Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bezsilnaaaaaa

Jak mam się uwolnić?

Polecane posty

Gość bezsilnaaaaaa

Wiem, problem jakich miliony ale ja po prostu nie wiem jak mam sobie praktycznie poradzic. Pol roku temu odeszlam od partnera. Wlasciwie wyrzucilam go z mojego mieszkania, w ktorym razem mieszkalismy. Mamy dwojke dzieci. On od tamtej pory 3/4 czasu spedzil kompletnie obezwladniony alkoholem. Ja pracuje, biore tez zlecenia, on nie. Nie doklada sie do utrzymania dzieci, pojawial sie kiedy mial wene i wymuszal wizyte 'u dzieci'. w cudzyyslowiu, bo w praktyce siedzial nade mna i zadreczal. wydzwania, pisze, straszy. Mowi, ze zabije kazdego kto sie do mnie zblizy. Ja nigdzie nie wychodze, tylko praca i dom. Mezczyzni sie mna interesuja, w przyszlosci chcialabym kogos miec ale on...caly czas mnie 'pilnuje''. Nie bede tu sie rozwodzic ale to jest non stop nekanie, a jak pytam kiedy laskawie dolozy sie do dzieci, to sie obraza, ze ja z nim tylko o pieniadzach!:( Co ja mam zrobic?zaczynam mu zyczyc smierci:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
stalking jest karany w polsce. zgłoś tego syna kur/wy i alfonsa na psy i niech zdycha w pier/dlu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
miałam podobnie, ale postraszyłam go policją i spasował :) byłam z nim 10 lat. obecnie jestem w dobrze zapowiadającym się związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość nr2
a alimenty?czemu nie podasz go o alimenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezsilnaaaaa
Juz go straszylam:( On nie ma ograniczonej wladzy, a dzieci jeszcze chca sie z nim widywac..Ja chce tylko spokojnie zyc do cholery. Po 10 latach. Byl u mnie raz znajomy i pomagal mi w sprawie technicznej. Usiadl potem przy kawie na chwile i pobawil sie z dzieckiem. Ono opowiedzialo zachwycone ojcu, ze tak sie fajnie bawilo, to on mi zrobil dzikla awanture, ze zaden c***j nie bedzie przy jego dzieciach, ze mnie nikkt nie dotknie...:( Dzwoni do mnie po 20 razy dziennie, jak nie odbieram to pisze, ze jjuz idzie do mnie.Jak raz wzial ich do siebie na noc to dzwonil co 5 min zeby mnie sprawdzac:(Juz swiruje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezsilnaaaa
Sprawe o alimenty zalozylam gosciu..ale na to sie tez czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezsilnaaaa
Bardzo prosze o jakas rade, bo naprawde juz nie wytrzymuje nerwowo. Wciaz placze:/ Czasem dla swietego spokoju z nim rozmawiam, bo nie mam sily sie klocic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
czemu ten typ pije?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m ądralIa
a on nie ma jakiejś rodziny? matki, ojca? żeby na niego wpłynęli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezsilnaaaa
Pije bo ma takie widzimisie. Jest juz alkoholikiem zwyczajnie. To jest czlowiek 33letni, mamusia go trzyma w domu i uwaza, ze ja powinnam wszystko puszczac w niepamiec, kiedy on przestaje pic...nawet teraz wysyla mi smsy w stylu 'na zwsze razem, nigdy Cie nie zostawie'.Jestem strasznie zmeczona:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość quietlikethesnow1
Mam nadzieję, że w końcu przestanie Cię prześladować. Czytając to, co piszesz troszkę poczułam się tak, jakbym była na Twoim miejscu. Miałam podobną sytuację z moim byłym partnerem. Byłam z Nim zbyt długo... Miałam zbyt dobre serce i zbyt długo dawałam Mu "Drugą szansę". Ba, chyba SETNĄ:) Aż w końcu nie wytrzymałam i się z Nim rozstałam. Nie mogłam już wytrzymać. A prosiłam Go wiele razy, aby się zmienił. Aby bardziej dbał o mnie. A kiedy się obudził? Gdy Mu kopnęłam w tyłek:) W chwili, gdy się dowiedział przypadkiem, że kogoś mam po jakimś czasie... I Czuję się bardzo szczęśliwa, to zaczął mnie prześladować. Wyzywać. Zaczął mi grozić... Wmawiał Naszym wspólnym znajomym, jaka to ja jestem beznadziejna:) Najgorsza... I sama już możesz sobie dopowiedzieć, co jeszcze:) Dużo mnie to kosztowało, bo tak jak i Ty nie chciałam się z Nim kłócić, denerwować... Schudłam około dwudziestu kilogramów przez tą sytuację. Dużo mnie kosztowała. Ale po pewnym czasie zaczęłam go ignorować:) Postawiłam się Mu w pewnych kwestiach... I odpuścił:) Nie byłam już taka uległa... I myślę, że czasami należy się postawić:) Pokazać swoją siłę. To, jaką jesteś Cudowną i dowartościowaną Kobietą:) Nie martw się... Trzymam kciuki, aby jednak wszystko Ci się ułożyło i dał Ci święty spokój:) Tulę mocno!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezsilnaaaa
