Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy jest sens do niego pojechac?

Polecane posty

"gość wczoraj W tamtym czasie czesto wpadalam do Polski, I nawet zostawalam na kilku miesieczne okresy. Nie moglam po prostu isc na studia w Polsce, tak jak on w tamtym czasie nie mogl zostawic swojej kariery, ktora tam przez 10 lat budowal" xxx a dlaczego nie mogl? chyba raczej nie chcial - ja znam przypadek gdzie gosc zostawil kariere i przeniosl sie do ukochanej, pozniej zony, - w nowym miejscu nie musial zaczynac wszystkiego od poczatku, chco pewne zeczy musial budwac od poczatku - wdzisiejszym swiecie z dobrym zaodem dosc prosto sie przeniesc z jednego punktu do drugiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze tu chwilę jestem ROR, właśnie odpisywałam Autorce. Z tym mówieniem, że każde 20-letnie małżeństwo jakie znasz to ludzie dla siebie stworzeni to byłabym trochę ostrożna. Często nam się wydaje, że dwoje ludzi tworzy zgrane małżeństwo, a nagle po jakimś czasie, czasem po paru miesiącach, innym razem nawet po 30-tu latach okazuje się, że tam nie tylko nie było dobrze, ale nawet było bardzo źle - zdrady, alkoholizm, przemoc, samotność we dwoje, brak wsparcia czy miłości. Dlatego dla mnie samo to, że ludzie są ze sobą razem długo nie znaczy wcale, że są dla siebie stworzeni, że do siebie pasują i że darzą się silnym uczuciem. Powodów zawarcia ślubu są dziesiątki, wiele z nich jest dalekich od romantyzmu i tego, na czym powinno sie opierać małżeństwo. Są ze sobą czasem nawet i kilkadziesiąt lat, nawet gdy wewnątrz dzieje się źle. Dla mnie ktoś, kto jest dla nas tą wyjątkową osobą to ktoś, kto jest do nas bardzo podobno i kogo się kocha tak, jak nikogo innego. Nie da się tego wytłumaczyć, to się wie że to ta osoba i żadna inna. I są takie przypadki, że ludzie się właśnie tak odnajdują - czasem zbyt późno, bo są już w małżeństwach, innym razem los daje im szansę być razem, gdy np. małżeństwa im się rozpadną, niektórzy szczęściarze od razu się kochają, a są też tacy, którzy kochają jednostronnie. Ale kiedy przychodzi taka miłość, to wiesz, że to ten i żaden inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jezeli pojade i on po prostu mi powie, ze jest zajety i szczesliwy, to i tak nie zmieni sytuacji w ktorej teraz jestem. Przynajmniej bede wiedziala juz na pewno" xx a po tym gdy on sie wycofal z Twojego zyccia kilka lat temu, nie masz takiej pewnosci ze on nie dazy do zwiazku z toba? tak myslac - mozezsz sprobowac jechac tez do Brada Pitta przeciez on tez nigdy na 100% nie wyklczyl zwiazku z yoba a jak nie pojedziesz to sie nigdy nie wdowiesz, co nie? Sorry z aironie - ale taka logike stosujesz. xx "To napewno nie popsuje naszych wspomnien sprzed lat (to juz jest paranoja)" x a skad taa pewnosc? x "Jezeli mi sie uda jego w jakims stopniu odzyskac, to napewno bedzie na plus" xx a ktos pisal tutaj ze autorka nie ma zadnych oczekiwan....;/ owszem ma - i to bardzo konkretne , ale liczy sie tez z mozliowscia odrzucenia. x "Ucieszy mnie fakt, ze jest szczesliwy, poniewaz wczesniej roznie z tym bywalo" xx watpie ze cie ucieszy bo bedzie to dla ciebie rodzaj odrzucenia a te zwasze sa bolesne - moim zdaniem gubisz sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Zrozum to, ze byc moze pochodze do zycia troche inaczej niz Ty" xx Autorko nikt Ci nie zbarania podchodzic do zycia w jakikolwiek sposob, ale dlaczego zadzasz akceptacji od innych, hm?? xx "Ale wiem, że w pewnych przypadkach ryzyko nie przynosi nic dobrego, właśnie dlatego że próbowałam." xx dokladnie tak;-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"gość dziś Moze gdybyscie sie ponownie spotkali to by zaiskrzylo i cos dobrego wyszloby z tego. Tego nie wiesz" xx to umow sie na kawe z sasiadem - nigdy nie wiesz z kim zaistrzy. jesli dwie osoby mialy swoja szanse i choc jedna doszla do wniosku ze jest niezainteresowana to myslisz ze jak sie dczeka te 10 lat i potem pojawi w jej zyciu to ona nagle sie zainteresuje i ucieszy? na jakiej podstawie takie wnioski wyciagasz? xx "Kalkulujesz jakies procenty prawdopodobnosci w sferze w ktorej sie tego nie robi" xx Ty mylisz dwie zrezcy zimna kalkulacje /wyrachowanie z