Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Majaaa735

Nie potrafię wybaczyć chłopakowi seksu

Polecane posty

Gość gość
Ja cię rozumiem, z tego wynika oczywista prawda, że nie znaczyłaś dla niego tyle co on dla cb i to boli bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
Właśnie. To, że dla niego nie znaczyłam tyle, co on dla mnie, to jedno. Drugie jest to, że w moim odczuciu, to on znacznie mniej niż ja zasługuje na to, żeby być moim pierwszym partnerem. Nie oszukujmy się - dla faceta to ma zawsze jakieś tam znaczenie. A on najpierw mnie zostawił, a teraz jeszcze miałby podnieść sobie samoocenę czymś takim? Niedobrze mi się robi, jak o tym pomyślę. To straszne, ale ten związek chyba nie ma przyszłości. A co sądzicie o tym, że jest dalej w dobrych stosunkach z tą dziewuchą, dla której mnie zostawił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w dobrych stosunkach z tą dziewuchą, dla której mnie zostawił? >przeczytaj to zdanie jeszcze raz, bo cos w tym może być. Ona może być jego "przyjaciółką", rozumiesz co mam na myśli? Faceci nie utrzymują kontaktów ze "zbędnymi" kobietami, coś jest na rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko absolutnie nie wierz w to, że im się dobrze rozmawia. Od tego są kumple.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka i jej popleczniczki są nienormalne. To tak krótko i na temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za to ty wielce normalna pozwoliłabyś swojemu chłopu na wszystko byle tylko cię nie zostawił :P co za despreacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
"przeczytaj to zdanie jeszcze raz, bo cos w tym może być. Ona może być jego "przyjaciółką", rozumiesz co mam na myśli?" Nie, nie sądzę. Ona ma chłopaka, zresztą sama zostawiła tego mojego. To nie jest tak, że się we dwójkę spotykają i wychodzą. Raczej rozmowy przez internet, wiem też, że spotykali się w trójkę, kiedy jeszcze miał dziewczynę (nie tak dawno temu). Właśnie, nie napisałam tego jasno. My tak naprawdę nie jesteśmy razem. Spotykamy się, wiemy, że oboje siebie pragniemy, ale cały czas stoją między nami moje opory. "Faceci nie utrzymują kontaktów ze "zbędnymi" kobietami, coś jest na rzeczy." Ze "zbędnymi" pewnie nie, ale jednak jakiś powód, dla którego mnie zostawił był. Ja wiem, że oni się naprawdę lubią i w tym samym nie widzę nic złego. Ja też bardzo lubię kilku moich byłych, czy takich, którzy mi się podobali, a sama siebie ocenić potrafię i wiem, że nie ma w tym nic "więcej". "Tylko absolutnie nie wierz w to, że im się dobrze rozmawia. Od tego są kumple." Ale to jest prawda. Dlatego też z kumplami spędza więcej czasu, ale jednak ją bardzo lubi. Aczkolwiek, jak mi tak piszecie, to muszę przyznać, że sama się zaczęłam obawiać, że jakby była sama, to on znowu by mnie dla niej zostawił. W końcu już raz okazała się "lepsza"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie jesteście razem? On jest rozdarty między Tobą a tamtą i uwierz mi faceci nie potrzebują koleżanek. Wszyscy moi najlepsi kumple liczyli na coś więcej, kiedy wiadomo było że nic z tego nie będzie, przestawali się odzywać. Oni nie potrzebują koleżanek ani rozmów, serio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni nie odzywają się nawet na gg do "zbędnego kontaktu", naprawdę. W sumie już wiem o co w tym wszystkim chodzi. Eks go zostawiła, tak? On się łudzi że ona zostawi obecnego i trzyma rękę na pulsie. W razie czego - trzyma sobie Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
To, że nie jesteśmy razem, to jest moja decyzja. Od jego rozstania z tamtą dziewczyną minęły 4 lata i on miał potem dwie inne, z którymi spał. Na pewno nie "liczy" na to, że ona będzie wolna. Co najwyżej, jeśli się tak stanie, może będzie chciał do niej wrócić. Owszem, odzywają się do "zbędnych kontaktów". To nie jest typ roochacza, dla którego potrzebne jest tylko zaspokoić swoje pożądanie, naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JAK raz cię zostawił dla innej to zrobi to ponownie,jesteś teraz zapchajdziura,szanuj się,nie wybaczaj,będziesz żałować,nie idz do lóżka z nim.Ja to przerabiałam,wróciłam do faceta który mnie wystawił w sylwestra ,potem chyba tamta laska go wystawiła,potem wrócił do mnie.dałam sie przebłagać a on za tamta gonił tak mi donieśli.chciał sie żenić bo tamta była w ciąży z innym ale przejrzałam na oczy i koopa dostał,tego sie nie spodziewał.I nie żałuje,nie wracaj do tego co było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JAK raz cię zostawił dla innej to zrobi to ponownie,jesteś teraz zapchajdziura,szanuj się,nie wybaczaj,będziesz żałować,nie idz do lóżka z nim.Ja to przerabiałam,wróciłam do faceta który mnie wystawił w sylwestra ,potem chyba tamta laska go wystawiła,potem wrócił do mnie.dałam sie przebłagać a on za tamta gonił tak mi donieśli.chciał sie żenić bo tamta była w ciąży z innym ale przejrzałam na oczy i koopa dostał,tego sie nie spodziewał.I nie żałuje,nie wracaj do tego co było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro od rozstania z tamtą minęły 4 lata to ile lat minęło od rozstania z Tobą, bo czegoś tu nie rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
słuchaj nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki, skoro wtedy nie znaczyłaś dla niego tyle i ile on dla ciebie to może byc tak samo i tym razem, poszukaj sobie kogoś kto będzie za tobą szalał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
Nie jestem żadną zapchajdziurą. Był kilkakrotnie w sytuacji, kiedy nie miał przez długi czas (do 11 miesięcy) żadnej dziewczyny, a mógł mieć wiele. To nie jest taki typ, naprawdę. Problem polega na tym, że nasz "związek" był na odległość i prawie się nie widywaliśmy. Dopiero na studiach mieliśmy mieszkać w jednym mieście, dlatego nie ma mowy o powrocie do tego, co było. To będzie, jeżeli będzie, zupełnie nowy rozdział. Wiem też, że nasze rozstanie nie przeszło obok niego bez echa. Potem jeszcze bardzo dużo mówił ludziom o mnie (nie chodzi o ploty, tylko o taką potrzebę mówienia o kimś byle czego, byle tylko mówić), próbował szukać kontaktu, próbował zostać chociaż w przyjaźni. Życie nie jest takie zero jedynkowe, jakby się chciało je postrzegać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
Pięć i pół lat minęło od naszego rozstania... "poszukaj sobie kogoś kto będzie za tobą szalał " Ale ja szaleję za nim... Już wolę być sama, naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
5 i pół? faktycznie problem z d**y