Bardzo Ci dziekuje, nie mam nawet komu sie wygadac:/ Jak sie z nim rozsstalam to naprawde odetchnelam. Po pewnym czasie poczulam, ze jestem cos warta, ze nie jestem glupia, brzydka, ze cos moge. Ludzie zaczelli zauwazac zmiane. Mowili, ze nie jestem juz taka zahukana...Ja mu sie sprzeciwiam, to jest ciagla walka, naprawde. no ale boje sie chocby rozmawiac z kimkolwiek, zeby on tej osoby nie zranil lub...nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość quietlikethesnow1
Uwierz mi, że ja również odetchnęłam, gdy rozstałam się z byłym:) Poczułam, że żyję:) Nie męczę się... Bo to niestety była straszna męczarnia. Poświęciłam dla Niego tak wiele, że myślałam, iż ze względu na to będzie zachowywał się należycie i nadal będzie miał do mnie odrobinę szacunku. Jestem taką osobą, że jak Kocham, to całym sercem. Nie widzę już innych mężczyzn. Poświęcam się. Ale jak już za dużo się stanie, to nie potrafię tego wytrzymać. Twój "Partner" POWINIEN Cię szanować za to, że jesteś Mamą Jego dzieci:) A skoro nie potrafi tego uszanować... To postąpiłaś słusznie Kochana:) I sama to na pewno Czujesz:) Męczyłabyś się tylko, a naprawdę zasługujesz na spokojne życie:) Cudownego faceta, który będzie Cię nosił na rękach i rozpieszczał!!!:) Tak masz myśleć:) Musisz czuć i wiedzieć, jak bardzo jesteś wartościowa:) Ale jednak wiedząc, co czujesz w tej chwili... Marzysz tylko o świętym spokoju:) Nie możesz Mu ulegać:) Postaw się, jeśli sytuacja będzie tego wymagała. Zagrozi Ci? Również to zrób:) Niech nie myśli, że ma Cię w garści, ponieważ to jest najgorsze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość quietlikethesnow1
Ja sama również nie rozmawiam już z tymi "Naszymi" wspólnymi znajomymi:) Odcięłam się całkowicie... Choć mnie to bolało. Bałam się "Ataku" z ich strony. Ale po pewnym czasie niektórzy zrozumieli, że aby być po którejś ze stron... Należy wysłuchać obu:) Nie tylko jednej... Tej "Pokrzywdzonej":) A mój były uważał się za NAJWIĘKSZEGO pokrzywdzonego:) Szkoda, że nie wiedzieli, jak się zachowywał, gdy jeszcze byliśmy razem:) Jak mi groził... Przyjaciół właśnie poznasz w takich sytuacjach:) Spokojnie to przeczekaj:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przede wszystkim załóż od razu sprawę o alimenty. już z góry, nowy rok, nowe papiery, idź załatw jak najszybciej. dwa, nie dawaj mu dzieci, mimo że chcą się z nim widywać. on jest alkoholikiem, wyobrażasz sobie gdyby się zalał a miałby dzieci? nie bój się, wszystko w trosce o dzieci, że widziałaś, że jest pod wpływem i że nie dałaś, bo bałaś się o dzieci. dzieci w jakikm wieku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko powodzenia ci zycze i sily przejdz sie na policje i zasiegnij informacji niech go troche postrasza masz brata, ojca, kuzynow itd? kogos kto wstawilby sie za Toba? Facet pewnie jest zakompleksiony i w dodatku alkoholik wiec stad te natretne szalenstwa. Przejdz sie do psychologa, zorientuj czy mozesz skorzystc z darmowej porady itd. Na pewno doda ci to choc troche wiecej sil. Glowa do gory!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezsilnaaaaa
Sprawa o alimenty jest juz zalozona. Ja nie wiem jak mam to przeprowadzic wszystko zwyczajnie. Jego matka prowadza mi dziecko do przedszkola, jesli on nie bedzie mogl sie z nimi widywac, to ona przestanie . To jest bledne kolo po prostu no:/ Mam brata ale to ja go predzej obronie, niz on mnie:/Tata jest chory. Kuzynow brak, a kolegow nie poprosze, zeby straszyli, bo to nie ten typ ludzi:/ Jak widzi sie z dziecmi to raz na jakis czas u mnie. Ze 3 razy ich wzial ale tylko jak jego matka byla w domu.. I tak, jasne, ze nikt by nie uwierzyl, ze przechlewal wyplate, wyzywal, zdradzal mnie, kradl i dzieci mial za nic...bo to taki fajny, pomocny kumpel:/ A ja jestem podla materialistka, ktora odbiera dzieciom ojca, bo chce sie puszczac...to jego wersja. Nigdy nigdzie nie bylismy, nigdy na wakacjach, nigdy na feriach.nigdzie. randka?spacer?nie. kochal mnie jak ktos sie mna interesowal. Ja nie kocham go juz od dawna, to nie jest problem z wyjsciem z milosci, a z kontaktow z nim i klatki, w ktorej mnie, nas zamyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×