wrazliwosci ktora dopuszca do glosu takze to jak inne osoby prawdopodobnie beda sie czuly w danej sytuacji xx "Czasami brak kontaktu po prostu niczego nie oznacza. Mam zaleglosci kontaktowe z wieloma osobami z ktorymi chcialabym byc w kontakcie, ale jakos nie mam na to na ten moment natchnienia" xx oznacza - ze ktos ma inne wazniejsze bardziej absorbujace rzeczy do robienia, a w przypadku milosci zwasze odczuwa sie potrezbe kontaktu - poptarz na swoje zachowanie (osoby kochajacej) i takiej ktora nie kocha - dlaczego nie probujesz odnowic kontaktu z chlopakiem z podstawowki ktory ci sie kiedys spodobal, hm? Bo cie on nie interesuje - proste. Interesuje cie kto inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jakoś nie widzę żebyście szaleli za sobą,Ty nie przyjedziesz do Polski on nie zmieni pracy,takie letnie wszystko,ja to jestem miłosnym świrem,dla miłości wszystko prawie wszystko :-) nawet w przypadku odległości byłby ogień,dla was ciągle ważniejsze było coś innego,taka hierarchia ważności,najpierw ja praca potem kochana osoba albo i nie.moje miłości zawsze są ogniste inaczej znaczy że to nie to .są fatalne zdarzenia rozdzielające parkę wypadek totalne nieporozumienie i zawód w wyniku pomyłek,ale te wasze racjonalne wybory jakoś dobrze nie wróżą na teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"gość dziś Ty juz wiesz napewno na czym stoisz. Zawiodlas sie na tym mezczyznie (to zrozumiale) I teraz generalizujesz, probujac mi doradzac tylko na podstawie wlasnego doswiadczenia. U nas bylo inaczej. Musialabym ujawnic duzo prywatnych informacji, a tego nie chce robic. Dlatego, zaluje teraz, ze zalozylam ten temat. Zaluje, ze go zalozylam na polskim forum." xx teraz jestes niesprawiedliwa - nikt Cie tutaj nie obrazil, ale uslyszalas wiele slow na ktore nie masz ochoty. Polskosc tutaj nie ma nic do rzeczy - co ty jedna mieszkasz poza europa? Sporo ludzi tutaj ma podobne do ciebie dosiwadczenia (mam na mysli stycznosc z inna niz polska mentalnosc)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"gość dziś Jeszcze tu chwilę jestem ROR, właśnie odpisywałam Autorce. Z tym mówieniem, że każde 20-letnie małżeństwo jakie znasz to ludzie dla siebie stworzeni to byłabym trochę ostrożna" xx jestem ostrozna, zawsze. Nie powiedzialam ze kazde maleznstwo z 20-letnim stazem to tacy ludzie, tlko ze wszystkich ludzi ktorych ja znam - i ktorzy przezyli te "milosc od piwreszego...wejrzenia" skonczylo jako takie malzenstwo - a to roznica;-) Nie rozumiem tego wywodu o malzesntwach bo tak jak sa nieudane tak samo tak sa bardzo szcesliwe (ja odnioslam sie do tej drugiej grupy)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też mam sentyment do kogoś :-) ale nie będę z nim bo płynie w nim trochę mojej krwi,a raczej naszego dziadka hehe lepiej żebym go nigdy nie spotkała ale pewnie na jakimś pogrzebie to nastąpi,też bym się z nim chętnie spotkała ale mam nadzieje że to dam radę opanować kolejnych 10 lat :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"gość dziś ja jakoś nie widzę żebyście szaleli za sobą,Ty nie przyjedziesz do Polski on nie zmieni pracy,takie letnie wszystko" xxx odnioslam takie samo wrazenie od poczatku, i to co bije z postow Autorki - moim zdaniem (choc sama autorka twierdzi ze nie ujawnia wszzystkich informacji i ok) - to jest obraz osoby zagubionej w zyciu, ktora byc moze miala nadzieje na cos wiecej w milosci - dlatego bez zalu pozegnala tamtego goscia 12 lat temu, ale zycie (uczuciowe) troche ja rozczarowalo i sie okazalo ze to wtedy mialo swoj peak w osobie tamtego faceta, a poniewaz jest troche samotna (takie odnosze wraznie, bo faktow nie znam oczywiscie;), przeszla jakies ciezkie chwile - to wszystko zaostrzylo potrezbe milosci i bliskosci wiec sie uczepila tamtego epizodu w swoim zyciu;/ Dopoki jej zycie sie jakos tam toczylo - praca, studia, podroze, choroba - to byla zajeta soba (choc jak twierdzi go kochala) - a teraz bardziej potrzebuje milosci w swoim zyciu stad chec jej zaspokojenia, to jest moje wrazenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"też mam sentyment do kogoś usmiech.gif ale nie będę z nim bo płynie w nim trochę mojej krwi,a raczej naszego dziadka hehe lepiej żebym go nigdy nie spotkała ale pewnie na jakimś pogrzebie to nastąpi,też bym się z nim chętnie spotkała ale mam nadzieje że to dam radę opanować kolejnych 10 lat" xx tyle ze to nie ejst temat o snetymentach a zakochaniach sprzed lat..