nie jest matrializm tylko stwierdzenie faktu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dżentelmen z ciebie ;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko na kafe kobiety wyzywają faceta bo chce on porządnej kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poproszę o definicję "porządnej kobiety" w XXI wieku i takąż "porządnego faceta" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pannaNIKT0
gość dziś masz 100% racji i ja też jestem tą wycofaną, bardzo trudno jest mi wrócić do "normalnego" życia, mam małe doświadczenie w relacjach między dorosłymi ludźmi, jeśli chodzi o związki. U mnie ten stan wywołała długoletnia choroba i jeszcze gorsze powikłania po niej. Zostawiła zgliszcza. Myślałam, próbowałam ale tego juz nie odbuduje, jestem wycofana społecznie, popelniam gafe za gafą jak mi na kimś zależy i oni tracą zainteresowanie. Przed chorobą miałam kilku partnerów, więc niby nie powinno być problemu, ale właśnie mija 10 lat od mojego ostatniego seksu i uważam że jestem skończona i nie przez rozwiązłość tylko przez celibat. To nie jest zdrowe!!! Myślę że jestem w tej chwili osobą chorą psychicznie, nikt by nie chciał mojego życia, pomimo tego że jestem ładna. Dodam jeszcze że ja od razu zdziczałam mając tę chorobę, od razu zaczęłam zachowywać się dziwnie, choroba uszkodziła mi ciało w sposób widoczny i od razu stałam się nieśmiałą zakompleksioną nie wiem kim. Oczywiście to żadna zakaźna choroba bo zaraz się tu naczytam że była to kara boska za moją nieczystość haha smutne to :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w sposób widoczny to znaczy że były bardzo brzydkie blizny, więc plaza, basen i seks odpadają. Chodzę w lecie w spodniach, choć już nie są takie straszne ale nigdy nie pokażę ludziom tego co mnie spotkało. Pech chce że większość znajomości nawiązuje się w lecie, każdy chce dziewczynę pooglądać, wiadomo jak się wstydzi to albo jest nienormalna albo pruderyjna. Nikomu nie przyjdzie do głowy że dla mnie problemem było zwykłe wykąpanie się, robiłam to z zamkniętymi oczami. Ludziom się nigdy nie pokażę bo jeszcze coś wypatrzą, będą pytać co ci się stało. Ja przez ten czas w ogóle nie chodziłam do lekarza ginekologa tak wielki to była dla mnie problem. Zniszczyło to moją seksualność. Ciało dało się jakoś uratować, nawet jestem zdziwiona efektami, to na miarę cudu, ale psychiki nie da się odbudować mam złamaną duszę, więc uważajcie na laski które mają zahamowania seksualne :O zwykle kryje się pod tym jakaś choroba psychiczna, rzadziej historia podobna do mojej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję tej choroby naprawdę. Tak jak wyżej uważam, że lepiej jak kobiety mają jakieś już doświadczenie w seksie przed ślubem bo wtedy mogą łatwiej określić jakiego partnera szukają i czego po nim oczekują. Nie wyobrażam sobie wyjść za faceta będąc dziewicą a on prawiczkiem też. To fatalne i takie osoby uważam są bardziej narażone na zdrady w przyszłości Bo głupie tłumaczenie ze się nie wyszaleli. Poza tym, bądźmy uczciwi. Jeśli autor oczekuje dziewicy w wieku 28 lat to sam powinien być prawiczkiem. Skończmy już z tym stereotypem, że facet może brać ile chce a kobiecie nie wolno:) te czasy już minęły. A mądre kobiety tak w ogóle nigdy nie mówią prawdziwej ilośc***artnerów w łóżku i faceci ze sprytu też nie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze, że seks jest ważny w związku - dla kobiety też. Nie każdy facet może umieć spełnić oczekiwania. Do oceny tego potrzeba doświadczenia :) także jeśli laska mająca 28 lat ms być dziewicą tzn że coś z nią nie tak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywisty jest wniosek, że autor wystraszył się po prostu tego, że nie będzie potrafił spełnić oczekiwań w łóżku partnerki i że swojej niemocy wyzwal ja od dziwek i uciekł Bo cóż innego mu pozostało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja zawsze mowie ze mialam tylko jednego :D bo z dwoma na raz jeszcze nigdy nie bylam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szmata to ty jestes autorze i masz tak przyj****e ze zal d**e sciska to nie twoja zona ani narzeczona ani nawet partnerka a na takie pytanie zadane na 1 randce przez takiego imbecyla jak ty to powinna s*******ac od ciebie bo huja ci do tego ilu miala zajmij sie tym ile ty miales kretynie . trzeba bydz zdrowo p*****lnietym zeby pytac sie kogos o zycie intymne na 1 spotkaniu idz sie leczyc na glowe albo wez kolo i jebnij sie tak 3 razy w czolo moze cos tam jeszcze jest...w tym chorym przyj*****m umysle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prowo 0/10 a wy tyle stron sie jaracie!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No właśnie, żadna porządna kobieta z jakimś rozeznaniem w facetach nie umówiłaby się z jakimś prawiczkiem z tego forum :D Ale prowo się udało bo ludzie odpisują :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem dlaczego łykacie takie denne prowo- przecież, to lipa: żadne normalny facet nie ośmieli sie zadać takiego pytania na pierwszej randce, żadna kobieta nie zaszczyci takiego chama odpowiedzią, tylko go momentalnie skreśli. chyba ze to była para "meliniarzy" albo jakichś ciołków na granicy upośledzenia umysłowego, co nie znają granic i zasad kultury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