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Maju straszna sekutnica z ciebie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
Czemu problem z d**y?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jasne oszukuj się dalej a jego tłumacz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O f**k :O ten gość powinien jak najszybciej się wycofać, ładne g****o mu się szykuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to się nazywa relationsh`it

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
Kurczę... Naprawdę "byli" i geje to faceci, z którymi MOŻNA się kumplować. U facetów jest podobnie. Oni się nie przyjaźnią jakoś bardzo, może źle to ujęłam. Ale są ze sobą w stosunkach koleżeńskich, jak się spotkają na ulicy, to porozmawiają. I strasznie mnie to boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyna ma rację! Też bym nie potrafiła tak po prostu pogodzić się z faktem, że facet mnie zostawił, a potem kogoś sobie macał, a teraz znowu chce być razem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakby nie ru`chał przez 5 i pół roku to byłby mnichem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tako rzecze Zaratustra66
Psiocho, czasu już nie cofniesz, musisz pogodzić się z tym,co się zdarzyło i dbać, żebyś już była dla niego tą ostatnią, skoro nie dane było Ci być tą pierwszą. Nie warto męczyć się z czymś, na co nie mamy wpływu. Energię, zamiast na destrukcyjne myśli, trzeba spożytkować na działanie. Rób wszystko, aby relacja z nim była udana. Psiocho dziecinna jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zdradził Cie taki jest fakt to że nie możesz się pogodzić z tym że on miał inną kiedy Ty byłaś sama nie jest niczyją winą a więc nikt nie ma nikomu nic do wybaczania. Widać że dla Ciebie sex jest ważny jaki powinien być dla każdego człowieka ale realia są inne ludzie są inni. Nie wiem ile masz lat ale co jeśli odrzucisz tą miłość a spotkasz faceta który będzie miał jeszcze więcej dziewczyn brzydko mówiąc zaliczone? Albo jeśli nie powie Ci prawdy z iloma spał i będziesz żyła w przekonaniu że jesteś pierwszą czy drugą a tak naprawdę nie będzie? Doceniałabym że facet się przyznał za taką szczerość nie powinno się cierpieć. Najważniejszym faktem jest to iż Ciebie nie zdradził. To że się martwisz leży w Twojej psychice nie ma ludzi idealnych on nie jest i inny tez nie będzie, Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Majaaa735
Tako rzecze Zaratustra66 "musisz pogodzić się z tym,co się zdarzyło" No właśnie nie muszę... AlicjaDonnikova "skoro cię to boli to odpuść. lepiej już nie będziesz się z tym czuła, zapewniam. " Właśnie tego się obawiam... gość dziś "to że nie możesz się pogodzić z tym że on miał inną kiedy Ty byłaś sama nie jest niczyją winą a więc nikt nie ma nikomu nic do wybaczania" Toteż nie mówię o winie, tylko o moim samopoczuciu. "Nie wiem ile masz lat ale co jeśli odrzucisz tą miłość a spotkasz faceta który będzie miał jeszcze więcej dziewczyn brzydko mówiąc zaliczone?" To nie będzie mi to przeszkadzało, jeśli wcześniej nie byliśmy razem. "Doceniałabym że facet się przyznał za taką szczerość nie powinno się cierpieć. " On mi się do niczego nie przyznał. Ja wiedziałam o tym mniej więcej na bieżąco. "Najważniejszym faktem jest to iż Ciebie nie zdradził." Widać, że nie przeczytałaś tego tematu. On mnie właśnie zdradził. Zostawił mnie dla innej laski, a potem w kolejnych związkach roochał panny. Teraz chce znowu wrócić, ja go bardzo kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×