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak ,ja wiem co ona czuje to jest taki książkowy przykład na wielką chęć powrotu do przeszłości,cofnięcia czasu,jest w tym trochę tęsknoty za tamtą beztroską młodością uniesieniami są takie żywe gdy człowiek młody ,i poczucie straty ,dojrzewamy a przeszłość ciągle jest kolorowa i chcemy ją przywrócić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale my zakochani byliśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś tak ,ja wiem co ona czuje to jest taki książkowy przykład na wielką chęć powrotu do przeszłości,cofnięcia czasu,jest w tym trochę tęsknoty za tamtą beztroską młodością uniesieniami są takie żywe gdy człowiek młody ,i poczucie straty ,dojrzewamy a przeszłość ciągle jest kolorowa i chcemy ją przywrócić" xx to tez ma znaczenie - stad po latach gloryfikujemy - ale "wtedy" ludzie podjmuja decyzje o rozstaniu z andziejea na lepsza przyszlosc a gdy ta nie nadchodzi to wracaja myslami do tamtego zdarzenia. Ja mam taka teorie, ze kazdy etap nastpeny musi niejako przebic/pobic poprezdni zebysmy mogli z niego byc zadowoleni. Czsaem sie tak zdarza ze spotka sie wielka milosc - takiej ktorej nigdy wczesniej nie zaznalismy - to sie nie udaje, jestesmy przybici, ale jesli potem przezyjemy cos wiekszego - cos przy czym ta poprprzednia milosc to jedynie tylko mgliste wspomnienie - nigdy do tego nie wrocimy myslami (na powaznie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
możesz być w błędzie,jest taka ewentualność że przeszłość może wrócić z taką samą siłą,ale to rzadkie przypadki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ROR - jestes w calkowitym bledzie. Az sie zdenerwowalam, poniewaz ja sobie nie pozwalam na analizowanie wprowadzajac zmyslone informacje, ktorych nie jestem pewna. Nie masz racji. Tak jak napisalam, zaluje, ze zalozylam ten temat, poniewaz zbyt malo wiecie aby cokolwiek mi doradzic, I tyle. Musialabym wyjawnic duzo osobistych informacji, a tego nie zrobie. Gdy w pewnym momencie odpisywalam Zranionej 1.5 roku temu, to tylko na podstawie tego co napisala - nie wypisywalam jakis spekulacji. Jak takie podejscie mnie denerwuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko nie bierz nic do siebie,wiadomo że to takie babskie gdybania po nocach,nie żałuj ,Ty wiesz najlepiej ja nie zaprzeczę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie sie dowiedzialam, ze jestem wyrachowana osoba, ktora odrzucila milosc zycia, poniewaz liczylam jeszcze na cos lepszego. Co za niesprawiedliwa bzdura. Tak upraszczacie rzeczywistosc, aby to pasowalo do Waszych "teorii"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
opowieści o miłości na kafe nie mają siły :-) ,jakby filmy nakręcić romantyczne to by się wzruszali a tak to ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
04.38 - To Ty zraniona 1.5 roku temu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja nie wiem autorko nie czytałam każdego posta bo bardzo długie wszystko,ale były wybory Twoje i jego jak doczytałam gdzieś,i nie padło na miłość,nie uważam że dlatego by szukac lepszej miłości ale jednak miłośc była na dalszym planie,ja niektórych wyborów też żałuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ,to nie ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tęskniąca987
Nie, 4.48 to nie ja. "gość dziś ja jakoś nie widzę żebyście szaleli za sobą,Ty nie przyjedziesz do Polski on nie zmieni pracy,takie letnie wszystko,ja to jestem miłosnym świrem,dla miłości wszystko prawie wszystko". Właśnie to samo chciałam powiedzieć, że gdyby on odwzajemniał uczucia, to ja bym z dnia na dzień była gotowa pojechać z nim gdziekolwiek, oby z nim. I jeśli on by kochał, byłby gotów na to samo. A jeżeli nie możemy być razem, to życzę mu, żeby był z kimś innym szczęśliwy. To jest miłość. "ROR dziś Nie rozumiem tego wywodu o malzesntwach bo tak jak sa nieudane tak samo tak sa bardzo szcesliwe (ja odnioslam sie do tej drugiej grupy)" Jeśli się odniosłaś do tej drugiej grupy, to teraz się rozumiemy. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W tamtym czasie musialo byc jak bylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tęskniąca987