yes,yes,yes,brawo!!!tak trzymac!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jedyne co sie trzyma kupy w tej fantazji prawiczego umysłu, to wyjście bez płacenia rachunku- wiadomo: 5 zł od mamy może nie wystarczyć na kawę i ciastko, więc trzeba brać nogi za pas:D nawet jak wszystko rozgrywa się w wyobraźni..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prowo czy nie prowo - nie wazne Powiem cos od siebie.. Mam 36 lat, pierwszy kontakt fizyczny z facetem (nieco smielsze pocalunki i dosc oszczednie dawkowany przez owego faceta dotyk) w wieku 25 lat. Pozniej zwiazalam sie z T. To jedyny facet ktory mnie "chcial". Utrata dziewictwa w wieku 27 lat. Do tej pory z nim jestem choc o byciu razem juz raczej nie moze byc mowy. Od bardzo dawna nie ma miedzy nami zadnej bliskosci. Po prostu jeszcze mieszkamy razem. Majac 34 lata poznalam K. (tak, zdradzilam faceta o ile mozna zdradzic kogos z kim sie mieszka lecz nie wspolzyje) Byl mna zauroczony (co samo w sobie bylo dla mnie czyms niespotykanym, wrecz egzotycznym). Przespalismy sie ze soba i mimo uplywu dwoch lat i braku jakiegokolwiek kontaktu wciaz jestem pod wrazeniem tego, ze ktos moze dotykac drugiego czlowieka w taki sposob jak on to robil, ze mozna tak intensywnie odczuwac przyjemnosc z czyjejs bliskosci, ze powietrze wokol moze byc az tak naladowane chemia. Choc nie jestem dumna ze zdrady w glebi duszy jestem wdzieczna K. ze dal mi cos tak pieknego. A najbardziej meczy mnie tesknota za tym doznaniem, doswiadczeniem tego po raz kolejny i kolejny az do nasycenia. Macie racje gdy piszecie ze ktos kto sie wyszalal, doswiadczyl kilku zwiazkow itd nie bedzie szukal romansow, nie bedzie myslal o zdradzie bo w tej sferze jest zaspokojony/a. Ja nigdy nie czulam sie na tym polu spelniona, wciaz nosze w sobie to glebokie pragnienie, zaluje ze nie mialam wiecej partnerow, ze nie przezylam goracego romansu, intensywnej przygody czy tez wielkiej milosci. I nie mowie tu o byciu przerychtowana przez cale wojsko ale o doznaniu namietnosc****asji, czulosci, o meskich spojrzeniach - takich gdy facet niby ukradkiem intensywnie przyglada sie kobiecie ktora mu sie podoba, o ekscytujacym flircie i tym specyficznym niepokoju ktory nie daje ci odetchnac gdy ktos zbyt dlugo siedzi ci w glowie. Tak.. chcialabym poczuc to co czuly moje atrakcyjne kolezanki w ktorych mezczyzni sie zakochiwali, ktore byly w kilku zwiazkach, krotszych, dluzszych, krotszych, ktore nie czuja tego niedosytu i tesknoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobiety po wielu partnerach
sa dla facetow o stalowych nerwach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A faceci co zaliczyli wiele kobiet nie są godni zaufania ani wierni tylko jednej.Zdradzają nawet w stałym zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najbardziej zdradzaja
kobiety z bujna przeszloscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najbardziej zdradzaja kobiety brzydkich partnerow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najbardziej zdraadzaja faceci po rozwodzie (krótko w małżeństwie),single po30+,tacy nie szukaja stałego zwiazku tylko szukają przygody,poczatkowo mamią i klamka a potem wychodzi,że kobieta tylko czas traci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
28 lat i skakała po 7 kootasach, rzeczywiście sporo; ja mam 30 lat i mialam 2... ale z drugiej strony prostytutki mają tysiące... wiec 7 to jeszcze nie tak strasznie. Jednak rozumiem Cię autorze, że nie chcesz takiej szmaty... bo nie wierze, że tych siedmiu facetów było z miłości, to po prostu niemozliwe. pewnie jakieś seks związki, seks przygody...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś z To, że lecisz na dupków to twoja sprawa ale nie obrażaj każdego wolnego faceta głupi babiszonie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
liczbę partnerów seksualnych o których powie kobieta trzeba pomnożyć przez 3 i wyjdzie liczba prawdziwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×