"gość dziś też mam sentyment do kogoś usmiech.gif ale nie będę z nim bo płynie w nim trochę mojej krwi" Ups, to co my narzekamy. Ty to masz sytuację trudną! "ROR dziś Dopoki jej zycie sie jakos tam toczylo - praca, studia, podroze, choroba - to byla zajeta soba (choc jak twierdzi go kochala) - a teraz bardziej potrzebuje milosci w swoim zyciu stad chec jej zaspokojenia, to jest moje wrazenie". Podobne wrażenie odnoszę, że gdyby im zależało, to jakoś by dali radę wcześniej coś z tym zrobić. Jeśli Autorka miała studia, to ten mężczyzna powinien przyjechać, gdyby kochał, bo jemu łatwiej było zmienić pracę niż Jej studia. Wyjątkiem był tutaj czas choroby, wtedy jest trudno coś zrobić, a nawet myśli się, że to jest coś, przez co nie powinnyśmy być z tym, kogo kochamy. Żeby miał życie bez problemów, z którymi my codziennie musimy sobie dawać radę. Jeżeli ktoś mógł coś zrobić to On, bo z tego co napisąła Autorka, to jej sytuacja była taka, że dużo trudniej Jej było w tamtym czasie coś zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tęskniąca987
"ROR dziś Czsaem sie tak zdarza ze spotka sie wielka milosc - takiej ktorej nigdy wczesniej nie zaznalismy - to sie nie udaje, jestesmy przybici, ale jesli potem przezyjemy cos wiekszego - cos przy czym ta poprprzednia milosc to jedynie tylko mgliste wspomnienie - nigdy do tego nie wrocimy myslami (na powaznie)". Tego nikt i nic nie zdoła przebić tego jestem pewna bardziej niż tego, że oddycham. Może będzie kiedyś jakaś miłość wzajemna z kimś, ale to nie zdoła nawet zbliżyć się do tego, co czuję teraz i ile nas łączy z tym mężczyzną. Jednak dzisiaj myślę, że zostanę sama. "gość 2015.01.05 widzę, że jak nie pojedziesz to będziesz żałować.." Dlatego mówię, żeby jechała, bo jest to Jej potrzebne. Tylko żeby nie obiecywała sobie od razu zbyt wiele po tym spotkaniu, żeby było łatwiej. A może akurat to oni będą mieć to rzadkie szczęście, że spotkanie po latach przerodzi się w coś więcej? Tak, brzuszek piwny u polskich mężczyzn to już prawie standard. ;-) Żartuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wtedy nie moglam przyjechac do Polski - gdy bylam 18 letnia studentka ktora musiala w czesci pracowac na bardzo drogie studia, a w czesci polegac na rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"gość dziś ROR - jestes w calkowitym bledzie. Az sie zdenerwowalam, poniewaz ja sobie nie pozwalam na analizowanie wprowadzajac zmyslone informacje, ktorych nie jestem pewna. Nie masz racji" xxx myslisz sie mowiac ze ja jestem w bledzie - ja pisalam o swoich wrazeniach a te z natury nie moga byc bledne, mozesz sie co najwyzej z nimi nie zgadzac. Nie dodaje zadnych informacji ktorych sama nie podalas a jesli jakies zatajasz to nie dziw sie ze ich nie uezgledniamy. A co do racji - to kazdy ma swoja, wiec zdanie "nie masz racji" uwazam ze jest pozbawione logiki;/ x "Tak jak napisalam, zaluje, ze zalozylam ten temat, poniewaz zbyt malo wiecie aby cokolwiek mi doradzic, I tyle. Musialabym wyjawnic duzo osobistych informacji, a tego nie zrobie" x Mysle, ze Ty zalujesz czego innego - zalozylas sobie temat w ktorym przypuszczam mialas nadziej ze wiekszosc ludzi Cie poprze i bedziesz mogla dywagowac z nimi na temat scanariuszy tego spotkania, ale za tak sie nie stalo to zaczynasz sie zloscic - to jest bardzo powszechne zachowanie xx "Gdy w pewnym momencie odpisywalam Zranionej 1.5 roku temu, to tylko na podstawie tego co napisala - nie wypisywalam jakis spekulacji. Jak takie podejscie mnie denerwuje" xx masz prawo sie denrowoacna to juz nicnie poradze. Ja nie spekuluje mowie - jak widze Twoja sytuacje - i wszystko co piszesz to mnie w tym utwierdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeciez napisalam, ze nie mam zadnych oczekiwan. Chce po prostu sprobowac, I tyle. Jezeli nie wyjdzie to nie nastapi przez to kataklizm globalny, ani nie wybuchnie 3 wojna swiatowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×